Życie Podkarpackie nr 42/2019 Życie Podkarpackie nr 42/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 293/2019, Niedziela 20 października 2019 r., Ireny i Kleopatry
Opublikowano
Idiotyzm do kwadratu
W ubiegłym tygodniu w policyjnych newsach pojawiła się ciekawa informacja. Wieczorem do Komendy Powiatowej Policji w Kościanie przyszedł 41-letni jegomość i poprosił, żeby sprawdzono jego stan trzeźwości, bo chciał się upewnić, czy może prowadzić samochód.
Policjanci podali mu alkotest i poradzili, że przez najbliższe godziny podróżował jedynie jako pasażer. Gość przyjął to do wiadomości, podziękował i wyszedł. Kilka chwil później policjanci przecierali oczy ze zdumienia, gdy na monitoringu zobaczyli, jak mężczyzna wsiada za kierownicę swego auta i rusza spod komendy. Dyżurny wysłał patrol i gość został zatrzymany kilkaset metrów dalej. Co ciekawe na miejscu pasażera siedziała kobieta, która była trzeźwa i miała uprawnienia do prowadzenia samochodu. W tej sytuacji doprowadzono gościa na komendę i okazało się, że miał 2,6 promila alkoholu w organizmie. No cóż, ni to śmiać się, ni płakać, ale to jeszcze nic. Kiedyś do przemyskiej komendy przyszedł niezbyt trzeźwy mężczyzna i zgłosił kradzież samochodu. Policjanci podejrzewali, że facet po prostu zapomniał, gdzie zaparkował, ale przyjęli zgłoszenie i dyżurny rozesłał komunikat do patroli będących na mieście. Pół godziny później mundurowi odnaleźli pojazd, który stał dwie przecznice dalej od miejsca, które mężczyzna wskazał i powiadomili go o tym. Na miejscu okazało się, że auto nie ma żadnych śladów włamania, a silnik jest zimny, co raczej nie wskazuje na to, by w ciągu kilku ostatnich godzin ktoś go używał. Właściciel usłyszał, że może być pociągnięty do odpowiedzialności za zgłoszenie przestępstwa, którego nie było, ale to jeszcze nie był koniec tej historii.
Kilkanaście minut później inny patrol, do którego jeszcze nie dotarło odwołanie komunikatu o kradzieży, zauważył jadący poszukiwany samochód i ruszył za nim. Kierowca, widząc za sobą radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi, przyspieszył i próbował uciekać pustymi o tej porze ulicami. Mając ponad setkę na liczniku, ścinał zakręty i wykonywał inne niebezpieczne manewry, aż wreszcie wjechał na osiedlową drogę. Manewrując pomiędzy zaparkowanymi autami, otarł się o dwa z nich i nie mając już wyjścia, zatrzymał się. Policjanci wyciągnęli go z samochodu. Po przewiezieniu na komendę okazało się, że to on godzinę wcześniej zgłaszał kradzież. Alkomat wykazał ponad półtora promila alkoholu w organizmie i facet trafił na dołek. W obu przypadkach nazwanie tego idiotyzmem chyba nie będzie nadużyciem.
jot podpis
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Karto 37.47.96.145 10.10.2019

Całe szczęście, że hamulce sprawne, inaczej mogłoby się skończyć tragicznie. Sprawdzajcie swoje samochody: http://www.motowydawnictwo.pl/5-objawow-awarii-hamulcow-samochodowych/

nr 42/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium