Życie Podkarpackie nr 47/2019 Życie Podkarpackie nr 47/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 326/2019, Piątek 22 listopada 2019 r., Marka i Cecylii
Opublikowano
Gleba! K…a! Gleba!
Od kilku tygodni w mediach trwa dyskusja dotycząca zatrzymania Jakuba A., zabójcy 10-letniej Kristiny z Mrowin. Chodzi o te nieszczęsne kajdanki zespolone, a przede wszystkim o to, że sprawcę zabrano w samych majtkach. Jedni uważają, że to morderca i należało mu się, inni zarzucają policjantom zastosowanie metod niewspółmiernych do sytuacji.
– No cóż. Takie mamy teraz czasy – skomentował pewien emerytowany policjant, któremu za to, że kiedyś był milicjantem, odebrano kawałek emerytury i teraz musi dorabiać w firmie ochroniarskiej. –  Dzisiaj zupełnie inaczej szkolą młodych policjantów. Poza tym naoglądają się chłopcy amerykańskich filmów i potem wpadają z drzwiami do jakiegoś złodzieja i od razu: – Gleba! K…a! Gleba! W telewizji dobrze to wygląda, ale za moich czasów trochę inaczej było. Na przykład kiedyś trzeba było zatrzymać drobnego bandziora, który ciągle nam się wymykał. Wiedziałem, że przemieszkuje u dziewczyny na Wilczu. Kiedy dostałem cynk, że jest, wsiadłem na motor i pojechałem. Sam. Wszedłem i mówię, że chcę pogadać. Usiedliśmy przy stole i tłumaczę mu, jak jest. Szukamy cię do odsiadki, bo masz wyrok. Możesz mi uciec, ale wtedy sąd dowali ci co najmniej pół roku. Będziesz się chował dalej, to z pierdla nie wyjdziesz, a jak się sam zgłosisz, odkiblujesz rok i potem możesz zaczynać nowe życie. Dziewczyna się temu przysłuchuje i mówi: – Posłuchaj go i zgłoś się, bo ja już mam dosyć takiego życia. Na drugi dzień już był na Rokitniańskiej. Jednak nie zawsze tak było. Choć rzadko to się zdarzało, pewnego razu musiałem sięgnąć po służbową tetetkę (pistolet TT – przyp.) – opowiada.
– Kiedyś pojechaliśmy nyską do jednej wioski pod Przemyślem na interwencję, bo pewien mężczyzna trochę popił i zaczął szaleć. Wiedzieliśmy, że facet był już karany za pobicia i może być niebezpieczny. Przyjeżdżamy, a tam na podwórku lamentuje żona, płaczą dzieci, a facet zamknął się i nie chce otworzyć drzwi. Próbujemy perswazji, a to go tylko podkręca. Jakoś udało się nam otworzyć drzwi. Wpadamy, a facet siedzi w gaciach przy stole, na którym stoi niedopita butelka. Na nasz widok złapał nóż i zaczyna nim wymachiwać. Cofnęliśmy się na zewnątrz, a on z tym nożem za nami. Wtedy strzeliłem w powietrze i podziałało. Obrączki i do radiowozu, ale przed odjazdem poprosiłem żonę o jakieś spodnie, żeby faceta w gaciach nie transportować. Nie wiem, jak bym dzisiaj postąpił na miejscu tych policjantów, których teraz krytykują, ale faceta w samych majtkach chyba bym nie zatrzymał – mówi.
jot podpis
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
mk 91.193.208.66 31.07.2019

Redaktorku , znowu judzisz jak typowy anty Polak .Przestań pociskać brednie i tym samym podświadomie   działasz   przeciw  zdecydowanej akcji , zgodnej a obowiązującym polskim prawem .  Wy , zwolennicy  PO i lewactwa  wszelkiej  maści , zawsze szukacie  , wręcz na siłę  tzw. haków  na rząd , cokolwiek by nie zrobił . Wasza  zła wola , wręcz alergiczną nienawiść jest  porażająca. Ale , redaktorku , do ciebie zwracam się , za 2 i pół miesiąca gdy będzie już po wyborach parlamentarnych i PiS zdobędzie  większość konstytucyjna  i zmieni  się Konstytucja Polski do czego taka władza  z takim wyborczym wynikiem ma prawo , będziecie inaczej pisać , potomkowie   lewactwa  , piekielne  pomioty

nr 47/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium