Życie Podkarpackie nr 29/2019 Życie Podkarpackie nr 29/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 199/2019, Czwartek 18 lipca 2019 r., Kamila i Szymona
Opublikowano
Na działkach kwitnie życie
Z nadejściem wiosny na działkach budzi się życie, co jest oczywistą oczywistością, ale w przypadku kryminałka nie chodzi o naturalny cykl wegetacyjny tylko o tzw. życie towarzyskie. Historia, którą dzisiaj przedstawiam, zaczęła się koło studni.
Ponieważ w ostatnich miesiącach natura poskąpiła wody, dla działkowiczów każda jej kropla jest niezwykle cenna. Na jednym z ogrodów działkowych przy jednej z dwóch czynnych studni spotkali się panowie A. i B. Ten pierwszy zwrócił uwagę drugiemu, że wychlapując na ziemię marnuje cenną wodę. To wystarczyło, żeby wywiązała się awantura, której odgłosy słychać było na końcu działek. Panowie pokrzyczeli na siebie i wrócili do swoich grządek. Pech chciał, że tydzień później ktoś zdemolował altankę na działce pana A. Wyłamany zamek w drzwiach, zniszczony leżak, nadpalony koc i porozbijane naczynia – wyliczał poszkodowany, zgłaszając to dzielnicowemu. Na koniec stwierdził, że sprawcą na pewno jest pan B., który po awanturze przy studni miał powody, żeby się zemścić, a poza tym widziano go. jak kręcił się koło działki A. Choć straty nie były duże, dzielnicowy potraktował sprawę niezwykle poważnie. Przesłuchał wszystkich, którzy mieli działki w pobliżu, tylko nie udało mu się dotrzeć do podejrzewanego, gdyż ten akurat wyjechał do sanatorium. Wreszcie, kiedy wrócił, wezwał go dzielnicowy, żeby przesłuchać na okoliczność uszkodzenia mienia. Pan B., słysząc, o co chodzi, najpierw popukał się znacząco w czoło, a potem wszystkiemu zaprzeczył, co potwierdził podpisem na protokole. Ponieważ nie było żadnych konkretnych dowodów, dzielnicowy zamierzał umorzyć sprawę z powodu niewykrycia sprawcy.
Wtedy pojawił się nowy trop. Otóż jeden ze świadków przypomniał sobie, że widział trzech małolatów, którzy kręcili się przy altance pana A. Po nitce do kłębka i dzielnicowy dotarł do trzech chłopców w wieku 14 i 15 lat, którzy przyciśnięci przyznali się, że pewnego dnia, będąc na wagarach, z nudów włamali się do altanki i trochę tam nabałaganili. Teraz nastąpił zwrot i pan B. wniósł przeciwko panu A., sprawę z artykułu 234 kodeksu karnego, który brzmi, „ Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

jot podpis
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
mk 91.193.208.83 14.05.2019

Bzdura , jeśli ten pierwszy  zeznał ,ze  sąsiad "MOŻE " być sprawcą . to tylko " może" . Natomiast   nie stwierdził ,że to on i tylko on. A to różnica , duża różnica.

nr 29/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium