Życie Podkarpackie nr 12/2019 Życie Podkarpackie nr 12/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 79/2019, Środa 20 marca 2019 r., Eufemii i Klaudii
Opublikowano
Pornografia za płotem
Wystarczy przeanalizować policyjne kroniki z ostatnich tygodni, żeby zobaczyć, jak pogoda wpływa na ludzi. Konkretnie chodzi o iście podzwrotnikowe temperatury, jakie nas nawiedziły tego lata. Często się zdarzało, że kiedy termometry pokazywały więcej niż trzydzieści stopni, ludzie zachowywali się irracjonalnie.

Rzecz działa się w O. Na jednej z posesji na obrzeżu miasteczka odbywało się grillowanie. Kilka osób rozłożyło się na leżakach w sadzie, ale grzało niemiłosiernie i jakoś nikomu nie chciało się rozpalić grilla. Jednak nie zebrali się po to, żeby rozmawiać o polityce, więc pojawiły się różne mrożone napoje, z przewagą tych mocniejszych. To prawdopodobnie one oraz upał sprawiły, że towarzystwo dość szybko zaniemogło. Tylko pewna pani w średnim wieku poczuła przypływ energii i fantazji. Ponieważ była na swoim, pozwoliła sobie przechadzać się po sadzie toples, co w zasadzie było usprawiedliwione temperaturą. Tymczasem tuż za płotem wypoczywała rodzina letników z wielkiego miasta, która na tydzień wynajęła kwaterę u sąsiadki. Pewnie na widok pani paradującej toples nikt z miejscowych nie zwróciłby uwagi, a tym bardziej nie poczułby się zgorszony, ale przyjezdnych to niezmiernie oburzyło. Ojciec najpierw kazał dzieciom się odwrócić, a potem podbiegł do siatki, żeby upomnieć kobietę, która siała zgorszenie. Podniesionym głosem zwrócił jej uwagę, że to nie plaża nudystów i postraszył ją odpowiednim paragrafem. Kobieta na to odpowiedziała, że skoro Doda może biegać z gołymi cyckami, to ona też, tym bardziej, że jest u siebie i zakołysała obfitym biustem.

Tego już mężczyzna nie zdzierżył. Broniąc moralności, chwycił za komórkę i wezwał policję, tłumacząc, że jego dzieci są narażone na pornografię za płotem. Młody sierżant przyjechał szybko, bo sam chciał zobaczyć coś takiego, tyle że pani już zdążyła na siebie zarzucić coś zwiewnego, ale niezupełnie kryjącego jej wdzięki. Wtedy policjant pomyślał, że wolałby mieć przed sobą dwóch nawalonych facetów, z którymi przynajmniej wiadomo, jak postąpić, a w takiej sytuacji jeszcze nie był. Oczywiście miał w głowie kodeks wykroczeń, ale kiedy pomyślał, że w taki upał będzie musiał ustalić świadków, zbadać panią na alkomacie, wszystko dokładnie opisać, a potem jeszcze sporządzić wniosek do sądu, doszedł do wniosku, że pouczenie wystarczy i na tym się skończyło.




j
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 12/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium