Życie Podkarpackie nr 29/2017 Życie Podkarpackie nr 29/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 205/2017, Poniedziałek 24 lipca 2017 r., Kingi i Krystyny
Opublikowano
Anglik spod Przeworska
No cóż, przyszło nam żyć w takich czasach, że wszyscy powinni się rozglądać dookoła. A nuż do autobusu wsiądzie jakiś terrorysta w turbanie albo zza rogu wyskoczy swojski rzezimieszek, więc czujność obywatelska obowiązuje. Dwa tygodnie temu do jednego z komisariatów zgłosił się starszy pan, żeby podzielić się z policjantami swoimi podejrzeniami.

Otóż zauważył, że od paru dni na sąsiedniej posesji, w niewykończonym domu, mieszka młody mężczyzna wyglądający na osiemnaście lat, ubrany na sportowo. Zgłaszający bardzo dokładnie opisał podejrzanego. Zapewnił też, że nie jest to nikt z rodziny właściciela, bo ich poznał, kiedy się budowali, a teraz wszyscy są za granicą. Na koniec wyciągnął kartkę, na której miał zapisane dni tygodnia i godziny, w których widział tego młodego. Policjant skrupulatnie wszystko zapisał i obiecał, że sprawdzi, co i jak. Zaczął od tego, że pojechał pod wskazany adres. Obszedł dookoła niezamieszkany dom. Drzwi zamknięte, żadne okno nie wybite, czyli zero śladów włamania. Wtedy wpadło mu do głowy, żeby porównać godziny, w których widziano podejrzanego, z rozkładem jazdy autobusów. Mniej więcej się zgadzały, więc miał już trop. Na drugi dzień policjant podjął dyskretną obserwację i zobaczył, że młody mężczyzna, ubrany tak jak mówił zgłaszający, wchodzi na teren posesji, otwiera kluczem drzwi wejściowe i znika w jej wnętrzu. Pół godziny później wyszedł. Wtedy policjant podszedł do niego i zapytał, co tu robi. Zagadnięty zaczął coś mówić w języku przypominającym angielski i wyglądał na przerażonego. Funkcjonariusz znał parę angielskich zwrotów, ale zupełnie nie mogli się porozumieć, bo tamten bełkotał, nie uwzględniając gramatyki.

W tej sytuacji policjant gestem wskazał radiowóz, młody mężczyzna potulnie zajął miejsce z tyłu i pojechali na komisariat. Tam funkcjonariusz poprosił o pomoc kolegę, który lepiej znał angielski, ale to też niewiele dało, bo młody w kółko powtarzał te same słowa, z których wynikało tylko, że jest studentem. Policjanci zaczęli się głośno zastanawiać, co w takim przypadku zrobić. Jeden z nich mrugnął do kolegi i powiedział, że idzie wezwać antyterrorystów. Dopiero wtedy młodzieniec przemówił czystą polszczyzną i przyznał się, że ma siedemnaście lat i mieszka w powiecie przeworskim. Pięć dni temu uciekł z domu i dorobił klucz do pustego domu. Potem wymyślił, żeby udawać studenta z Anglii, ale widząc policjantów, ze strachu zapomniał, czego się nauczył na lekcjach angielskiego.



kryminałek podpis
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Czy wiesz jak jeździć po rondzie turbinowym?
  • Tak
  • Nie
nr 29/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium