Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 265/2017, Piątek 22 września 2017 r., Tomasza i Maurycego
Opublikowano
Orgia w piwnicy
Zaczęło się od tego, że lokatorka z drugiego piętra pewnego popołudnia zeszła do piwnicy po słoiki. Już miała wracać, kiedy za drzwi sąsiedniej piwnicy usłyszała jakieś dziwne odgłosy. Jakby westchnienia, przerywane cichymi okrzykami w dziwnym języku. Po odgłosach można się było zorientować, że wydają je dwie osoby. Starsza pani już miała przyłożyć ucho do drzwi, żeby lepiej usłyszeć, co tam się dzieje, ale przypomniała sobie, że właśnie zaczyna się jej ulubiony serial i wróciła do mieszkania.

Kiedy skończył się kolejny odcinek, przypomniała sobie o dziwnych odgłosach w piwnicy i tak ją to zaintrygowało, że poszła do znajomej z drugiej klatki, żeby jej o tym opowiedzieć. Obie doszły do wniosku, że w piwnicy dzieją się pewnie straszne bezeceństwa albo jeszcze coś gorszego. Wiedziały, że należy do lokatorów z czwartego piętra, ale oni wyglądali na porządnych ludzi, tylko ich kilkunastoletni syn był jakiś dziwny. Ubierał się kolorowo, w uchu miał kolczyk, włosy z jednej strony wygolone i tak jakoś panie zeszły na temat dzisiejszej młodzieży. Bo wiadomo, co młodzi teraz potrafią. – Nie chcą się uczyć, narkotyzują – wyliczała jedna. – No i seks uprawiają – dodała druga. Słowo w słowo i wyszło im, że w piwnicy odbywają się narkotykowe orgie. Kilka dni później lokatorka z drugiego piętra podzieliła się tą informacją z jeszcze inną znajomą, która powiedziała, że też zauważyła coś podejrzanego. Kiedyś dostrzegła w piwnicznym korytarzu jakiegoś młodzieńca, który miał błędny wzrok i coś czerwonego przyczepionego do uszu. Chłopak na pewno nie był z tego bloku, a opis potwierdzał domysły o tym, co się może dziać w piwnicy.

Obie panie uradziły, że trzeba o tym powiadomić policję i na drugi dzień poszły do dzielnicowego. Policjant poważnie potraktował podejrzenia lokatorek i obiecał się tym zająć. Kilka dni później poszedł pod wskazany adres sprawdzić, co i jak. Akurat miał szczęście, bo w piwnicy usłyszał dziwne odgłosy zza drzwi. Zapukał energicznie i przedstawił się. Drzwi otworzył przerażony szesnastolatek ze słuchawkami na uszach, drugi w tym samym wieku siedział na krześle z laptopem na kolanach. Okazało się, że syn lokatorów z czwartego piętra spotyka się w piwnicy z kolegami i grają w jakąś grę komputerową. Niby nic złego, ale chłopak okłamywał rodziców, że idzie na jakieś szkolne kółko i dzielnicowy musiał odbyć z nim rozmowę wychowawczą, oczywiście w obecności rodziców.
jot
3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
policjant 185.25.123.175 17.04.2017

tak poza tym to wszyscy zdrowi ? 

user
tragos 185.25.123.195 17.04.2017

Normalnie cyrk

user
Bart 83.17.252.179 18.04.2017

Niesamowite :) A moja sąsiadka widziała ostatnio kaczkę która przechodziła przez ulice.  Zróbcie z tego artykuł;)  

Sonda
Co myślisz o banerach antyaborcyjnych pojawiających się w przestrzeni miejskiej?
  • Są szokujące i takie powinny być reklamy prezentowane publicznie
  • Popieram ruch antyaborcyjny, ale takie wystawy powinny się pojawiać tylko w galerii
  • Tak wstrząsające reklamy nigdy nie powinny być eksponowane na ulicach
  • Nie mam zdania
nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium