Życie Podkarpackie nr 12/2017 Życie Podkarpackie nr 12/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 86/2017, Poniedziałek 27 marca 2017 r., Lidii i Ernesta
Opublikowano
Mandat za brak kultury
Dawno temu, na rogu Słowackiego i Łukasińskiego rano można było spotkać kilku typów, którzy trzymali się barierki i telepali z braku alkoholu. Wśród nich był niejaki Krzysio, również sponiewierany przez los. Otóż ten Krzysio, nawet kiedy leżał w rynsztoku, nie wyrażał się brzydko. Na przykład, chcąc określić swój stan, mawiał: – Bachus mnie o matkę ziemię rzucił. Dzisiaj piętnastolatka opowiada w autobusie koleżance: „wczoraj na imprezie tak się zaj....am” i nikt nie reaguje, bo przyzwyczailiśmy się do bluzgów.

Zdarzają się jednak wyjątki. Nie tak dawno w jednym z barów zwanych pubami, położonym na obrzeżach miasta, właśnie z powodu niecenzuralnego wyrażania się doszło do incydentu. Po południu we wspomnianym lokalu było kilku stałych gości, którzy w większości mieszkali po sąsiedzku i codziennie spotykali się przy browarze. Tego dnia do baru zaglądnął Michał K. Bardzo rzadko tu bywał, więc traktowano go trochę jak obcego. Michał miał już trochę w czubie i młoda barmanka zastanawiała się, czy podać mu setkę, o którą prosił. W końcu podała. Michał wypił, pogapił się chwilę w telewizor, po czym w dość wulgarny sposób głośno powiedział, co myśli o tym programie. Następnie, widząc, że nikt nie podejmuje konwersacji, podszedł do baru i poprosił o kolejną setkę. Barmanka znowu się zawahała. Wtedy Michał obrzucił ją stekiem wyzwisk. Dziewczyna pokazała na wywieszkę z napisem, że nietrzeźwym alkoholu się nie podaje i próbowała coś powiedzieć, ale Michał znowu zaczął kląć. Na to od stolika wstał starszy mężczyzna i zwracając się do Michała per gówniarzu, zrugał go za obrażanie dziewczyny. 

Michał zrewanżował się długą tyradą, z której tylko dwa słowa nadają się do cytowania i chwycił starszego mężczyznę za kurtkę. Być może zrobiłby mu krzywdę, ale zareagowali pozostali klienci. Zrobiło się małe zamieszanie, jakieś krzesło wylądowało na podłodze i Michał „siłą i godnością osobistą” został ciupasem usunięty z lokalu. Poczłapał ulicą jak niepyszny, ale pech chciał, że dwieście metrów dalej zobaczył nadjeżdżający radiowóz. Machnął ręką i poskarżył się policjantom, że został w barze pobity. Ci poszli do lokalu, wysłuchali domniemanych sprawców, spisali zeznania barmanki i podsunęli Michałowi alkomat. Rezultat był taki, że Michał został ukarany trzystuzłotowym mandatem i dobrze – niech się nauczy kulturalnie wyrażać.

kryminałek jot podpis
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Czy po zmianie przepisów zauważyłeś wzmożoną wycinkę drzew w Twojej okolicy?
  • Tak, tną na potęgę
  • Drobne zmiany, raczej kosmetyczne
  • Nie zauważam zmian
nr 12/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium