Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Przemyśl
Lider z Łowicza padł w Przemyślu
Nie ma już niepokonanej ekipy w II-ligowych rozgrywkach. Jedyna do tej pory drużyna, która nie zaznała goryczy porażki, padła. W Przemyślu. MCS Daniel Gimbaskets 2 ogromną wolą walki, ambicją i sercem włożonym w pojedynek z liderem tabeli zrehabilitował się za fatalny występ w poprzedniej kolejce i wskazał, że na własnym parkiecie – wbrew przeciwnościom – jest w stanie dokonywać rzeczy niezwykłych.
fot. Łukasz Delmanowicz
Powrót do drużyny Bartosza Bala (z lewej) to bardzo dobry sygnał przed kolejnymi meczami MCS Daniel Gimbaskets 2.

Przemyślanie wystąpili bez Jakuba Patoki i – przede wszystkim – kapitana zespołu, jego lidera i najskuteczniejszego zawodnika, czyli Grzegorza Płocicy, który dzień wcześniej uszkodził staw skokowy. Sytuacja była bardzo trudna. To nie był ładny mecz. Zaważyła stawka. To ona zdecydowała, że presja wygrała z pięknem. Błędy z efektownością. Lider nie grał nic wielkiego, ale dopiero w 29. min pozwolił gospodarzom poczuć w tym spotkaniu smak prowadzenia. Łowiczanie zaczęli od szybkiego 0:5. W 4. min wyrównał Piotr Pandura (5:5) i do 7. min goście trzykrotnie pozwolili przemyślanom się dogonić. W 5. min na 7:7, po pierwszych punktach w sezonie wracającego do zespołu po bardzo długiej przerwie Bartosza Bala. W owej 7. min „trójkę” odpalił jednak Michał Świderski, punkty dołożyli Łukasz Fąfara i były zawodnik MCS Daniel Gimbaskets 2 Hubert Makuch i w 9. min lider przewodził już wyraźnie 13:19. W II kwarcie wydawało się, że przyjezdni w pełni kontrolują przebieg parkietowych wydarzeń. Przemyślanie szukali sposobu na grę kombinacyjną, ale niewiele z tego wynikało. Na przerwę Księżak schodził z 4-punktową nadwyżką – 28:32.
Przemyślanie wygrali w tym meczu tylko jedną kwartę. Ale to wystarczyło! III ćwiartka w ich wykonaniu była bardzo dobra. Przede wszystkim dzięki zintensyfikowaniu defensywnych poczynań. Kacper Majka i Tomasz Krzywdziński po penetracyjnych próbach sprawili, że w 22. min był remis 34:34. Ale tylko na moment. Także nieźle grający w obronie łowiczanie czyhali na błędy i dzięki nim wciąż byli na plusie. W 27. min, po celnej przymiarce zza linii 6,75 m Bartosza Włuczyńskiego, 38:43. Końcówka trzecich 10 minut należała jednak zdecydowanie do gospodarzy. Pierwsze prowadzenie w meczu dał po kontrze Damian Dratwa, a ćwiartkę efektowną akcją na 2 s przed syreną podsumował Konrad Strzępek. Po pół godzinie gry znakomicie walczący gospodarze prowadzili 48:45.
Decydujące 10 minut przypominało partię szachów. Łowiczanie stracili pewność siebie. Wiadomo było, że wygra ten, który popełni mniej błędów. Wynik raz przechylał się na jedną, raz na drugą stronę. W 33. min było 53:49, w 36. min – 52:53, minutę później – 54:53. Na 120 sekund przed finałem trafił Mariusz Wójcik (54:55) i były to ostatnie punkty Księżaka w tym pojedynku. Zwycięstwo przemyślanom zapewnił niezawodny Artur Mikołajko. Popularny „Mikołaj” zaliczył kolejne double-double (15 pkt, 13 zbiórek). Na 56 s przed końcem trafił za 3 punkty (!) i dał swojej ekipie prowadzenie 57:55, które – jak się później okazało – było rezultatem finalnym. Obie ekipy do końca miały po dwie szanse na zmianę rezultatu, ale nerwy wygrały z precyzją.

MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl – Księżak Łowicz 57:55 (18:21, 10:11, 20:13, 9:10)
Punkty: A. Mikołajko 15 (1x3), T. Krzywdziński 13 (1x3), K. Majka 11 (3x3), K. Strzępek 8, B. Bal 4, P. Pandura 4, D. Dratwa 2, W. Majka 0, R. Stefanowicz 0 (MCS Daniel); M. Cukierda 14, M. Wójcik 13 (1x3), M. Świderski 8 (2x3), B. Włuczyński 5 (1x3), Ł. Fąfara 4, M. Piątek 4, M. Siemieńczuk 3, H. Makuch 2, M. Aniszewski 0 (K).
Sędziowali: Robert Rydz (Lublin), Michał Kurcz (Kraków). Widzów: 200.

 

2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Tompal 79.191.142.48 22.11.2015

Super zwycięstwo ! Drużyna w obecnym składzie wygrałaby z ksiezakiem spokojnie +10pkt gdyby mieli inna pare trenerska. Zmiany które prowadził P Milan tylko szkodziły grze.. Kiedy do gry wchodzą młodzi zawodnicy, dają z siebie wszystko i zdobywają punkty, trener po minucie dwóch z powrotem zmienia ich na zawodników którzy albo nie są z Psla i za rok ich już tutaj nie będzie, albo są to ich ostatnie sezony. Rozwijajcie przemyska koszykówkę panowie ;)

user
fan 95.40.32.27 12:26:58 22-11-2015

W tej drużynie z Przemyśla nie jest tylko Tomasz Krzywdziński ...

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium