Życie Podkarpackie nr 28/2020 Życie Podkarpackie nr 28/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 198/2020, Czwartek 16 lipca 2020 r., Marii i Benedykta
Opublikowano
Jarosław
Miła niespodzianka. Triumf jarosławskich koszykarzy pod Jasną Górą
Po świąteczno-noworocznej przerwie do rywalizacji powrócili II-ligowi koszykarze. Znakomicie w nowy rok weszła ekipa beniaminka z Jarosławia, która po pasjonującym, zakończonym dogrywką, spotkaniu zasłużenie pokonała na wyjeździe wyżej notowany AZS Częstochowa.
Patryk Bielecki (z piłką) zdobył ważne punkty w dogrywce, a Artur Mikołajko (nr 10) ustrzelił double-double (24 pkt; 12 zbiórek).
fot. Kacper Loc
Patryk Bielecki (z piłką) zdobył ważne punkty w dogrywce, a Artur Mikołajko (nr 10) ustrzelił double-double (24 pkt; 12 zbiórek).
Tylko kwarta otwarcia należała do zespołu prowadzonego przez dobrze znanego w naszym regionie (z gry w I-ligowej Polonii Przemyśl) Dariusza Szynkiela. Mecz „trójką” otworzył Przemysław Łaszewski, by za kilkanaście sekund trafić po raz kolejny na 7:2. Już w 4. min to przyjezdni byli na plusie (9:11). Zbyt duże były jednak wahania dyspozycji, aby tę przewagę utrzymać. Częstochowianie w 120 sekund zanotowali run 9:0  i w 7. min wynik brzmiał 18:11. Mimo starań, zwłaszcza Cezarego Gumińskiego, miejscowi I ćwiartkę wygrali.

Potem jednak kontrolerem parkietowych wydarzeń byli jarosławianie. Na prowadzenie 25:26 wyszli w 12. min, po dwóch celnych rzutach wolnych Bartłomieja Reicherta. W 18. min, dzięki konsekwencji w grze, wygrywali już 30:38. Ostatnie słowo w pierwszych 20 minutach należało do faworyzowanych gospodarzy. Zmniejszyli straty do trzech punktów. 20. min – 35:38.

Podobny przebieg miała III kwarta. Przez jej lwią część panami sytuacji byli goście. W 23. min, po punktach Partyka Bieleckiego, prowadzili 35:44, by w 25. min nic z tej przewagi nie stracić. Nie pomylił się wówczas Patryk Buszta i AZS PWSTE wygrywał 41:50. Częstochowianie na finiszu odzyskali rezon. Korzystali z momentów przestojów rywala. W 29. min pokazał się doświadczony Tomasz Nogalski. Dzięki niemu miejscowi tracili ledwie dwa „oczka” – 52:54. Przed decydującymi 10 minutami było 55:57. IV kwarta okazała się niewystarczającą, aby wyłonić zwycięzcę tego pasjonującego boju. Początkowo – jak tradycja tej potyczki nakazywała – dominowali jarosławianie. W 36. min zza łuku nie pomylił się T. Fortuna i to goście byli znacznie bliżej wybuchu radości – 61:69. Tyle, że scenariusz się powtórzył. Gospodarze w końcówce wszystko postawili na jedną kartę i na 60 s przed finałem remisowali 69:69. Odpowiedział popularny „Mikołaj”, ale na 10 s przed syreną na 71:71 trafił Marcin Majcherek i do wyłonienia triumfatora tego pojedynku potrzebna była dogrywka.

Od „trójki” rozpoczął ją P. Bielecki, ale w 43. min, po ponad pół godzinie gry, gospodarze odzyskali prowadzenie. Dawid Szulc nie pomylił się z półdystansu, doprowadzając rezultat do stanu 75:74. Goście na porażkę nie zasługiwali. I koncentrację potrafili zachować do końca. Na minutę przed końcem dodatkowych 5 minut było 77:80, kiedy chłodną głowę zachował A. Mikołajko. Wynik spotkania jednym celnym rzutem wolnym ustalił na 5 s przed finalną syreną B. Reichert.


AZS Częstochowa – AZS PWSTEA Jarosław 79:81 (25:23, 10:15, 20:19, 16:14, dogrywka: 8:10)
Punkty: M. Koćma 16, P Łucka 15 (1x3), N. Kowalski 9, D. Józefowski 8, A. Płaczek 8 (2x3), M. Majcherek 6, T. Nogalski 6, D. Szulc 6, P. Łaszewski 5 (1x3), B. Młynarczyk 0, K. Pyrzyna 0 (AZS); A. Mikołajko 24, P. Buszta 17 (3x3), C. Gumiński 13, B. Reichert 9, P. Bielecki 7 (1x3), T. Fortuna 5 (1x3), Ł. Krawiec 3 (1x3), K. Strzępek 3, Ł. Argasiński 0, K. Kuśmierz 0 (AZS PWSTE).
Sędziowali: Tomasz Seferyński i Waldemar Kusza (obaj z Lublina). Widzów: 200.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 28/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium