Życie Podkarpackie nr 49/2019 Życie Podkarpackie nr 49/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2019, Poniedziałek 9 grudnia 2019 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Jarosław
Rehabilitacja AZS PWSTE Jarosław na Śląsku
Czwarte zwycięstwo w sezonie, niezwykle cenne w kontekście walki o uniknięcie fazy play-out, odnieśli II-ligowi koszykarze AZS PWSTE Jarosław. Bardzo pewnie pokonali na wyjeździe sąsiada w tabeli MKKS Rybnik.
fot. Krzysztof Peszko
Patryk Buszta (z piłką) zdobył w Rybniku 11 punktów.

Miejscowi zaczęli całkiem obiecująco, bo od celnych rzutów wolnych Łukasza Ochodka i trafieniu Krzysztofa Zielińskiego, czyli dwóch najbardziej doświadczonych zawodników MKKS-u. I to byłoby na tyle… Następne trzy minuty goście wygrali 0:9, a pierwsze skrzypce grał Artur Mikołajko, któremu w całej potyczce zabrakło jednej zbiórki, by dodać do imponującej kolekcji kolejne double-double. To po jego celnym rzucie spod kosza w 8. min, jarosławianie wyszli na wyraźne już prowadzenie 6:15. Końcówka kwarty otwarcia należała do gospodarzy, podobnie jak pierwsze 5 minut II ćwiartki. Ale nie na tyle, aby dogonić beniaminka. Najbliżej tego byli w 16. min, kiedy zza linii 6,75 m przymierzył Rafał Królikowski. Było wówczas 21:22. Goście szybko uporządkowali jedna szeregi i na przerwę zeszli z 5-punktową przewagą. Finalne punkty I połowy były dziełem Konrada Strzępka. 20. min – 29:34.

Przedziwny przebieg miało pierwsze 5 minut III kwarty. Ledwie raz, za sprawą A. Mikołajki, piłka zatrzepotała w koszu. Tę fatalną passę z obu strona przełamał dopiero Patryk Buszta, który w 25. min trafił „trójkę”. To za jego sprawą w 28. min goście przeważali już bardzo wyraźnie – 29:43. Ślązacy wciąż nie mogli pochwalić się choćby punktem… Przebudzili się w samej końcówce, ale był to trochę łabędzi śpiew. Wynik po pół godzinie gry ustalił przymiarką zza łuku Adam Białdyga. 30. min – 38:49.

Jarosławianie sprawę załatwili w finalnych 10 minutach. Co prawda z pewną męką, ale solidnie budowali przewagę punktową. W 33. min za 3 pkt trafił grający trener Tomasz Fortuna (40:55), a pozamiatane było w 36. min, kiedy rzut wolny na punkt zamienił P. Bielecki. Wynik brzmiał 45:61. Aby nie było absolutnie żadnych wątpliwości, kto jest lepszym zespołem w tym spotkaniu, pokazały ostatnie 120 sekund. Dwie minuty, które jarosławianie wygrali 0:8 i całe starcie różnicą aż 18 punktów. Finalne punkty były dziełem Bartłomieja Reicherta.

 

MKKS Rybnik – AZS PWSTE Jarosław 52:70 (10:15, 19:19, 9:15, 14:21)
Punkty: A. Mazur 11, A. Białdyga 8 (2x3), R. Królikowski 8 (2x3), Ł. Ochodek 8, T. Czajkowski 7, K. Zieliński 6, M. Stachowicz 2, T. Tomanek 2, R. Koczy 0, K. Margiciok 0, I. Lewandowski 0, B. Sładek 0 (MKKS); P. Bielecki 14, A. Mikołajko 12, P. Buszta 11 (3x3), Ł. Krawiec 10 (2x3), T. Fortuna 7 (2x3), B. Reichert 7 (1x3), K. Strzępek 7, K. Koper 2, Ł. Argasiński 0, K. Kuśmierz 0 (AZS PWSTE).
Sędziowali: Miłosz Tracz i Alan Delattre (obaj z Krakowa). Widzów: 100.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium