Życie Podkarpackie nr 50/2018 Życie Podkarpackie nr 50/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 349/2018, Sobota 15 grudnia 2018 r., Celiny i Waleriana
Opublikowano
Przemyśl
Bytom to jeszcze za wysokie progi dla Hensfortu
To wcale nie miała być jakaś bolesna weryfikacja dotychczasowych osiągnięć przemyskiej młodzieży na II-ligowych parkietach. Podopieczni Daniela Puchalskiego przegrali z zespołem lepszym, ale w hali „Na Skarpie” w Bytomiu fragmentami pokazali się dzisiaj (1 grudnia br.) z niezłej strony.
fot. Kamil Krukiewicz
Podopieczni Daniela Puchalskiego musieli uznać wyższość wicelidera z Bytomia.

Wydarzenia, jakie rozegrały się w I kwarcie tego pojedynku, zdeterminowały późniejsze. Miejscowi od samego początku podeszli do tej potyczki w pełni skoncentrowani i zmobilizowani. Wiedzieli, że jakiekolwiek odstępstwo od normy może ich drogo kosztować. Zaczęło się od celnego trafienia Kacpra Walciszewskiego, ale później na parkiecie rządzili już bytomianie. W II kwarcie stres minął. Przemyślanie podjęli rękawicę i byli w stanie odpowiedzieć na każdy cios rywala. Ci zaczęli nieźle, bo od 4 punktów z rzędu (13. – 36:21), ale po „trójce” Szymona Janczaka w 14. min wynik brzmiał 36:26. W 18. min było jeszcze korzystniej, kiedy trafił popularny „Czesiu” i przewaga gospodarzy stopniała. Było 42:34. Bytomianie mogli mieć nieco ciepło w spodenkach, ale na swoje szczęście rychło w czas uświadomili sobie, że muszą wrócić do normalnej gry. I wrócili, choć kwartę przegrali, a zdecydowały od tym dwa celne rzuty osobiste Pawła Strzępka na kilka sekund przed końcem I połowy. 20. min – 53:41.
Przemyska młodzież była w stanie rywalizować z wiceliderem jak równy z równym do 25. min. W 22. min, po punktach P. Strzępka było 55:45, w 25. min, po efektownym dunku Sz. Janczaka – 61:50. Potem, niestety, coś się zacięło, co było wodą na młyn dla Polonii. Goście nieco się zagubili. Popełniali proste straty, mieli problemy na linii rzutów osobistych (14 celnych na 24 oddane rzuty), zdecydowanie przegrywali walkę na obu deskach. Po 30 minutach było 76:59. Niestety, ta tendencja przełożyła się na ostatnią ćwiartkę pojedynku. Bytomianie zaczęli ją od runu 10:2. Po 5 minutach wygrywali 86:61, kiedy trafił Jakub Pawlak i było już jasne, że komplet punktów pozostanie przy podopiecznych Mariusza Bacika. Najwyżej, bo różnicą 28 punktów prowadzili na 44 sekundy przed końcową syreną – 92:64. Mecz zakończyły punkty Bartosza Kosiora.


Polonia Bytom – Hensfort Przemyśl 92:66 (32:19, 21:22, 23:18, 16:7)
Punkty: E. Podkowiński 19, K. Kurdubski 14, J. Pawlak 13, K. Wąsowicz 13, A. Bączyński 9, M. Migała 8, K. Jagoda 6, N. Kujon 6 (2x3), M. Zapert 4, M. Michalski 0, P. Zapert 0
P); P. Strzępek 17, K. Walciszewski 16 (1x3), J. Kucharski 5 (4x3), Sz. Janczak 7 (1x3), B. Kosior 6, K. Radoń 3, R. Serwański 2, Sz. Prusak 0, W. Słaby 0 (H).
Sędziowali: Bartosz Kosmala i Radosław Myśliński (obaj z Krakowa). Widzów: 200.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 50/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium