Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 337/2016, Piątek 2 grudnia 2016 r., Pauliny i Balbiny
Opublikowano
Myjemy samochód zimą
Opady śniegu, marznący deszcz i gołoledź to czynniki wymuszające posypanie dróg mieszanką soli i piasku dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu. Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak szybko i negatywnie taka mieszanka wpływa na karoserię samochodu.
fot. Aleksandra Nowotyńska
Właściciel myjni Atlantyda Krzysztof Lewandowski

Zadbajmy o lakier

Udając się na myjnię, warto wcześniej się dowiedzieć, czym będzie myte nasze auto, najlepiej, gdy czyszczenie odbywa się za pomocą gąbek lub specjalnych ściereczek, nie zaś szczotek, które mogą porysować lakier. Aby zapewnić ładny wygląd lakieru i przede wszystkim zwiększyć odporność na zabrudzenia i korozję zaleca się okazjonalne woskowanie karoserii woskiem lub środkiem z domieszką substancji polerskich. – Lejemy wosk na zimno i na gorąco, zabezpiecza to lakier przed warunkami atmosferycznymi. Polerujemy też porysowane powierzchnie, likwidując zadrapania i odpryski – wyjaśnia K. Lewandowski. 

Mycie na zamówienie


Dobrym rozwiązaniem w zimie jest zamówienie usługi specjalną maszyną parową. Maszyna jest mobilna, więc pracownik może umyć samochód w naszym ciepłym garażu, następnie wytrze go do sucha. – Maszyna parowa jest dokładniejsza zarówno jeśli chodzi o karoserię, jak i wnętrze samochodu, zapewnia kompleksowe czyszczenie i dezynfekcję, można nią wyprać tapicerkę, nawet skórę. Oczywiście sama maszyna niczego nie zrobi, musi obsłużyć ją pracownik, który odpowiada za staranne czyszczenie. Proces mycia trwa dłużej, ale i efekt jest lepszy – przekonuje K. Lewandowski. – Warto pamiętać, że po zimie zlecane jest umycie podwozia, aby dokładnie spłukać sól, zapobiegając powstaniu korozji – dodaje.

Najważniejsze suszenie

Porządne płukanie samochodu jest konieczne, ponieważ do mycia używane są silne detergenty, które nie powinny zalegać na karoserii. Zawsze należy jednak pamiętać o dokładnym wysuszeniu auta. Zwłaszcza, jeśli pojazd nie jest garażowany. Warto mieć świadomość tego, że myjnie samoobsługowe czy automatyczne nie wysuszą pojazdu na tyle dokładnie, aby usunąć wodę zalegającą w zamku i na uszczelkach. Myjnie tego typu powinny być zamykane, gdy temperatura spadnie poniżej minus 10 stopni, jednak bezpiecznie zrezygnować z korzystania z nich nawet przy niewielkim mrozie. 

Co prawda na zakończenie cyklu samochód jest suszony, jednak drzwi pozostają zamknięte i ciepłe powietrze nie osuszy zakamarków uszczelek. W czasie zimy najlepiej zatem skorzystać z usług myjni ręcznej.

– Człowiek sięgnie tam, gdzie maszyna nie dotrze, umyje i osuszy samochód dokładniej, ważne też aby nasmarować uszczelki specjalnym  preparatem. Ponadto wskazane jest, aby przed myciem zapuścić zamki płynem zapobiegającym zamarzaniu, klasyczny błąd polega na tym, że kierowcy robią odwrotnie, a wtedy jest już za późno, ponieważ woda zdążyła dostać się do mechanizmu – ostrzega K. Lewandowski. 

Niestety zimą najlepiej zrezygnować z obydwu tych świetnie sprawdzających się o innej porze roku rozwiązań i udać się do myjni ręcznej, najlepiej dysponującej ocieplanym pomieszczeniem. Dlaczego? Największym problemem w czasie zimy są ujemne temperatury, które wykluczają mycie auta na zewnątrz. Efekty takiego działania mogą być opłakane w skutkach. Jeśli woda dostanie się do mechanizmu zamka, zamarzając, zablokuje go, tężejąca na uszczelkach drzwi wilgoć sprawi, że nie uda nam się ich otworzyć. – Zamek można próbować ogrzać i w końcu do pojazdu się dostaniemy, ale sklejone uszczelki możemy zniszczyć. Można oczywiście próbować zakleić i uszczelnić czymś zamki, jednak sukces takiego działania jest wątpliwy – tłumaczy właściciel myjni Atlantyda Krzysztof Lewandowski. Zimą, nawet jeśli w ciągu dnia temperatura jest dodatnia, w nocy może szybko spaść, dlatego najkorzystniej przeczekać najgorsze mrozy i umyć auto, gdy temperatura w nocy wzrośnie powyżej zera. 

Stale pokutuje przekonanie, że zimą nie ma co się spieszyć z odwiedzinami myjni, ponieważ opady śniegu czy deszczu ze śniegiem tuż-tuż i cały wysiłek pójdzie na marne. Zapominamy o tym, że mieszanka, którą posypywane są jezdnie, wpływa negatywnie na karoserię pojazdu. Piasek i żwir mogą powodować odpryski lakieru, a odsłoniętą blachę nadwozia szybko zaatakuje rdza. Sól i zaschnięte błoto przyspieszają korozję, dlatego mycia samochodu nie warto odkładać w nieskończoność. Dobrze jednak pamiętać o kilku ważnych sprawach.

 

Mróz a mycie

Wielu kierowców lubi samodzielnie umyć samochód na tzw. myjniach bezdotykowych, potrzeba poświęcić na to trochę czasu i włożyć w to pewien wysiłek, ale zyskujemy pewność, że osiągnęliśmy zamierzony efekt. Inni korzystają z błyskawicznych myjni automatycznych, wybierając konkretny cykl i czekając, aż maszyna wykona za nich zadanie. 


tagi: motoryzacja, pielęgnacja samochodu, mycie samochodu w zimie
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę