Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Wyprawa na Syberię
Syberia jako miejsce wielokrotnych zesłań, pokutuje w świadomości Polaków jako kraina martyrologii stłamszonych pokoleń polskich patriotów, którzy przeszli gehennę zsyłek, zgotowanych im przez dynastię Romanowów. Ten mroczny obraz jest mocno zakorzeniony w wyobraźni Polaków, którzy od najmłodszych lat są karmieni w szkole informacjami, ukazującymi Syberię tylko w jednym – złym świetle. Jednym zdaniem jest to kraina napawająca odrazą większość naszych rodaków. Dla nas jednak była niezwykle tajemnicza, odległa i pociągająca.
Trasa wyprawy Syberia 2015.
Centrum Groznego, 2013 rok.
Następnie odbiliśmy ostro na północ i wzdłuż wybrzeży Morza Kaspijskiego przejechaliśmy przez monotonne Stepy Kałmuckie, po czym za Astrachaniem trzymaliśmy się przez kolejne 1000 kilometrów srebrnej wstęgi Wołgi. Gdy dojechaliśmy do Samary z powrotem obraliśmy kierunek wschodni i po przebyciu pasma gór Ural znaleźliśmy się w azjatyckiej części Rosji i jednocześnie południowo – wschodniej Syberii. 
Nasza dalsza trasa wiodła przez Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk aż do Irkucka, gdzie wreszcie dotarliśmy do jednego z głównych celów naszej podróży, czyli Jeziora Bajkał. Po spędzeniu kilku dni nad Bajkałem, przeprawieniu się na jego największą wyspę – Olchon i po wizycie w największej, syberyjskiej polskiej wsi, czyli Wierszynie ruszyliśmy w drogę powrotną. Do domu dotarliśmy 4 sierpnia, po spędzeniu w podróży 32 dni i przejechaniu około 20 tysięcy kilometrów.
Wyjazd do Irkucka, 2013 rok.

*Wyprawę przygotowują:

Wojciech Kubala – nauczyciel historii w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie oraz podróżnik z zamiłowania. Uczestnik wcześniejszych wypraw samochodowych do Syrii, Jordanii, Libanu, Rosji, Uzbekistanu, Kazachstanu, Gruzji, Armenii i Górskiego Karabachu. Autor książek i artykułów prasowych dotyczących średniowiecznej architektury obronnej oraz relacji z odbytych podróży.

Łukasz Błażejowski – urzędnik w Urzędzie Miasta Rzeszowa. Fotograf – amator i pasjonat podróży na tereny dawnego ZSRR. Uczestnik wyprawy na Syberię w 2012 roku.

Wyprawa na Syberię zmieniła nasz sposób postrzegania tej krainy i uświadomiła nam, że jest to niezwykle piękny zakątek naszego globu, który w okresie letnim jest całkiem znośnym miejscem do życia.

Zaskoczyła nas również gościnność jego mieszkańców, którzy wielokrotnie, bezinteresownie udzielali nam swojej pomocy. Rozbudzone zostały też nasze apetyty na to, aby w przyszłości zobaczyć wschodnią część Syberii...

Kierowani sentymentem za dzikim i pięknym Wschodem planujemy kolejną wyprawę na Syberię latem 2015 roku. Tym razem zamierzamy dojechać w Góry Ałtaj, przebyć stepy centralnej Mongolii, dotrzeć do najzimniejszych miejsc naszego globu nieopodal Jakucka, przejechać Drogę Kołymską do Magadanu, a we Władywostoku zanurzyć stopy w Morzu Ochockim. Mamy również w planie dowieźć książki przekazane nam przez darczyńców do Domu Polskiego we Władywostoku. Całość trasy obliczoną na około 30 tysięcy kilometrów mamy zamiar przejechać 17-letnim Oplem Astra.
Na Stepie Kałmuckim, 2013 rok.
4 lipca 2012 roku we trzech przekroczyliśmy granicę polsko–ukraińską w Korczowej i jechaliśmy cały czas w kierunku wschodnim. Po drodze zwiedzaliśmy mało znane zakątki naszego wschodniego sąsiada: miejsce bitwy wojsk polskich z Kozakami pod Żółtymi Wodami, rekonstrukcję Siczy Zaporoskiej w Zaporożu oraz zwiedzaliśmy stadion Szachtara Donieck, który dopiero co podejmował zespoły piłkarskie uczestniczące w EURO 2012. 
7 lipca wjechaliśmy do Rosji i po osiągnięciu Rostowa nad Donem zaczęliśmy przemieszczać się wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, aż do Soczi, gdzie mogliśmy zaobserwować stan przygotowań do olimpiady zimowej, która odbyła się na początku bieżącego roku. Następnie przejechaliśmy przez pasmo Małego Kaukazu i po dłuższym zastanowieniu podjęliśmy ryzyko przejazdu przez Czeczenię, w której zwiedziliśmy świeżo odbudowaną stolicę Grozny. 
Nasza przygoda z Syberią miała swój początek w jeden z dżdżystych dni listopada 2011 roku, kiedy zadzwonił do mnie Łukasz i ni stąd ni zowąd wspomniał mi o zapomnianej już zresztą przeze mnie rozmowie na temat ewentualnej podróży na Syberię. Zapytał, czy nadal jestem na nią chętny, zaś ja zdając sobie sprawę z tego, że ciężko będzie znaleźć kogokolwiek innego na tak szalone przedsięwzięcie nie mogłem powiedzieć „nie”. Od tej pory wypadki potoczyły się błyskawicznie i w ciągu 6 miesięcy przygotowaliśmy logistykę całego wyjazdu. 
Obozowisko nad Bajkałem, 2013 rok.



tagi: podróże, wyprawa na Syberię
3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
nawko 164.127.75.146 03.04.2015

Po co coś takiego tu wstawiać!

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium