Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Jak bezpiecznie wysłać dziecko na ferie?
Rozpoczynające się 2 lutego ferie to dla wielu mieszkańców Podkarpacia czas urlopu i odpoczynku. Aby niespodziewane wypadki nie pokrzyżowały uczniom planów, policja radzi, jak bezpiecznie dojechać na miejsce wypoczynku, a ubezpieczyciele jak zadbać o bezpieczeństwo na stoku.

Podkarpackie to, obok lubelskiego, łódzkiego i pomorskiego, jedno z czterech województw, w których ferie będą trwały od 2 do 15 lutego. Choć w wielu miastach wciąż trudno dostrzec prawdziwą zimę, zdecydowana większość ośrodków na południu Polski czeka na narciarzy i snowboardzistów, oferując bardzo dobre warunki do jazdy. To dobry sposób na aktywny odpoczynek, który niestety niesie za sobą także ryzyko.

– Co roku w okresie ferii w poszczególnych województwach odnotowujemy większą liczbę szkód. Przede wszystkim są to takie urazy jak złamania, stłuczenia czy kontuzje barków i nadgarstków. Po odszkodowanie zgłaszają się oczywiście osoby posiadające ubezpieczenie NNW, a coraz częściej także poszkodowani, którzy ucierpieli w wypadku spowodowanym przez kogoś innego. O takich zdarzeniach warto pomyśleć przed wysłaniem dziecka na zimowisko lub samodzielnym wyruszeniem na wczasy – mówi Damian Zieliński, kierownik ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Proama.

Niebezpiecznie potrafi być nie tylko na stoku, ale również w drodze w góry. Policja jak zawsze apeluje o sprawdzenie autobusów, którymi dzieci udają się na wakacje.

Obecnie zajmuje to tylko kilka minut – wystarczy przed wyjazdem poprosić organizatora o numery rejestracyjne autokaru, a po wejściu na stronę www.bezpiecznyautobus.gov.pl uzyska się wszystkie dane dotyczące pojazdu, m.in. informacje o ważnym ubezpieczeniu OC i aktualnym badaniu technicznym.

 

fot. Paweł Bugira

Szkolne NNW to mało

Jak wynika z danych GOPR, na polskich stokach notuje się coraz więcej wypadków –  w 2014 r. ich liczba przekroczyła 3 tysiące. Aby dziecko otrzymało odszkodowanie po wypadku, powinno mieć polisę NNW. Biuro Rzecznika Ubezpieczonych podaje, że 8 na 10 uczniów posiada takie ubezpieczenie kupione w szkole. Niestety w praktyce często okazuje się, że zakres szkolnej polisy grupowej jest niewystarczający, np. jeśli pojawi się konieczność wypłaty bardzo wysokiego odszkodowania, pokrycia kosztów leczenia czy rehabilitacji. Dlatego rodzice powinni zastanowić się, czy przed wyjazdem na ferie nie wykupić dziecku indywidualnej polisy NNW. Rodzice powinni przy tym pamiętać, aby przed zakupem poinformować ubezpieczyciela o aktywnościach, jakie będzie wykonywało dziecko – w niektórych towarzystwach należy zgłosić m.in. jazdę na nartach.

– Posiadacz tego rodzaju ochrony otrzymuje odszkodowanie niezależnie od tego czy jest  sprawcą, czy ofiarą kolizji na stoku. Rekompensata może być nieocenionym wsparciem w obliczu wydatków związanych z zakupem kul, butów ortopedycznych, kosztownej i zwykle długotrwałej rehabilitacji. Dla typowych urazów narciarskich odszkodowanie wynosi zazwyczaj ok. 2 – 5 tys. zł, choć w przypadku poważniejszych kontuzji świadczenia mogą być jeszcze wyższe. Dlatego tak ważny jest zakup ubezpieczenia na odpowiednio wysoką sumę  – wyjaśnia Justyna Piskur z rzeszowskiej multiagencji Maxpolisa Sp. z o.o. 

Ferie za 35 tys. zł…

Jeśli dziecko spowoduje wypadek będąc pod opieką rodziców, to na nich spadnie finansowa odpowiedzialność za odszkodowanie dla poszkodowanego. Według ubezpieczycieli świadomość ubezpieczeniowa Polaków rośnie i coraz częściej zgłaszają się oni do sprawców wypadku po pieniądze, niezależnie od tego czy spowodowało je dziecko, czy dorosły.

 Przypominam sobie sytuację z zeszłego roku – 12-letni chłopiec z Rzeszowa pojechał wraz z rodzicami na ferie do Szczyrku. Chłopiec zjeżdżając ze Skrzycznego przypadkowo wjechał w narciarkę, która czekała w kolejce do wyciągu. Uraz był na tyle poważny, że po wstępnych badaniach w Żywcu kobieta została przetransportowana do rodzinnej Łodzi, gdzie przeszła w prywatnym szpitalu operację łękotki. 

Koszt operacji, rehabilitacji i zniszczonego sprzętu wyniósł 35 tys. zł, po które poszkodowana zwróciła się do rodziców dziecka. W ramach ubezpieczenia mieszkania posiadali oni ubezpieczenie OC w życiu prywatnym chroniące ich do sumy 50 tys. zł. Dzięki temu uniknęli zapłaty odszkodowania z własnej kieszeni – opowiada Damian Zieliński z Proama. Ten przykład uświadamia, że skoro o wypadek na stoku nietrudno, koszt operacji w prywatnej klinice oscyluje od 20 do 60 tys. zł, transport medyczny na terenie kraju to ok. 2,5 tys. zł, podobna może być wartość zniszczonego sprzętu, to OC w życiu prywatnym, które chroni przed tymi wydatkami, naprawdę potrafi się przydać. – Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym zazwyczaj kupowane jest wraz z ochroną mieszkania czy domu. Przy zakupie należy zwrócić uwagę, czy ochrona na pewno obejmuje m.in. szkody wyrządzone przez dzieci podczas uprawiania sportów zimowych – dodaje Justyna Piskur.

Bezpieczne ferie w pigułce:

  • Wysyłając dziecko na ferie, sprawdź stan techniczny autobusu na www.bezpiecznyautobus.gov.pl
  • Jeśli zimowisko odbywa się w Polsce, organizator nie musi posiadać ubezpieczenia – koniecznie dokup dziecku indywidualne ubezpieczenie NNW w towarzystwie ubezpieczeniowym
  • Wyjeżdżając na ferie całą rodziną, warto mieć polisę OC w życiu prywatnym – na wypadek szkód wyrządzonych podczas np. przypadkowego zajechania komuś drogi na nartach, czy wpadnięcia na kogoś na sankach
  • Przed zakupem ubezpieczenia dopasuj polisę do swoich potrzeb – sprawdź, jaki jest zakres ochrony oraz suma ubezpieczenia



tagi: bezpieczne ferie, ubezpieczenie dziecka, szkolne nnw
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę