Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Nie musisz być matką idealną. Wystarczy, że będziesz dość dobrą – o macierzyństwie bez retuszu
Ogromnym obciążeniem dla współczesnych matek jest wielozadaniowość. Jednocześnie niechętnie przyznają się do własnych uczuć, lęków, negatywnych emocji, które również towarzyszą macierzyństwu, bo wciąż nie ma na to społecznego przyzwolenia. O tabu otaczającym temat macierzyństwa i presji na bycie matką idealną rozmawiamy z psycholog Katarzyną Dzik.

Czy nie jest tak, że macierzyństwo przeżywa obecnie pewien kryzys? Kobiety zaczęły traktować dziecko trochę jak zagrożenie. Kryzys ekonomiczny, perspektywa utraty pracy – to wszystko nie sprzyja decyzji o macierzyństwie i nie dodaje skrzydeł...

– Myślę, że socjospołeczne warunki rzeczywiście nie sprzyjają spokojnemu, bezpiecznemu rodzicielstwu. Gdyby kobiety miały zapewnione zaplecze materialne, łatwość dostępu do żłobków, przedszkoli, czułyby się spokojniej. Myślę, że dotyczy to również mężczyzn. Wydaje mi się, że otwartość na tacierzyństwo dałaby obojgu rodzicom więcej możliwości, a co za tym idzie – oboje chętniej realizowaliby się w tych rolach.

Współczesne matki często wpędzają się w poczucie winy, że nie są doskonałe albo że nie do końca odnajdują się w roli matki. Poza tym nie zostawia im się zbyt wiele miejsca na dzielenie się również złymi doświadczeniami związanymi  z macierzyństwem. Dlaczego?

– Myślę, że powoli następuje w tej kwestii przełom. W wyobrażeniu idealnego, pięknego, słodkiego i bardzo komfortowego macierzyństwa, które dominuje w przekonaniu społeczeństwa, pojawia się wreszcie miejsce na rzeczywistość. Ona potrafi być piękna, ale też nie jest wolna od trudności. Jedno nie wyklucza drugiego. Urodzenie dziecka jest bardzo specyficznym momentem w życiu kobiety już choćby na poziomie samej biologii. Zmienia się całe ciało, praca układu hormonalnego, pojawiają się nowe doświadczenia, przeżycia i emocje. Trudno wymagać od matek, by funkcjonowały wówczas w poczuciu bezustannej, sielankowej szczęśliwości. Ważne, by otoczenie dało kobietom w takim momencie możliwość szczerego mówienia o tym, co czują i przeżywają oraz o tym, co się dzieje za tą żelazną, lukrowaną kurtyną. Przecież to taki etap w ich życiu, kiedy muszą się zmagać z wieloma niedogodnościami.

No właśnie. Współczesne Polki, decydując się na dziecko, muszą sprostać wielu wyzwaniom. No bo mamy po urodzeniu z łatwością wejść w rolę matki, ale też szybko wrócić do formy, poświęcić dziecku wystarczająco dużo czasu, ale nie wypaść z rynku pracy... To tylko niektóre z oczekiwań, które stawia przed nami otoczenie. 

– Pamiętajmy, że oprócz fizjologii i całej gamy emocji towarzyszących macierzyństwu, pozostaje jeszcze kontekst materialny w postaci obciążenia finansowego, którego wagi nie da się pominąć. Brutalna rzeczywistość potrafi obarczyć współczesne macierzyństwo dodatkowym ciężarem. Kobieta ma prawo mówić, że się martwi o przyszłość, że towarzyszy jej niepewność. Warto, aby dzieliła się z bliskimi swoimi niepokojami, szukała wsparcia i w miarę możliwości nie rezygnowała z własnych potrzeb. Będzie jej wówczas łatwiej cieszyć się rolą matki. Bywa też i tak, że mama poddawana jest ocenie otoczenia, a ta bywa różna. Z pewnością zrozumienie kobieta – matka może znaleźć u innych kobiet, które mają wiele różnorodnych doświadczeń i mogą służyć wsparciem oraz empatią. Ważne, aby pamiętać, że każda matka ma prawo mieć własne spojrzenie na macierzyństwo, a w oczach swojego dziecka jest i tak najlepsza.

 

 

 

fot. Marcin Łabuda
Katarzyna Dzik, psycholog
Psycholog Katarzyna Dzik: - Urodzenie dziecka jest bardzo specyficznym momentem w życiu kobiety już choćby na poziomie samej biologii. Zmienia się całe ciało, praca układu hormonalnego, pojawiają się nowe doświadczenia, przeżycia i emocje. Trudno wymagać od matek, by funkcjonowały wówczas w poczuciu bezustannej, sielankowej szczęśliwości. Ważne, by otoczenie dało kobietom w takim momencie możliwość szczerego mówienia o tym, co czują i przeżywają oraz o tym, co się dzieje za tą żelazną, lukrowaną kurtyną. Przecież to taki etap w ich życiu, kiedy muszą się zmagać z wieloma niedogodnościami.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę