Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Damka nie tylko dla pań, czyli czym się kierować kupując rower
Kupując rower powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, do czego będzie nam służył: dojazdom do pracy, rekreacji czy pobijaniu rekordów prędkości? I jak intensywnie będziemy go użytkować? Najważniejsze bowiem, aby był dostosowany do naszych potrzeb, bo zapewni nam to komfort jazdy i unikniemy konieczności dokonywania przeróbek, rowery są bowiem projektowane do konkretnych zastosowań.
Kiedyś modne były BMXy, później królowały górale, teraz coraz częściej rower staje się uzupełnieniem stylu właściciela.

Jeżeli nie potrafimy się zdecydować, dopiero zaczynamy przygodę z rowerem lub zakładamy wykorzystywanie go w rozmaitym terenie, najlepiej zainwestować w rower w miarę uniwersalny, który dobrze sobie radzi podczas przejażdżek miejskich i szosowania w trudniejszym terenie, np. trekkingowy czy ATB (all terrain bike).

Na swoją miarę

Rower musimy odpowiednio dopasować do swojej wagi i wzrostu. – Nie jest to takie proste, gdyż każdy rower produkowany jest w kilku rozmiarach ramy, a w ostatnim czasie pojawiły się nowe rozmiary kół, 27,5” i 29”. Aby sprawdzić, czy rozmiar jest optymalny, musimy wsiąść na rower, gdy siedzimy na siodełku wyprostowana  noga powinna swobodnie spoczywać piętą na pedale znajdującym się w najniższym położeniu. Gdy staniemy okrakiem nad rowerem, górna rama powinna się znajdować kilka centymetrów pod nami. Ważna jest też długość ramy roweru, aby czuć się wygodnie, nie możemy zbytnio wychylać się do kierownicy, rama nie może też być za krótka. Szukając wymarzonego roweru, najlepiej udać się do specjalistycznego sklepu, gdzie odpowiednio przeszkolona kadra fachowo nam doradzi. – mówi Waldemar Hryniszyn ze sklepu Azymut - Dobre Sklepy Rowerowe. Osoby zamawiające przez internet mogą skorzystać z tabeli rozmiarów, zawsze jednak jest to ryzykowne.

Damka dla mieszczucha

Rama „damka” wcale nie musi oznaczać, że rower dedykowany jest wyłącznie płci pięknej, stanowi ona element roweru używanego w mieście, gdzie często musimy przystawać na światłach, zsiadać z siodełka. Niska rama zapewnia wygodę, nie musimy się szczególnie gimnastykować, by postawić obie nogi na ziemi. – Tak zwane ramy męskie dedykowane są natomiast do bardziej sportowej jazdy. Wybierając rower, warto zwrócić uwagę na jego wagę. Najcięższe są ramy ze stali konstrukcyjnej, lżejsze ze stali chromowo-molibdenowej, a najlżejsze z aluminium i z włókna węglowego. Wszystkie stalowe elementy też ważą: kierownica, mostki, korby, obręcze kół, a przede wszystkim amortyzacja. Jeśli zatem nie przewidujemy częstych eskapad w trudnym terenie czy wyboistej drogi do pracy, można spokojnie z amortyzacji zrezygnować, nie tracąc wiele na komforcie jazdy. Stanowi ona nawet półtora kilograma dodatkowej masy, odczuwalnej podczas podjeżdżania pod górkę i przenoszenia roweru – mówi W. Hryniszyn. Najcięższe są rowery miejskie, lżejsze trekingowy, najlżejsze szosówki.

Szybkość czy wygoda?

Najczęściej spotykamy na polskich ulicach rower górski przeznaczony jest w zasadzie do jazdy po terenach górzystych. – Ma najmniejsze koła, szerokie opony z głębokim bieżnikiem, które świetnie sprawdzają się na bezdrożach, jednak na płaskim terenie utrudniają osiąganie dużych prędkości. Jako że siodełko znajduje się mniej więcej na wysokości kierownicy, pozycja, w której znajduje się kierowca, nie jest szczególnie komfortowa podczas jazdy miejskiej. Rower trekkingowy jest wygodniejszą wersją górskiego. Idealny na długie podmiejskie wycieczki. Jedziemy wyprostowani, bo kierownica jest wyżej niż szerokie siedzisko. Koła są większe i cieńsze. Zazwyczaj w podstawowym wyposażeniu znajdziemy błotniki, bagażnik czy oświetlenie. Dla tych, którzy zamiast długich, kojących wypadów wolą rozwijać zawrotne prędkości, dobrym wyborem będzie rower szosowy. Duże koła o cienkich i twardych oponach sprawiają, że jego żywioł to asfalt. Siodełko umiejscowione ponad linią kierownicy pozwala przyjąć najbardziej aerodynamiczą pozycję. Jazda miejska na tego typu rowerze byłaby jednak mocno niewygodna – mówi W. Hryniszyn. 

W.Hryniszyn
Dla osób, które nie lubią cisnąć się w środkach publicznej komunikacji, a w słoneczne dni z 4 kółek wolą przesiąść się na 2, stworzono rower miejski. Stawia on na wygodę jazdy. Wyposażony jest zazwyczaj w szerokie siodełko na sprężynach, posiada wszystkie niezbędne gadżety, jak pełna osłona łańcucha, błotniki, bagażnik itp. Wyróżnia go też nietuzinkowy design, producenci prześcigają się w swych propozycjach mogących stanowić uzupełnienie stylu dzisiejszych rowerzystów.
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Laertios 159.205.186.70 16.05.2015

Mój rower, to kettler (typ wojskowy), ale damka. Dwa bagażniki. Wspaniały muł na zakupy i wycieczki. Schodzenie na sposób "męski"  przy wypełnionych bagażnikach jest zupełnie niemożliwe, a tak...

Damka, to najlepsze rozwiązanie.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium