Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Ubezpieczenie indywidualne czy grupowe?
Od kilkudziesięciu lat dobrą tradycją jest organizowanie przez szkoły ubezpieczenia dla uczniów z tytułu ubezpieczeń grupowych. Coraz częściej jednak rodzicom zależy na bardziej zindywidualizowanym podejściu od ich pociech i stawiają na ubezpieczenia indywidualne.
Na początku roku szkolnego dziecko przynosi karteczkę o wysokości opłat, rodzić pokrywa należność i sprawa załatwiona. Często jest to odbierane przez rodziców jako przymus, warto jednak mieć świadomość, że nie ma żadnego zapisu prawnego zobowiązującego rodziców do opłacania składki – ubezpieczenia mają charakter dobrowolny.

– Niedawno jeszcze standardem było, że towarzystwa wynagradzały szkoły za zawarcie umowy, ofiarowując oficjalne darowizny na cele placówki lub komitetu rodzicielskiego. 1 stycznia nastąpiła istotna zmiana ustawy, która zabrania pozyskiwania pożytków materialnych dla osoby ubezpieczającej w ramach ubezpieczenia grupowego, więc szkoły nie mogą już przyjmować żadnych wynagrodzeń – zaznacza Grzegorz Tomas, broker ubezpieczeniowy kancelarii „Afix”. Oczywiste jest jednak, że dzieci powinny być chronione: mają inną aktywność ruchową niż dorośli, częściej zdarzają się upadki, złamania, poparzenia, więc zabezpieczenie finansowe jest pożądane. 

Indywidualne podejście

Ubezpieczenia szkolne ewoluują, ich zakresy są coraz szersze, świadczenia coraz bardziej dostosowane do tego, co dzieciom może się przydarzyć w nowych realiach, dlatego od kilku lat  coraz wyraźniej zarysowuj się drugi nurt – ubezpieczenia indywidualne.

 Rodzice coraz częściej sami chcą decydować, za co płacą, ustalać spersonalizowane warunki i modelować zakres świadczeń odpowiedni dla ich pociechy. Nie przepłacają wtedy też za rzeczy niepotrzebne. Zakres ubezpieczenia jest szeroki, jednorazowe kwoty wahają się od 18 do 55 zł. Ubezpieczenie zawarte z pośrednictwem szkoły ma natomiast zalety w postaci: zakres jest negocjowany w ramach zakupu grupowego, nie wymaga zaangażowania ze strony rodzica/opiekuna prawnego oprócz zapłaty składki. W szkole Towarzystwo obejmuje najbiedniejsze dzieci ubezpieczeniem bezpłatnym (wg decyzji dyrektora) przeważnie do 10 % uczniów w szkole. W przypadku ubezpieczenia grupowego szkoła ma 30 – 45 dni za zebrania pieniędzy, więc rodzic ma dużo czasu na opłacenia składki, a dziecko jest ubezpieczone jest już od 1 września. W trybie ubezpieczeń indywidualnych od dnia następnego od zawarcia umowy, więc czym szybciej tym lepiej. Oba ważne są przez pełny rok – zaznacza G. Tomas. 

Co zyskujemy?

Grupowe czy indywidualne ubezpieczenie obejmuje nie tylko pobyt dziecka w szkole, jest całodobowe i bez ograniczeń terytorialnych. Warunkiem wypłaty odszkodowania jest zdarzenie losowe w postaci nieszczęśliwego wypadku powodujące trwały uszczerbek, np. złamanie, z przyczyny zewnętrznej np. upadek. Ubezpieczenie nie obejmuje dziecięcych dysfunkcji i chorób.

– Towarzystwa przewidują rekompensaty finansowe związane z chorobami, ale dotyczą np. długotrwałego pobytu w szpitalu lub absencji w szkole, kształtują się na różnym poziomie, np. 10 – 20 zł za każdy dzień. Spektrum oferty indywidualnej jest szerokie, możemy ubezpieczyć dziecko od następstw nieszczęśliwych wypadków, pełnego lub częściowego osierocenia, zyskać rekompensatę za pobyt w szpitalu, pokrycie wydatków na rehabilitację, kosztów leczenia (np. lekarstwa, środki pomocnicze, zmiana opatrunku gipsowego na żywiczny itp.), pokrycie kosztów przeszkolenia zawodowego, jeśli uczeń w następstwie wypadku nie może kontynuować nauki w kierunku wcześniej obranego zawodu. Odrębną klauzulą są zawał serca, udar mózgu i padaczka. Niektóre zdarzenia są chronione w pakietach podstawowych, ale za względu na ich specyfikę świadczenia są podwyższone, np. pogryzienie przez psa czy zdiagnozowanie sepsy – wymienia G. Tomas.



– Jeśli dziecko zostało ubezpieczone przez szkołę, warto sprawdzić, co jego polisa zawiera. Od tego roku każda placówka oświatowa ma zapewnić rodzicom dostęp do ogólnych warunków ubezpieczenia, a rodzić musi pisemnie potwierdzić, że się z nimi zapoznał. Rodzic może zrezygnować z tej formy ubezpieczenia dziecka na rzecz indywidualnego lub je doubezpieczyć. Ubezpieczenie dotyczące życia i zdrowia możemy podejmować nawet w kilku towarzystwach, w przypadku zdarzeń losowych wszystkie one muszą wypłacić nam odszkodowanie. 
fot. Aleksandra Nowotyńska
Grzegorz Tomas, broker ubezpieczeniowy, kancelaria brokerska Afix:
3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Magda_1974 79.191.91.102 14.09.2016

Nie do końca się zgodzę, ja dziecku kupiłam SU 30000 zł za ok 60 zł , może zna ktoś tą firmę , czy mają dobre ubezpieczenie bo już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć :-(

user
NWUcznia.pl 130.149.7.201 26.09.2016

Rodzice powinni poświęcić trochę czasu i poszukać w Internecie najkorzystniejszej oferty ubezpieczenia NW dla dziecka i za tą samą składkę co w szkole kupić dużo lepsze ubezpieczenie, z większą ochroną, wyższą sumą ubezpieczenia, co pozwoli uzyskać znacznie wyższe odszkodowanie. W końcu to rodzice decydują, gdzie wykupią dziecku ubezpieczenie. Szukać można na takich stronach, jak nwucznia.pl

user
BasiaF 185.100.86.147 09.10.2016

Bywa też, że kiedy dochodzi do wypłaty odszkodowania, okazuje się, że z ubezpieczycielem jest jakiś problem i albo wypłata jest bardzo mała, albo ubezpieczyciel nie chce wypłacić pieniędzy. Warto wiedzieć, że wtedy można skorzystać z pomocy kancelarii, która skupuje szkody i wypłaca odszkodowania, pozostawiając sobie dociekanie odszkodowań od ubezpieczycieli: http://odkupszkody.eu/

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium