Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Lubaczów, powiat lubaczowski
Czy ktoś zastrasza kandydatów?
– Nagle osoby, które miały kandydować z naszych list rezygnują. Chodzi o pracowników jednostek podległych staroście i niektórym wójtom – mówi pełnomocnik KWW Ziemia Lubaczowska Marek Górski. O takich przypadkach mówi także przewodniczący powiatowych struktur PiS Michał Szwed.
fot. Paweł Bugira
Marek Górski, reprezentujący KWW Ziemia Lubaczowska, mają wątpliwości, czy w powiecie lubaczowskim panuje pełna demokracja. – To dziwne, że ludzie tak nagle się wycofują – mówią.

– Mieliśmy kilka osób, które zgodziły się kandydować, podpisały nawet odpowiednie oświadczenie. Nagle zaczynają się wycofywać. Nie chcę nikogo oskarżać, ale zastanawiające jest to, że takie przypadki dotyczą tylko pracowników jednostek, które podlegają władzom samorządowym, na przykład nauczycieli – mówi Marek Górski.

Pełnomocnik KWW Ziemia Lubaczowska dodaje, że podobne sytuacje zdarzały się przed wyborami samorządowymi cztery lata temu. – Dotyczy to choćby jednej z kandydatek z gminy Wielkie Oczy, która po kilku odwiedzinach osób związanych ze starostą i namowach, żeby nie zabierała innym mandatów, zrezygnowała – mówi.

M. Górski twierdzi, że i jego dotknęły konsekwencje zaangażowania w wybory. Był wtedy pracownikiem Powiatowego Centrum Kultury i Sportu. – Też byłem pełnomocnikiem w komitecie wyborczym. Któregoś dnia starosta przyszedł do mnie do pracy, zrobił mi awanturę i zaczął mnie przekonywać, żebym się wycofał. Odpowiedziałem, że mam do tego prawo, a on „no to zobaczymy” i rozmowa na tym się skończyła. Umowę miałem do końca grudnia i od stycznia już nie pracowałem – opowiada, nie mając wątpliwości, dlaczego został pozbawiony pracy.

Chcecie mieć kontrole?

Takie zdarzenia potwierdza również przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w pow. lubaczowskim Michał Szwed. – Ludzie rezygnują. I dotyczy to różnych grup zawodowych – mówi. Z jego relacji wynika, że rolnik oraz przedsiębiorca byli straszeni częstymi kontrolami, jeżeli wystartują z konkurencyjnych komitetów. Konsekwencje miałyby też dotknąć np. nauczycieli oraz sołtysów. – Nikt nie chce robić sobie problemów, więc się wycofują, żeby mieć święty spokój. Ale czy na tym ma polegać demokracja? – pyta Michał Szwed.

W sekretariacie starosty lubaczowskiego Józefa Michalika usłyszeliśmy, że „nic nie wie na ten temat i nie będzie rozmawiał”. Z kolei wójt gminy Wielkie Oczy, na terenie której również miało dochodzić do tego typu sytuacji, zaprzecza, żeby miał wywierać na kogoś jakiekolwiek naciski. – Nie wiem nawet, kto nosił się z zamiarem startu. My skupiamy się na swoim komitecie – mówi Tomasz Lorenc.

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę