Życie Podkarpackie nr 16/2017 Życie Podkarpackie nr 16/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 114/2017, Poniedziałek 24 kwietnia 2017 r., Grzegorza i Aleksandra
Opublikowano
Przemyśl
Pizzeria Galicyjska nie ma sobie równej
Czwarte już pokolenie sięga po pizzę „od Dominiaków”. Co przesądza o jej powodzeniu? Receptura – od lat ta sama, mąka sprowadzana obecnie z Mazowsza, duch sławy, którego tchnęły w lokal przy Franciszkańskiej 20 goszczące tam gwiazdy polskiego kina, estrady i sportu, a może po prostu serce włożone w produkcję pizzy?
fot. Aleksandra Białoń
Od lewej: Krzysztof Dominiak – właściciel pizzerii oraz pracownice – dwie Moniki, Barbara i Małgorzata.

Przemyska Pizzeria Galicyjska powstała w 1978 r. na wzór podobnej, działającej w Krakowie, na Szewskiej. – Ta krakowska nie przetrwała próby czasu, nasza – owszem – rozpoczyna opowieść Krzysztof Dominiak, właściciel lokalu. Wcześniej była tu, czyli na Franciszkańskiej 20, cukiernia. Niewielka przestrzeń, niespełna 60-metrowa (wraz zapleczem), swój nietuzinkowy wystrój zawdzięcza kunsztowi Romana Taworskiego, plastyka i dekoratora, który jeszcze za czasów cukierni w 1971 r., w myśl własnego projektu ozdobił mury wewnątrz kawałkami kolorowego szkła.

Dziś ściany udekorowane są dodatkowo zdjęciami oraz autografami znanych osobistości ze świata kina i sportu. To już efekt (...)

fot. Aleksandra Białoń
Wewnątrz lokalu ustawionych jest 8 stolików, co daje 24 miejsca siedzące. W okresie letnim działa ogródek, w którym jest 18 miejsc.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
Sonda
Czy kultywowałeś w tym roku tradycję śmigusa-dyngusa?
  • Tak, wykorzystując każdą okazję, by kogoś oblać
  • Symbolicznie, oblewaliśmy się tylko w domu z rodziną
  • W tym roku jakoś nie było okazji, nadrobię w kolejnym
  • Nie uznaję tego zwyczaju
nr 16/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium