Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Przemyśl
Do Przemyśla przyjedzie młodzież z całego świata
W kulminacyjnym momencie spodziewanych jest 3,5 tysiąca młodych osób. Organizatorzy Dni w Diecezji podczas Światowych Dni Młodzieży i służby porządkowe zapewniają, że są przygotowane.
fot. Paweł Bugira
Przed dwoma laty Przemyśl gościł 750 stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Dni w Diecezji (DwD) to czas bezpośrednio przed ŚDM w Krakowie z udziałem papieża Franciszka. Zgodnie ze zwyczajem, zanim młodzież przyjedzie na główne miejsce spotkań, spędza kilka dni w różnych regionach kraju-gospodarza. DwD potrwają od 20 do 25 lipca. Do przyjazdu do archidiecezji przemyskiej zgłosiło się blisko 700 osób. 340 zamieszka w samym Przemyślu. Najliczniejszą grupę, bo 172-osobową stanowi młodzież z Palestyny. Poza tym będą osoby z Australii, Francji, Malezji, Włoch, Peru i Kanady. Do Jarosławia przyjadą Włosi, a do Przeworska młodzież z Gwatemali i Rosji. Pozostali spędzą ten czas w innych miastach diecezji. – W Przemyślu wszyscy (...)

fot. Paweł Bugira
W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele wszystkich służb porządkowych i jednostek miejskich zaangażowanych w przygotowanie i zabezpieczenie pobytu młodzieży z zagranicy w Przemyślu.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
ytrew 31.175.60.201 03.07.2016

Komunikat
W dniu dzisiejszym o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Graniczne wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. 
W dniu dzisiejszym o godz. 20 „Ot Vinta” miał dać koncert w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”. Muzycy występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”. 
Pierwotnie „Ot Vinto” miał wystąpić w dniu 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”. Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla Robert Choma wymusił na miejscowym oddziale ZUwP odwołanie imprezy. Po tym fakcie zespół został poproszony o zagranie w czasie festiwalu „Plac Defilad”, jednak decyzja Straży Granicznej o zakazie przyjazdu muzyków do Polski doprowadziła do zerwania również tego przedsięwzięcia kulturalnego. 
ZUwP z narastającym niepokojem obserwuje coraz agresywniejsze działania wymierzone w społeczność ukraińską w Polsce oraz wzmagającą się antyukraińską histerię w naszym państwie. W roku ubiegłym doszło do fali zniszczenia przez „nieznanych sprawców” ukraińskich upamiętnień w Polsce, w tym na Cmentarzu Wojskowym w Pikulicach, który znajduje się pod pieczą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W niedzielę, 26 czerwca br., kibole i tzw. środowiska narodowe zaatakowały uczestników dorocznej uroczystości religijnej w Przemyślu. I choć zatrzymano część najbardziej agresywnych bojówkarzy, to jednak nie udało się powstrzymać prowadzonej przez nich kampanii nienawiści i gróźb pod adresem Ukraińców i Ukrainy. 
To już kolejna fala agresji antyukraińskiej w Przemyślu i całej Polsce południowo-wschodniej. Do pierwszej doszło w 1991 r., gdy papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską i postanowił zwrócić grekokatolikom ich dawną katedrę biskupią. Do kolejnej fali działań antyukraińskich doszło w latach 1994 -1997 w związku z ukraińskimi upamiętnieniami na tym terenie, zorganizowaniem w Przemyślu Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz demontażem kopuły dawnej katedry grekokatolickiej. 
Komuś bardzo zależało i nadal zależy, by na pograniczu polsko-ukraińskim nie było spokoju. I żeby pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą utrzymywał się stan permanentnego napięcia, by uniemożliwić rozwój stosunków dobrosąsiedzkich. Żeby Polska postrzegała w Ukrainie nie partnera, lecz zagrożenie. I na odwrót. 
Akcja niszczenia upamiętnień ukraińskich w Polsce z 2015 r. miała na celu wywołanie podobnych działań na Ukrainie. m.in. po to, by uzasadnić „patrolowanie” granicy polsko-ukraińskiej przez polskie organizacje paramilitarne, które miały strzec Polski przed „ukraińskimi faszystami”. Prowokacja się nie powiodła, bo na Ukrainie nie niszczono polskich upamiętnień, zaś granica pozostała spokojna. Gołym okiem było widać, że komuś bardzo zależy, żeby na walczącej z rosyjską agresją doszło do otwarcia drugiego, tym razem „polskiego frontu”. Ten „ktoś” się przeliczył, podobnie będzie również tym razem, bo nietrudno odgadnąć celów działania organizatorów antyukraińskich kampanii. 
Tegoroczna akcja wywołania kolejnej fali nienawiści do Ukraińców i Ukrainy oraz ataków na naszą społeczność, w tym ataku na uroczystość religijną w Przemyślu, mają na celu storpedowanie zacieśniania współpracy NATO z Ukrainą, czego kolejna odsłona nastąpi w czasie szczytu Sojuszu w Warszawie (8-9 lipca). 
Chodzi również o to, by zademonstrować światu, że wschodnia flanka NATO nie umacnia się, lecz osłabia przez rzekomo narastający konflikt polsko-ukraiński i polsko-litewski. A także o to, by Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie stały się radosnym spotkaniem młodych ludzi z papieżem Franciszkiem, lecz żeby je przyćmiła wrogość między poszczególnymi narodami w naszej części Europy. Aby również w ten sposób w zapomnienie poszło dziedzictwo Jana Pawła II, który walnie przyczynił się do odzyskania wolności przez narody naszego regionu. 
Wobec zagrożenia bezpieczeństwa członków społeczności ukraińskiej w Polsce w wyniku agresywnych działań kiboli i tzw. środowisk narodowych wzywamy władze Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stanowczych działań. I nieprowokowanie dodatkowego napięcia nieprzemyślanymi i prowokacyjnymi decyzjami, takimi jak niewpuszczanie do Polski zespołu muzycznego. Dostatecznie wiele środowisk biega wokół z zapałkami, by podobnymi akcjami zajmowały się również władze państwowe.


Piotr Tyma
Prezes Związku Ukraińców w Polsce
Warszawa, 3 lipca 2016 r.

user
Dandi 31.183.235.146 21:17:45 03-07-2016

Divide at impera – stara zasada rządzenia polegająca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów.

user
Przemyślanka 31.183.235.176 23:00:55 03-07-2016

P.Tyma i bardzo dobrze , że Ot Vinta nie wpuszczono do Polski .  Lider zespołu obnoszący się na portalach internetowych ze zdjęciami       https://www.facebook.com/PrzemyskieBractwo/?fref=ts     jest zwolennikiem  Bandery i Szuchewycza - bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź Wołyńską 1943 r ,takich osobników jak on i jemu podobnych w Polsce nie oczekujemy a tym bardziej nie chcemy słuchać marnego wokalu.  P-nie Tyma a ta doroczna niewinna uroczystość religijna, o której pan pisze w takich superlatywach  tu jest pokazana lata 2010-2015 https://www.youtube.com/watch?v=GeEW77je09o&t=0s   więc nie zakłamuj pan rzeczywistości i nie rób pan ofiar ze swoich pobratymców bo nimi nie są.  Więcej szacunku do historii , własnej i nie tylko  pokory- za czyny i zbrodnie popełnione przez ukraińców na ludności Polskiej  z 11.07.1943 r Krwawa niedziela na Wołyniu . Panie Tyma jest takie polskie przysłowie """wilk w owczej skórze""  i """ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni"""

user
Piotrus Pan 79.188.221.218 03.07.2016

Nigdy nie miałem i nie mam nic do Ukraińców,ale jestem przeciwny gloryfikacji upa,a zachowanie tego ministra z Ukrainy to żenada

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę