Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
W Przemyślu małżeństwo od dwóch lat koczuje w krzakach
Poniżej osiedla Sikorskiego, w wąwozie zarośniętym krzakami, od dwóch lat mieszka małżeństwo Szymańskich. Mieszka –, to za dużo powiedziane. Po prostu mają w krzakach legowisko. Sto metrów od najbliższych bloków i czterdzieści metrów od garaży. Szymańscy mówią, że mieszkają w lesie i że im tam źle. Na dowód Bernadeta podciąga bluzkę, żeby pokazać ślady, bo ją w nocy robactwo pogryzło.
fot. Jacek Szwic
To cały nasz dobytek, nasz dom – mówi Bernadeta.

Gdyby nie przypadek, o Szymańskich nikt by się pewnie nie dowiedział. Dopiero strażnicy miejscy od administratora osiedla usłyszeli, że jakaś bezdomna para żyje w krzakach. Właścicielom pobliskich garaży też zdarzało się ich widzieć, tylko nikt nie potrafił ich opisać. Zwyczajnie. Na pewno jednak nie wyglądali na bezdomnych. Czasem ktoś ich widział, jak chodzili po osiedlu i zbierali puszki. Zawsze razem. Para ludzi w średnim wieku, bez nazwiska, bez adresu.

Na tropie koczowników

Ze strażnikami wchodzę w zarośnięty krzakami wąwóz. Niedawno padało i trzeba dobrze trzymać się gałęzi, żeby nie zjechać na ledwo widocznych w wysokiej trawie stopniach, wygrzebanych w ziemi. To pierwszy ślad człowieka. Piętnaście metrów dalej, w wysokiej trawie pomiędzy krzakami znajdujemy legowisko, zabezpieczone przed deszczem tropikiem z namiotu. Obok dziecinny wózek przykryty czarną folią i foliowy worek z jakimiś naczyniami. Sprawdzamy, ale w barłogu łazi pełno mrówek i ani śladu człowieka. Wygląda na to, że (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
31 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
SOAD 94.40.75.11 08.06.2016

A i nawet te krzaki mogą bidakom wyciąć w każdej chwili...

user
ola 185.18.135.216 08.06.2016

ale się ta Pani wybieliła przypadkiem znałam jej byłego partnera ,o którym z taką pogardą się wypowiada.Święty nie był i zapił się na śmierć to prawda,ale miał też żonę i dzieci.To dzięki p.B rozpadło się jego małżeństwo.Gdy zamieszkali razem (była w ciąży)piła i nie zbyt dobrze się prowadziła,on pracował jako kierowca w różnych firmach.Urodziła bliżniaczki jedną od razu dała na wychowanie własnej matce druga była przy nich .Alkohol był tam na porządku dziennym i p.B od niego nie stroniła wręcz przeciwnie partner w pracy a męskie towarzystwo na imprezie.Nie pamiętam żeby kiedykolwiek pracowała ale zawsze ubrana była ona i jej córki modnie.Dzisiaj to dorosłe kobiety mające swoje rodziny dlaczego o nich nie wspomina.Nie uciekła od partnera tylko wyprowadziła się zabierając całe wyposażenie mieszkanie zostawiając partnerowi (chorował na marskość wątroby i wymagał opieki)tylko niezbędne  przedmioty.Pogrzeb wyprawiły mu córki p.B pojawiła się w kaplicy na koniec uroczystości z nowym partnerem młodszym i pod wpływem alkoholu.

user
ala 94.40.12.37 20:41:34 08-06-2016
żaląc się na życie trzeba popatrzeć za siebie to prawda co pani napisała Moja córka chodziła do szkoły z córkami tej p.B różowo z mamą nie miały Dziś żyją swoim życiem i jakoś los matki ich nie obchodzi. Żadnej matce tego nie życzę ale widać zasłużyła na to co ma
user
jerzy 31.175.68.235 08.06.2016
Pani B... Nie stroni od alkoholu,trzeba od tego zacząć!!!jej obecny partner kilka lat temu gdy jej jeszcze nie znał chodził obwieszony złotem i mówię tu dosłownie,odkąd poznali się  w jednym z lokali alkoholowych tak to wygląda na dzień dzisiejszy!!!Jestem w szoku że ujawnił się taki artykuł na temat tych Państwa,bo zapewne chodzi tu o pomoc dla tych Państwa,ale ludzie nie oszukujmy samych siebie? Jeśli człowiek sam nie chce sobie pomóc to nikt mu nie pomoże,a ci państwo  walą dzień w dzień więc o czym my tu mówimy,są miejsca typu BRACIA ALBERCI i dach nad głową jest ale trzeba nie pić ale skoro ktoś woli pić i mieszkać na ulicy to wybaczcie!!!Albo rybka albo pipka jak to powiadają,mimo wszystko Pani Bernadetto i panie Bogdanie życzę stabilizacji życiowej!!!
user
Anonim 185.38.224.2 09.06.2016

o państwo jest bardzo dobrze znane na Przemyślu.. Jest to para która faktycznie nadużywa alkoholu, potrafią być w ciągu alkoholowym po pare tygodni. Skoro maja na alkohol to dlaczego mieszkaja w takich warkunka. Z MOPSu korzystaja i biora zasilki, wiec nie wiem dlaczego nie przeznacza tego na jakies skromne mieszkanie, tylko wola to przepijac. A co do artykuły z życia podkarpackiego jest to jedna wielka sciema calej tej stytuacji..

user
tyre 31.174.71.242 09.06.2016

 Do  ala Badzo łatwo przychodzi wam oceniać ludzi . To niedobra cecha .

user
anonim 185.38.224.2 12:42:33 09-06-2016

Jak byś znał kogoś dobrych kilka lat, to sam byś wiedział jak cała ta sytuacja wygląda.. Tak więc nie wiem o co Ty masz żale.. My po prostu przedstawiamy sytuacje 

user
ala 94.40.12.37 20:21:16 09-06-2016

Akurat nie oceniam patrze chłodnym okiem na całą sytuację Ta pani ma dwie córki w wieku 31 lat czemu o nich nie wspomniała. Kiedy chodziły do szkoły SP 13 tez wszyscy pomagali nawet wychowawca w szkole Potem sama p. B miała pretensje i zapamiętałam  słowa nauczycielki- nigdy więcej nie pomoge. A dziś łatwo użalać się nad swoim losem do pracy , kto ma dać to mieszkanie miasto a prace też miasto ? ludzie nie dajmy się ogłupiać

user
Anonim 94.254.177.83 20:55:43 09-06-2016

Dobrze może i ma córki  w takim wieku, ale skoro  wyrzeka się swoich dzieci to dlaczego mają jej podążac z pomocą ? Zamiast wybrać rodzinę i wnuki, to ta pani woli pić że swoim obecnym mężem. a jak rodzina podążała jej z pomocą  to ciągle wiedziała najlepiej, tak więc nie dziwię się że własne dzieci jej nie pomagają, skoro dla niej liczy się tylko alkohol. Ta cała sytuacja i opis tego to jedna wielka ściema, byle pokazać się jak to nie jest się skrzywdzonym przez los, lecz to wszystko na własne życzenie. Sami sobie z gotowali ten los. Wielu znajomych tej pary mogło by zaświadczyć że to co piszą w tym materiale to jedna wielka sciema. Skoro mają na picie, fryzjera to powinni mieć też na leki dla niby chorego męża i na skromne mieszkanie

user
asasa 178.43.92.234 09.06.2016

a włoski to ta pani gdzie farbuje ? 

user
drtgy 31.174.71.242 09.06.2016

Nie oceniajcie nikogo bo nie wiadomo co jutro was czeka czy to z waszej winy czy z przyczyn niezależnych od was . Życie jest bardziej zaskakujące niż niejeden film czy książka . Nikt nie wie co się dzieje w ludzkiej głowie .

user
Miły...... 31.0.121.223 09.06.2016

To chore..... Znam tych ludzi bardzo dobrze bo nieraz im pomogłem ale oni nie umieją tego docenić..... Czego pani Bernadetta nie wsomni o tym że jej mąż dostał bardzo wysoki spadek po mamie jakieś trzy lata temu..... za te pieniądze mogli sobie kupić kawalerkę resztę dać na konto i żyć jak normalni ludzie..... Są jeszcze młodzi mogą pracować ale jak alkohol ważniejszy to do kogo mają pretensje.... a co do córek to im się nie dziwię z tego co wiem to pani Bernadetta  ma dwuletnią wnuczkę którą jeszcze nie widziała.. To co to za babcia... Jaki los sobie zgotowali taki mają.... Razem piją puzniej się biją...... powodzenia dla tego małżeństwa....A i jeszcze jedno wczoraj też widziałam ich pod wpływem alkoholu???????

user
Beti 94.254.177.81 08:15:20 10-06-2016

Codziennie przesiadują w mojej kamienicy.... nic bardziej obrzydliwego jak widzieć ich awanturujących się na klatce schodowej i biegajacych co chwilę na metę po "kubusia"....

więc nie piszcie o jakiejkolwiek pomocy dla tych ludzi bo P. Bernadeta jest wstanie jeszcze Was zwyzywać od najgorszych co Wy od niej chcecie.... jest im tak wygodnie i żyją w swoim świecie...

user
anonim 185.38.224.2 09:19:21 10-06-2016
Pan, który napisał wyżej komentarz zgadzam się z Panem w zupełności.. Pani Bernadetta nawet nie pomaga własnym dzieciom, to dlaczego One maja pomagać jej ? Spadek jej męża roztrwonili bardzo szybko, nosili głowę bardzo wysoko, a teraz nagle są bardzo poszkodowani... Jedna wielka ściema z ich strony, a Pani Bernadetta to dobra aktorka !!!!!
user
Miły 5.172.239.48 10.06.2016

Tak ma tu ktoś rację pani Bernadetta to dobra aktorka.... Nie zdziwił bym się jak by pozwała swoje dzieci o alimenty... Ta kobieta nie ma serca dla niej liczy się tylko alkohol... W tej sytuacji żal mi tylko jej córek bo jest im pewnie wstyd.... Jeśli to czytają to Dziewczyny nie macie co się wstydzić matki się nie wybiera.... Z tego co wiem nie raz podawaliście jej rękę ale alkohol ważniejszy.....

user
anonim 185.38.224.2 19:17:07 10-06-2016

Niestety matki się nie wybiera taka prawda.. Tylko szkoda tak jak Pan mówi córek i wnuków.. Nie tylko córki wyciągały do niej rękę, bo znam jej rodzinę, która również chciała jej pomoc, ale pani Bernadetta ma to daleko gdzieś, ma swój świat.. Tak na marginesie dlaczego pani Bernadetta nie wspomniała o mieszkaniu które dostała od Prezydenta na ulicy 3go Maja ?! Właśnie, bo chce pokazać się z jak najlepszej strony, tzn z tej strony najbardziej pokrzywdzonej.. Tacy ludzie, wcale mi ich nie żal, sami sobie zgotowali taki los.. Podkreślę jeszcze raz na koniec, że pani Bernadetta to najlepsza aktorka na świecie !!!!

user
xbxbx 83.31.148.181 14.06.2016
Każdy w życiu popełnia jakieś błędy. Człowiek jest tylko człowiekiem. Najważniejsze aby ci ludzie w końcu zrozumieli swoje postępowanie i pozbierali się i zaczęli żyć normalnie. Najgorzej jest się czlowiekowi przyznac samemu przed soba  do swoich błędów i poprosić o pomoc. Mimo wszystko życze tym ludziom aby w koncu wyszli na prosta.
user
tajemni 185.38.224.2 10:17:17 14-06-2016

Jest to rzeczą nie możliwa.. Dla tych państwa liczy się tylko alkohol.. Z tego co mówiła mi znajoma wczoraj to chodzą po mieście i się śmieją z naiwnych ludzi, którzy im pomagają.. Tak wiec żerują tylko na innych, a sami nic dla siebie nie robią..

user
Klmn 83.31.148.181 14.06.2016

To jest kłamstwo ze ci ludzie są w Przemyślu i tak się zachowują. 

user
anonim 185.38.224.2 09:57:44 15-06-2016

Czytalem dzisiejsze ŻP niby są w Kotowie w tych blokach dla bezdomnych.. Ale jestem ciekawy ile tam wytrzymaja bez alkoholu.. Zapewne nie dlugo..

user
ano 83.31.148.181 15.06.2016

no to nie czytasz ze zrozumieniem.

user
siwa 82.160.152.10 15.06.2016

Ta Para to niezłe ziółka. Kłamią, oszukują i mają lewe ręce do roboty.  Żadna praca im nie odpowiadała. Najlepiej żeby wszystko podać na tacy. Jak był spadek to nawet wynajmowali mieszkanie, później córka pracująca w Holandii opłacała mieszkanie, ale szybko się skończyło, narobili zaległości. W tym okresie Pani B. opiekowała się jej synem, ale wiele razy widziano ją pijaną z dzieckiem. Prawdopodobnie obie córki już nie utrzymują z Nią kontaktu.

user
Ule 83.31.148.181 15.06.2016

Ludzie po co wy piszecie o czyimś życiu? !co was obchodzi życie córek tej kobiety?! Słowa ranią bardziej niż czyny!dajcie spokój i zajmijcie się własnym podwórkiem i problemami a nie piszecie każda plotkę jaka usłyszycie. To jest żałosne! 

user
anonim 185.38.224.2 14:08:11 15-06-2016
Niestety oni liczą tylko na pieniadze by miec za co teraz pic. Prawda nie czepijamy sie corek, tylko szkoda, ze robi wstyd wlasnym corka.. Teraz niestety przebywa w Birczy i robi wstyd calej rodzinie. Od samego poczatku bylo wiadono, ze nie przyjma jakiej kolwiek pomocy od innych.. Dla nich liczy sie tylko wodka !! 
user
Miły 31.0.120.42 14:45:59 15-06-2016

Ludzie piszą prawdę... Po co Pani Bernadetta opowiadała takie głupoty w życiu..Prosiła o pomoc a jak pomogli to co zrobiła.... Czytając dzisiaj życie podkarpackie szlak mnie trafia ludzie pomogli a Oni mieli to gdzieś.. Wytrzymali tylko jeden dzień w Kotowie bo trzeba było coś tam pomóc...Oni liczyli na mieszkanie i pieniądze od państwa... Ci państwo nigdzie nie będą pracować... Jestem znajomym jednej z córek bo razem pracowalizmy za granicą i to prawda że zostawała dwa razy z wnukiem i zawsze nie wytrzymała i sięgała po alkohol.... Nie ma co się litować nad tymi ludzmi dopóki sami sobie nie pomogą......

user
RUDA 31.0.120.42 14:51:37 15-06-2016
CZYTAJĄC DZISIEJSZE ŻYCIE PODKARPACKIE O MAŁŻEŃSTWIE SZYMAŃSKICH TO NIE POJĘTE CO ONI ROBIĄ.. PO CO PROSILI O POMOC...... KAZALI SIĘ ZAWIEŚĆ NA STARĄ BIRCZE PEWNIE DO CÓRKI.... TO KOSZMAR.... CÓRKA TYLE POMOGŁA TO PEWNIE NADAL POMOŻE... TA KOBIETA NIE MA SERCA....
user
Ram 83.31.148.181 15.06.2016

Ludzie dajcie żyć innym swoim życiem.  Patrzcie wszyscy na siebie bo napewno nie jesteście ideałami.  A ci co znają ta rodzinę to nie powinni w ogóle wyciągać takich rzeczy publicznie. Powiedzcie im to prosto w oczy a nie anonimowo.  Żałosne. 

user
Anonim 94.254.176.35 17:42:29 15-06-2016

Ludzie nikt nie wyciąga brudów na wierzch, tylko po prostu niektórzy chcą otworzyć innym oczy na tą całą sprawę. Bo tak jak ktoś napisał wyżej oni liczą na pieniądze z państwa i mieszkanie, by mieli gdzie pić. Gdyby chcieli to na pewno rodzina i córki by im pomogły. Lecz oni mają to daleko gdzieś niestety. Wystarczy spytać się ludzi o to państwo na mieście, na pewno się czegoś ciekawego dowiedzieć 

user
Znam Bobika osobiscie 80.0.116.63 19.06.2016

Bernadetta zniszczyla Bogdana. Kazdy kto go znal wie ze on nie pil nalogowo, czasem pil z kolegami w piatki po pracy i soboty, nie przychodzil do domu pijany. Czasem pil jedno piwo w domu I nie wychodzil do barów. Nie byl alkoholikiem. Pracowal wiele lat w zakladach meblowych, a ta prace zalatwil mu jego ojciec. Zarabial dobrze, w domu nikt od niego nie wymagal zeby sie dokladal do rachunków, bo ojciec mial dobrze platna prace a I jego mama pracowala. Cale wyplaty mial tylko na wlasne potrzeby. Az pojawila sie Bernatka. Wówczas impreze trwaly nawet podczas tygodnia pracy. Zaczal chodzic do pracy pijany I za to go wyrzucili z pracy, nie dlatego ze zaklad zamkneli. Jego ojciec chodzil I prosil szefa Bogdana zeby go przyjal spowrotem I szef pomógl I przyjal. Poniewaz ochota do pracy i pieniadze sie konczyly Bogdan wzial spora pozyczke na 12500 zl (przy zarobkach 1200zl przed rokiem 2000). Pozyczke ta musialsplacic jego tato z karnymi odsetkami, bo Bogdan byl zameldowany w jego domu I tata Bogdana nie chcial miec komorników na glowie. Wspomniana pozyczke Bogus przepil w miesiac. Po krótkim czasie Bogus znów pijany poszedl do pracy I znów go wywalili, znów tato poszedl prosic o ponowne przyjecie, tym razem szef powiedzial ze przyjmie ja Bogdan pójdzie na AA. Duma nie pozwolila, a I Bogdan stwierdzil ze picie to jest to co on chce w zyciu robic. Zaczal krasc matce pieniadze, jak mu sie jego zaczely konczyc, zaczal sprzedawac z domu co tylko dalo sie sprzedac. Przyprowadzil Bernatke do domu, do swojego pokoju. Potrafili tam siedziec I pic I nawet do toalety Im sie nie chcialo isc to zalatwiali swoje potrzeby do miski, która pozniej wyprózniali przez balkon na okna sasiadów. Jego siostra musiala myc sasiadom okna I przepraszac. W koncu udalo mu sie ukrasc klucze do mieszkania siostry I razem z Bernatka tam zamieszkali ( a siostra mieszka do dzis z ojcem). Jedynym sposobem zeby nie placic za nich rachunków (bo oni oczywiscie nie placili) bylo sprzedanie mieszkania. Poniewaz jego matka przed smiercia zapisala mu polowe mieszkania jego ojca, która to jego ojciec kupil za wlasne pieniadze do których nikt mu sie nie dokladal.  Wiec sad zasadzil ze trzeba Bogusiowi zaplacic. To co siostra Bogdana otrzymala ze sprzedazy mieszkania dala Bogdanowi zeby splacic jego polowe mieszkania zapisana przez matke. I tak Bogdan mówi ze go ojciec wyrzucil z mieszkania. Bogdan nie byl klamca ale widze ze Bernatka jest dobra nauczycielka. Wymeldowaligo zmieszkania tylko dlatego ze nie chca miec problemów z prawem. Byl nawet czas ze przez pare miesiecy jego ojciec placil komus aby mu wynajal mieszkanie. Szkoda ze Bogdanowi umknelo to co ojciec dobrego dla niego zrobil. Jakby jego ojciec wiedzial ze to ma sens na pewno by mu pomógl.

user
Romek 5.172.236.109 16:59:39 21-06-2016

Ktoś w końcu napisał całą prawdę o życiu Bogdana... Niestety miłość do Bernadetty jest silniejsza i dlatego Bogdan robi i mówi co mu żona każe... Szkoda chłopa ale dopóki sam nie będzie chciał sobie pomóc to nikt mu nie pomoże..Pani Bernadetta zniszczyła sobie życie przez alkohol konkubenta a teraz niszczy życie mężowi.... Ta kobieta nie ma serca ona dla alkoholu i męskiego toważystwa jest w stanie zrobić wiele.... Ludzie się zmieniają i może pani Bernadetta pójdzie po rozum do głowy i zacznie myśleć logicznie.... Czas wziąść się w garść nie użalać się nad sobą... Podjąć jakąś pracę znaleść mieszkanie i żyć normalnie.... a nie ciągle liczyć na córki zatrówać im życie.... córka dosyć się na płaciła za wynajem mieszkania dla mamusi teraz ma swoje życie i dzieci.. A zwłaszcza że nie pracuje tylko jej mąż.

user
yenom 31.183.251.217 22.06.2016

Spotykam te " biedną parę" często rano, w okolicy kładki. Toż to lumpy ewidentne. Czyści, zadbani , ale granatowi. I zaczepiają: " kierowniku (!) masz dwa złote" ? Czy nie ma ważniejszych tematów do opisywania, np. chore drzewa na deptaku i w przedszkolu na Kmieciach ( jedno właśnie padło na chodnik podczas wichury 18.  A pani kierowniczka mówi, żeby iść, cyt.: " do Roberta Chomy, żeby przyszedł z piłą i wyciął, bo to nie moje drzewa" ( a są wewnątrz ogrodzenia przedszkola) .

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium