Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Lubaczów, Zwierzyniec
Lubaczowianka walczy o wsparcie dla kolegi po piórze
Kiedy poznała Zbigniewa Bezrąka, głos intuicji podpowiedział, aby wydać tomik wierszy, które publikował na portalu Dziennika Literackiego E-Literaci.pl. Zbigniew Bezrąk cierpi na nieuleczalną formę raka w zaawansowanym stadium z przerzutami. Zmaga się z częstym, fizycznym bólem, który nie pozwala mu spać, chodzić i normalnie żyć. Wie doskonale, że szanse na powrót do zdrowia są znikome, dlatego całą swoją energię wkłada w pisanie.
fot. Justyna Zając
Barbara Mazurkiewicz, poetka z Lubaczowa, uparcie walczy o wsparcie dla kolegi po piórze Zbigniewa Bezrąka. Nieuleczalnie chory meżczyzna potrzebuje łóżka rehabilitacyjnego.

Barbara Mazurkiewicz, poetka z Lubaczowa, wspomina początki znajomości. – Zarejestrował się na moim portalu Dziennika Literackiego E-Literaci w grudniu 2015 roku, gdzie publikował swoje wiersze. Na jego profilu pojawił się opis : „Mam ogromnie dużo czasu. Pan Bóg obdarzył mnie błogosławieństwem choroby nowotworowej. Wolny czas między atakami poświęcam na pisanie wierszy, przeważnie o tematyce katolickiej. Wydałem tomik pt. Wieczny zapach w wydawnictwie Gaudium”. Postanowiłam go odwiedzić w Zwierzyńcu. Wtedy poznałam życie Zbyszka, że jest ciężko chory i dostaje tylko 200 złotych zasiłku.

Czas sprzymierzeńcem i wrogiem jednocześnie

Natychmiast po powrocie ze Zwierzyńca chwyciła za telefon, a zebrany materiał wysłała do Drukarni Diecezialnej w Sandomierzu, prosząc o wycenę. Niestety, koszty były co najmniej dwa razy wyższe niż proponowana suma. Nie poddawała się. Kolejny raz poprosiła drukarnię o wycenę, tym razem wyjaśniając okoliczności: że trzeba się śpieszyć, ponieważ autor umiera. Chce, żeby jeszcze trzymał w ręku własne wiersze i spotkał się z czytelnikami. Wtedy drukarnia policzyła jedynie za materiał. Burmistrz Zwierzyńca obiecał co najmniej 500 zł, ostatecznie dał 300 zł,

resztę pieniędzy Barbara Mazurkiewicz dołożyła ze swojej emerytury.

Zadzwoniłam do Ośrodka Pomocy w Zwierzyńcu z informacją, że Zbigniew Bezrąk potrzebuje wózka inwalidzkiego. Tam obiecali, że spełnią moją prośbę. Za dwa dni otrzymał wózek.

Po wielu latach ciężkiej choroby udało się go pozyskać na stałe. Dotąd żona i syn nosili chorego na rękach. Syn, mimo młodego wieku, miał trzy wylewy. Ciężką sytuację materialną spowodowało odebranie rodzinie majątku po babci na rzecz Skarbu Państwa i to wtedy, kiedy zaczęli budować dom. Wszystko zostało wstrzymane, a budowa dotąd niszczeje.

Listy do Boga

Spotkanie z czytelnikami udało się zorganizować 21 maja. Ze względu na stan zdrowia w domu Zbigniewa Bezrąka w Zwierzyńcu. Zaczęło się od mszy w intencji chorego, później w domu wiersze z drugiego zbioru Dodatnie bieguny przyczytała Barbara Mazurkiewicz. Autor mówił o chorobie, która zmusza do refleksji oraz o tym, by nie bać się śmierci,  bez względu na to, ile się ma lat. Teraz potrzebne jest mu jeszcze łóżko rehabilitacyjne, na które rodzina nie ma pieniędzy. Używane kosztuje w granicach 2 tysięcy złotych.
fot. Justyna Zając
Pan Zbigniew jest ciężko chory i dostaje tylko 200 złotych zasiłku.

Zbigniew Bezrąk pisze, jeśli czuje się na siłach. Aktualnie spod jego ręki wychodzi biografia rodzinna. Opowieść zaczyna się od wojennych, tragicznych losów dziadków. Żyje z pełną świadomością, że z Bogiem należy się przyjaźnić w każdej godzinie. Wiersze pisze w formie listów do Boga albo do bliskich mu osób – do których dołącza prośby o jakąś duchową rzecz. Tutaj przeżywa wszystko od nowa. Na pierwszy plan wysuwają się tematy ponadczasowe – kruchość życia, śmierć,  powracające cierpienie i czas.

Jeśli znajdzie się ktoś, kto chciałby wesprzeć finansowo zakup łóżka dla Zbigniewa Bezrąka, prosimy o kontakt z naszą redakcją.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
monia 195.117.172.1 05.06.2016

to nieludzkie i nienormalne, żeby nie było pieniędzy dla takich ludzi, za to na pomniki i wożenie się  po Polsce w celu ,,konsultacji ' pieniędzy nie brakuje.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium