Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
– Część wędkarzy to brudasy – mówi Andrzej Bartnicki
Setki kilogramów śmieci i innych odpadów w ciągu zaledwie czterech godzin zebrali uczniowie dwóch klas Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Przemyślu podczas sprzątania brzegów Sanu. Cenna inicjatywa przeprowadzona została w ramach akcji zorganizowanej przez komendanta przemyskiego oddziału Społecznej Straży Rybackiej Andrzeja Bartnickiego.
fot. ze zbiorów własnych
W akcji sprzątania wzięli udział uczniowie dwóch klas (drugiej i trzeciej) Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 przy ulicy Dworskiego w Przemyślu pod opieką nauczycieli Ewy Mazur i Grzegorza Golatowskiego. Łącznie 28 osób.

Akcja zorganizowana została z okazji Tygodnia Czystości Wód i Międzynarodowego Dnia Ziemi. Panu Andrzejowi pomogli uczniowie dwóch klas (drugiej i trzeciej) Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 przy ulicy Dworskiego w Przemyślu pod opieką nauczycieli Ewy Mazur i Grzegorza Golatowskiego. Łącznie 28 osób. – Niedawno jako przemyski okręg Polskiego Związku Wędkarskiego podpisaliśmy z wójtem gminy Przemyśl umowę na dzierżawę dwóch zbiorników, zobowiązując się do utrzymywania ich w czystości. Sprzątaliśmy brzegi akwenów wodnych zakładu eksploatacji kruszywa w Ostrowie pod Przemyślem. Akcję rozpoczęliśmy o godzinie 9 i trwała cztery godziny. Z przykrością muszę stwierdzić, że część naszych wędkarzy to brudasy. Nie potrafią się zachować nad wodą. Nie rozumiem tego, bo w regulaminie i rejestrze połowów widnieje wyraźny zapis, który mówi: co przyniosłeś nad wodę, zabierz ze sobą – tłumaczy A. Bartnicki (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
6 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
widzę i piszę 31.183.248.100 29.04.2016

Nie brudasy tylko prostactwo i parszywe lenie, które wędkowanie traktują jako sposób pozyskania relatywnie taniego żarcia a przy okazji niejednokrotnie nachlania się alkoholu w towarzystwie podobnych prymitywów. Taki syf jaki zostawiają nad wodą wędkarze nie zostawia chyba nikt inny (no może poza bezkarną młodocianą gawiedzią oblegającą od maja do października brzegi Sanu w centrum Przemyśla).

user
scz 83.31.66.72 14:29:13 30-04-2016

Takie chlewikowo w mieście.

user
Ozzman 94.40.75.12 29.04.2016

Dużo większa część,  jakieś 98%. No i dochodzi aspekt etyczny całego zagadnienia...

user
Ozzman 94.40.75.12 29.04.2016

'' Wędkarstwo jest najbardziej okrutnym, pozbawionym uczuć i najgłupszym pseudosportem'' - GEORGE BYRON

user
ktosia ! 31.183.238.151 29.04.2016

Mamusie od małego uczą swoje bachory że jak dostanie cukierka ,czy loda to papierek sru na chodnik czy w krzaki a potem to procentuje. Zwróćcie kiedyś uwagę takiej paniusi jak szczyla wychowuje to Wam oczy wydrapie.  Potem taki odrostek już od pieluch kosze na śmieci kopie bo mu mamusia pozwoliła .  A wtedy w pysk paniusię , tylko uderzysz dziada a będziesz odpowiadał za człowieka !

user
przemyślanka 31.128.9.30 05.05.2016
"Cenna inicjatywa przeprowadzona została w ramach akcji zorganizowanej przez komendanta przemyskiego oddziału Społecznej Straży Rybackiej Andrzeja Bartnickiego"

Panie Komendancie, Pan powinien taką akcje przeprowadzać przynajmniej raz na tydzień, nie mówiąc już o nadzorowaniu tych śmieciarzy codziennie.

Sama przebywam nad wodą sporo czasu i ilość śmieci jakie sprzątam za tymi rybolami - przekracza Pana wyobrażenia. Jakim prawem udostępnia się im akweny wodne skoro nie szanują niczego wokół?!
Mało tego, że taki osobnik nie powinien śmiecić, to według waszego regulaminu powinien przede wszystkim przed połowem sprzątnąć stanowisko swego urzędowania. A są to przede wszystkim przynęty, zanęty, kukurydza, żyłki rybackie, które mogą się stać niebezpieczne dla zwierząt!! ptactwa!  Ale takiemu się nie chce i nie widzi tego, bo po co ma za kimś sprzątać? Nie powinno zacząć się karać takiego delikwenta?  Co z tego, że raz do roku pan komendant pokaże, że cokolwiek zostało posprzątane? Ja przechadzając się dziś, wczoraj i przedwczoraj nadal wiedze kupę syfu, po tym wsprzątaniu, którego nikt nie ruszy przez stulecia, o ile sama tego nie ruszę.
To jest zwykłe lekceważenie tego, z czego się korzysta. To jest środowisko w którym spędzamy wszyscy czas i wszyscy powinni szanować możliwość aktywności takiej czy innej.

Polacy to brudasy i tyle. A do wędkarzy nie mam niestety po tym co widzę, krzty szacunku.
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę