Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl, Skopów
Wojdyłowie są zdecydowani poświęcić wszystko, by być razem
O rodzinie Wojdyłów ze Skopowa pisaliśmy już kilkakrotnie. Czternaścioro dzieci, dwoje nieporadnych w opinii miejscowego ośrodka pomocy społecznej rodziców i kilka metrów kwadratowych dachu nad głową. W rodzinie tej nigdy nie stwierdzono przemocy, rodzice nie są alkoholikami ani nie mają na koncie zatargów z prawem. Mimo to w 2007 roku, powołując się na nieporadność opiekuńczo-wychowawczą i trudne warunki mieszkaniowe, odebrano Wojdyłom siódemkę dzieci. Niedawno ważyły się losy pozostałych siedmiorga.
fot. Kamil Jacek Zarański
W tej rodzinie jest miłość. Choć nie radzą sobie w wielu kwestiach, nie można powiedzieć, by dzieciom działa się krzywda.

Wjeżdżając na błotnistą drogę na końcu wsi po lewej, w dole, mijam niski murowany dom i zabłocone podwórko. Wokół biega roześmiana gromadka dzieciaków, bawią się z psem. Kiedy mnie zauważają, podbiegają do motocykla, chcą wsiąść i się przejechać. Są uśmiechnięte, otwarte i odważne... Nie wyglądają, jakby działa się im krzywda. W domu czekają na mnie pani Elżbieta i pan Robert, rodzice wesołej gromadki, mili, spokojni, prości ludzie. Pani Elżbieta na co dzień zajmuje się domem, pan Robert pracuje dorywczo w tartaku i na budowach. W środku jest skromnie i ciasno, w dwóch niewielkich pokojach zastawionych łóżkami i łóżeczkami gnieździ się cała ósemka. Najmłodsze z dzieci Wojdyłów – Anetka – ma niecałe dwa latka, w opiece nad nią rodzicom pomaga starsze rodzeństwo.

Te, które postanowieniem sądu odebrano w 2007 roku, chętnie przyjeżdżają do rodziców, kiedy skończą szkołę, najprawdopodobniej będą chciały tu wrócić. Szóstka z nich znajduje się w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej w Nienadowej, jednym dzieckiem opiekuje się mama pana Roberta. Cała czternastka tęskni za sobą i chciałaby być razem, niestety na to na razie nie ma szans. W ubiegłym tygodniu odbyła się druga rozprawa dotycząca losów pozostałej przy rodzicach siódemki. Postanowieniem sądu dzieci pozostają w rodzinie! To wielki sukces i powód do radości dla Wojdyłów. Jednak ten wyrok to nie koniec ich walki. Dzieci faktycznie żyją w trudnych warunkach mieszkaniowych i to trzeba zmienić...

 

fot. Kamil Jacek Zarański
Dzieci żyją w trudnych warunkach mieszkaniowych i to trzeba koniecznie zmienić.

Naprawdę się kochają

– W tej rodzinie jest miłość  – mówi Anna Żak, kierownik miejscowego GOPSU. – Oni nie radzą sobie w wielu kwestiach, nie zawsze jest tam posprzątane, nie zawsze jest komu pomóc dzieciom w nauce, ale nie mogę powiedzieć, żeby działa im się krzywda. W tej rodzinie jest wyraźna więź emocjonalna i poczucie bliskości. Jako GOPS pomagamy Wojdyłom, jak możemy. Wspomagamy ich nie tylko finansowo, przydzielony im został asystent rodziny, który pomaga w codziennych trudach, w podejmowaniu decyzji, w gospodarowaniu pieniędzmi... Zawsze mogą na nas liczyć, bo od tego tu jesteśmy –dodaje. 

Od niedawna akcję pomocy dla rodziny Wojdyłów prowadzi Caritas Archidiecezji Przemyskiej, na ich oficjalnej stronie można przeczytać o rodzinie ze Skopowa, obejrzeć zdjęcia i znaleźć numer konta, pod którym prowadzona jest zbiórka na rozbudowę ich domu. Ogromną wolą działania wykazuje się też wójt Krzywczy Wacław Pawłowski. Gmina niestety nie dysponuje takimi środkami finansowymi, aby rozwiązać problem Wojdyłów, ale w kwestiach organizacyjnych, prawnych i biurokratycznych robi naprawdę wszystko, by im pomóc.

Bierni nie pozostają też sami Wojdyłowie, aby pokryć możliwie jak największą część niezbędnej rozbudowy, zdecydowali się na sprzedaż pola. Rodzice zdecydowani są poświecić wszystko, co mają, by zostać razem...

fot. Kamil Jacek Zarański
Rodzina ma do dyspozycji kilka metrów kwadratowych dachu nad głową. Aby pokryć możliwie jak największą część niezbędnej rozbudowy domu, Wojdyłowie zdecydowali się na sprzedaż pola.

Bez wsparcia nie uda się ocalić rodziny

Pracownicy urzędu gminy oszacowali orientacyjny koszt rozbudowy domu Wojdyłów na ok. 214 tysięcy złotych. Ze strony wielu ludzi dobrej woli spływają do nich rozmaite dary: ubrania, zabawki, jedzenie.  Za każdy taki gest Wojdyłowie i wszyscy, którzy starają się im pomóc, są niezmiernie wdzięczni. Teraz jednakże najważniejsze są pieniądze i materiały budowlane, bez nich nie uda się rozbudować domu i ocalić rodziny. Serdecznie prosimy w imieniu ludzi zaangażowanych w projekt oraz w imieniu samych zainteresowanych o pomoc. Mile widziany jest każdy grosz, materiały budowlane czy też wsparcie przy pracach budowlanych. W sprawie pomocy można się kontaktować bezpośrednio z przemyskim Caritasem, Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Krzywczy lub naszą redakcją (poniżej podajemy numer konta bankowego, pod którym Caritas Archidiecezji Przemyskiej prowadzi zbiórkę na rzecz rozbudowy domu Wojdyłów.)  Nie bądźmy obojętni!

 

Numer konta bankowego, na który można wpłacać pieniądze:



BGŻ BNP Paribas S.A.

34 1600 1332 1847 4932 3000 0004
z dopiskiem Rodzina ze Skopowa.

Za wszelką pomoc z całego serca dziękujemy!

fot. Kamil Jacek Zarański
20 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Hm 89.70.172.111 24.04.2016

500 na każdego bachora, sorry ale ja protestuje żeby na to szły moje podatki, 

user
sprawiedliwa 91.150.163.233 11:18:25 30-04-2016
trochę przesadzasz z tym bachorem dzieci same się na świat nie pchały obrażać możesz Roberta Elkę ale dzieci nie są tu niczemu winni ciesz się że masz normalnych rodziców a może nie masz.... skoro obrażasz biedne dzieci pokrzywdzone przez los bezmyślnych rodziców...
user
kasander 31.183.194.146 24.04.2016

Nieodpowiedzialni ludzie. Ciemnota rydzykowa i pisowska.
Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć - pięcioro ośmioro ale nie czternaścioro dzieci!!!
Czy oni nie widzieli, nie zdawali sobie sprawy już przy trzecim, że nie są w stanie utrzymać i wyżywić tyle dzieci?
Dlaczego nikt tej matki ani ojca nie nauczył podstaw życia seksualnego?
Wójt nie wiedział jak, ksiądz chodzący po kolędzie też nie wiedział jak???

Bóg też im nie szepnął żeby się opamiętali?

Żaden sąsiad nawet przy piwie chłopu nie wytłumaczył co, jak i kiedy robić aby nie zrobić?
Żadna sąsiadka tej maszynie do robienia też nie potrafiła wytłumaczyć kiedy może robić te rzeczy???
Polskie Średniowiecze XXI wieku.!!!

user
Gość 31.128.8.247 25.04.2016

Nie jestem za odbieraniem dzieci rodzicom ale tyle dzieci to już przesada. Matka rodzila bez opamietania jedno po drugim. Teraz przeciez dostana PARE TYSIĘCY MIESIĘCZNIE Z 500+. Innym ludziom tez jest ciezko. Ale nie robili dzieci jednego po drugim bo wiedzieli ze nie podolaja finansowo. Tyle w temacie

user
Oburzona 46.170.89.110 25.04.2016

A czy pan pisząc ten artykuł, zrobił jakiekolwiek rozeznanie o tych ludziach czy przekopiował artykuł z zeszłego roku. Znam tych ludzi. Wsyd panie redaktorze to co pan napisał, być moze wynika to z pana niewiedzy, bądz pisze pan to co panu każą. Szkoda tych dzieci nie ich wina. Najnormalniejsza w tej rodzinie jest babcia i ona powinna z tymi dziecmi miec nowy dom od Katarzyny Dowbor. To jest niesamowita patologia, dzieci całe życie im odbierają bo nie są w stanie ich utrzymać i wychowywac  . Matka ich jest chora również umysłowo. Małżonek bez komentarza najlepiej, gdyby jego nei było ,żylo by im sie sto razy lepiej bo on im odbierra to co mają. Ludzie litują się nad dziecmi a co ten pan wyprawia szokujące. wszelkie zarobione pieniądze, zarobione?? z zasikłow na dzieci.wydaje w sklepie na alkohol. Wszyscy mieszkańcy to wiedzą w gopsie tez wiedzą.Niejednokrotnie sprowadzal do domu kolesiów, wykorzystuje żonę i swoje dzieci róniez, dla niego to zden problem. Dzieci te są biedne, fakt im sie nalezy, to nei ich wina. Więc ludzie jeśli jestescie dobrej woli to tak zaspoonsorujcie Robertowi kolejny sezon picia ,lato sie zbliza bedzie potrzebowal wiecej.Ratujcie te dzieci a jego do zakładu zamkniętego, niech da spokoj juz tej biednej chorej kobiecie.  

user
Kasia 31.128.9.30 18:49:37 25-04-2016

Pani Oburzona skoro ten ojciec wykorzystuje swoje dzieci, a Wy sąsiedzi to widzicie i nie reagujecie to co z Was za ludzie?????

user
Ankuan 193.242.142.65 25.04.2016

Dla wszystkich piszących tu malkontentów i oszczerców...

Nie znam wprawdzie tej rodziny, ale na zdjęciach widzę gromadkę pogodnych i szczerze uśmiechniętych dzieci, którym nie brak energii.

Dzieci, które pracować będą za kilka lat na emerytury moich krytycznych i oświeconych przedmówców.

Dziecko to nie grzech i wina.

Rodzinie która nie radzi sobie z dziećmi i prokreacją trzeba po prostu pomóc.

To nasz obowiązek.

Trzymam z tą rodzinę kciuki, nawet jeśli jest w niej nieco patologii.

Bo czy Wasze rodziny szanowni moi przedmówcy są  całkowicie od patologii wolne????

W to nigdy nie uwierzę.

user
znajaca rodzine 185.18.135.153 16:07:05 29-04-2016

Nie nasz rodziny, a po zdjeciu nie nie wnioskuj za duzo. Rodzina upośledzona umyslowo, dzieci tez. Rodzina niewydolna, do dwojki dzieci sa odebrana prawa rodzicielskie. Dlaczego pan dziennikarz nie zadal sobie trudu rozmowy z mieszkancami, z dyrekcja w domu dziecka, w ktorym przebywaja dzieci? Bo najlatwiej napisac piękny, lapiacy za serce artykul i zarobic na sprzedazy gazety. Wstyd Panie Redaktorze Naczelny, wstyd. Jednostronny, zaklamany artykul. Duzo w nim klamstwa i niesprawdzonych informacji.


user
mieszkaniec 31.128.8.37 25.04.2016

co za zaklamane media!!!!!!! 

user
Nieznajoma 31.128.9.4 25.04.2016

Pan redaktor pisząc ten artykuł pisze nieprawdę !!! Jesli chce sie komuś pomagać i ogłasza sie to w mediach to proszę najpierw zapoznać sie z rodzina. To matka 15 dzieci. 8 w placówce, 1 u babci w rodzinie zastępczej i 6 w domu !!!! A najmłodsze to nie Aneta ! Wstyd Panie Redaktorze...

user
Uno 31.128.9.4 18:54:22 25-04-2016
Brak kompetencji ...
user
Zniesmaczona 185.18.135.153 16:08:59 29-04-2016
Zgadzam się z Nieznajomą! Pan redaktor pisze kłamstwa, nie zna rodziny, nie zadał sobie trudu, zeby poznać. POjechał, pstryk fotka i tekscik napisał. Ciekawe jak się z matką dogadal, a gdzie był ojciec? Pewnie pod sklepem, jak zawsze....
user
karaluch 91.63.130.129 25.04.2016

Ja znam te rodzine i nie zgadzam sie z panem redaktorem...patologia i nic wiecej...pomocy potrzebuja...trzeba sie bylo zastanowic pare lat temu czy poradza sobie taka iloscia dzieci...On potrafi tylko dzieci plodzic i nic wiecej za kolnierz tez nie wylewa...dzieci sa niczemu nie winne...ksiazke mozna o tym napisac...brak slow....teraz numery konta podaja bo pomoc trzeba...wstyd...zamiast fi......tem glowa trzeba bylo myslec....do tego komentarz oburzonej....ze powinni dostac dom od Katarzyny Dowbor....dno i wodorosty....kupcie im od razu samochod najlepiej autobus...zatrudnijcie kierowce, lokaja,sluzaca ,kucharza..a oni dalej bede sie rozmnazac...

user
kija 31.128.8.83 26.04.2016
w tamtym roku się nie kochali tylko dopiero w tym roku jak jest 500 + to masakra ,tu rodzicom nie chodzi o dzieci tylko o kase dzieci są zaniedbane nie mają wsparcia od rodziców  tak nie może być . Panie redaktorze czy wogóle Pan przeprowadził wywiad z sąsiadami . Tym dzieciom faktycznie trzeba pomuc ale niestety brak słów o rodzicach a szczegulnie o ojcu . Co on potrafił stworzyć NIC tylko narobił dzieci i utrzymywał się z rodzinnego i zasiłku z mopsu bo co on potrafi innego . 
user
ell 193.242.142.65 27.04.2016
Może tym dzieciom lepiej było by w domu dziecka?  Jeżeli się nie wykształcą to jakim cudem mają pracować ? w tym domu nauczą się tylko życia na koszt państwa i patologicznych zachowań.
user
Kłamliwy artykuł 185.18.135.153 16:11:14 29-04-2016
Dzieci do pracy nie pójdą, ich stan zdrowia na to nie pozwala,całe zycie będą życ na koszt państwa, czyli z pieniędzy podatników. Taka jest prawda. Po wyjściu z domu dziecka, może i do domu wrócą, ale skończą w jakimś DPS, one nie potrafą czytać, pisać, liczyć, podstawowych pojęć nie rozumieją. Wystarczy się skontaktować ze szkołą do której chodzą i wszystko będzie jasne.
user
karaluch 91.63.146.242 27.04.2016

Zgadzam sie sie z Toba Kija swieta prawda patologia i nic wiecej dno i wodorosty zero perspektyw na zycie...byleby do jutra zero myslenia...tak jak powiedzialas przez tyle lat nie bylo milosci tylko klepanie dzieci bez opamietania...teraz gdy wydra od panstwa w h....j kasy...z ludzkich podatow zresza...to milosc sie rozwinela ogromna...a co do dzieci.  Zmarnuja im zycie i nic wiecej...w takich warunkach i z takimi rodzicami do niczego nie doja za kilka lat bedzie to samo tyle tylko ze bedzie ich wiecej i co wtedy tez bedziecie podawac numery konta i kazdemu z osobna bedziecie domy budowac wstyd ku.....a i hanba....a redaktor nie ma wogole pojecia o tym co tam sie dzieje...rzeczywistosc jednak jest niestety inna i nie tak kolorowa jak zostalo to przedstawione...a dzieci odebrac im powinni...wtedy przynajmiej maja szanse wyjsc na ludzi i zycie sobie normalnie ulozyc...brak slow....



user
niewiastka 91.150.163.233 30.04.2016
o jaka kochająca się rodzinka ciekawa jestem czemu przez te wszystkie lata się tak bardzo nie kochali tylko teraz jak jest 500+ , a co do remontu domu to czemu Robert niby taki biedny oddał swój dom po ojcu matce skoro tak mu zależało na tym żeby dzieci wróciły z domu dziecka do tej kochającej się rodziny to mógł przenieść się do swojego domu i nie robić tej całej szopki medialnej on już raz kasę zbierał na ściągnięcie ciała Aśki jeździł z kuzynkiem i zbierali po parafiach kase pod kościołami a później cały bagażnik piw i balangi do rana teraz znów sponsorujcie mu dobrą zabawę może znowu spłodzi z 15 dzieci swojej  żonie albo jakimś naiwnym nastolatkom ....
user
świnka 91.150.163.233 30.04.2016
a zakasał by rękawy i do roboty by się wziął pasożyt jeden tylko pod sklepem piwsko chleje i sępi po gminie i fundacjach na chlanie dzieci naprawdę chodzą żądne jakiś owoców , cukierków czy nawet chleba z czymś godnym a ten chodzi dumny jak paw po wsi z piwskiem w ręku policzcie sobie ile on teraz kasy weźmie miesięcznie za 7 -ro dzieci z 500+ plus rodzinne plus wszelkie zapomogi i co zagranicy nie potrzeba tylko ruszyć tym ptasim móżdżkiem i remont z zaoszczędzonych pieniążków zrobić ale po co jak znajdą się tacy co zafundują wszystko... żenada
user
karaluch 91.63.146.242 20.06.2016

Robercik to juz nie czlowiek tylko chodzaca patologia....pije jasne ze pije...odkad pamietam za kolnierz nie wylewal...jak nie mial za co to zebral od innych..zeby tylko sie napic...a teraz kurwa...dumny chodzi...moze w koncu ktos go ustawi do pionu...patrzec sie na to nie da...tyle kasy co miesiac dostana..i co z tego...g......o przepije bydle wszystko i tyle bedze..a od ludzi pieniadze zebraja...numery konta...chamstwo...to falszywy dziad...juz raz za ludzkie pieniadze sie bawil...a narod ciemny i pomaga takim skurwysynom..ludzie otworzcie oczy...a patolog za uczciwa robote sie wemie

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę