Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Przemyśl
Potężny zator na przepławce. Kto to posprząta?
Niby sprawa jest jasna: Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. ma pozwolenie wodnoprawne na użytkowanie gruntów pokrytych wodami, więc obowiązek dbania o czystość i porządek winien spoczywać na spółce. Zatem uprzątnięciem zatoru na przepławce dla migrujących ryb, złożonego z gałęzi, konarów, a nawet całych drzew, powinno się zająć PWiK. Ale sprawa ma – nomen omen – głębsze dno.
fot. Aleksandra Nowotyńska
Potężny zator, złożony z gałęzi, konarów, a nawet całych drzew, który pojawił się na przepławce dla migrujących ryb. Trudno będzie go usunąć.

Sytuacja prawna z przepławką jest trochę zagmatwana. Właścicielem terenu, na którym jest zlokalizowana , jest Skarb Państwa, trwały zarząd sprawuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. Dla przemyskiego PWiK-u ustanowione jest prawo użytkowania gruntów pokrytych wodami. – Wielokrotnie zwracaliśmy się do krakowskiego RZGW z prośbą o utrzymywanie terenów nadbrzeżnych rzeki San powyżej przepławki, w szczególności o usuwanie zalegających na brzegach pni drzew porywanych przy wysokim stanie wody. Wskazywaliśmy, że efektem końcowym zaniedbań jest wielki problem właśnie na przepławce. Nasze interwencje, niestety, nie przynoszą efektu – mówi prezes PWiK sp. z o.o. Małgorzata Ossowska (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
9 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
ktosia ! 31.183.238.151 12.04.2016

A taka ładna , amerykanska, a szkoda :-)

user
No i tak 89.66.66.207 12:38:08 20-04-2016
No właśnie. Powinna być przecież nasza - polska i katolicka. Kto do tego dopuścił? 
user
Saniarz 31.183.228.127 12.04.2016

RZGW ma to gdzieś, prezes PWiK również, a ryby klną! Może by tak rekreacyjnie toto uprzątnąć. Kto? Rekreacjoniści stamtąd lub stąd. W nagrodę możecie surfować na nartach energetycznych po powierzchni Sanu.

user
tama w Ostrowie 31.183.212.171 09:31:45 13-04-2016

jak by dbali ob początku to bytak nie było zwyczajne zaniedbanie.......ja już sił nie mam nawet na fb zdięcia wstawiłem kto to projektował straszne bez komentarza.......

user
Przemyślak 94.40.33.223 12.04.2016

Bubel za 30 mln zł

user
wodnik 77.255.71.85 13.04.2016

Jedyne wyjście to usunąć wszystkie drzewa wzdłuż Sanu aż po Solinę i problem rozwiązany;-) Nikt nie mówi o tym jakim problemem stały się bobry, które potrafią w ciągu kilku dni powalić drzewo do rzeki, więc PWiK nie zna realnej sytuacji. Poza tym projekt tej przepławki to doskonały wyłapywacz wszelkich śmieci, jak się coś takiego buduje trzeba przewidzieć konsekwencje.

user
Piotr 85.89.174.196 14.04.2016

Jak zwykle burdel w tym chorym kraju. Grunt, że kasa wpadła do kieszeni, która też zresztą ma "...– nomen omen – głębsze dno..."

Tak to jest jak stare śmierdzące dziady siedzą na stołkach, dłubią w nosie, pierdzą w fotel i mają galaretę zamiast mózgu.

ZWOLNIĆ WSZYSTKICH!

user
No i tak 89.66.66.207 12:36:14 20-04-2016

Panie Piotrusiu? Może zamiast zwalniać innych, to sam by Pan odrobinkę przyspieszył? 

user
tubylec 31.183.248.100 17.04.2016

Ryby dadzą radę i pomiędzy konarami przepłyną w górę Sanu, woda spiętrzona jest i ujęcie działa, to o co chodzi? No może tylko ilość plastikowego i szklanego syfu wśród drewna tam nagromadzonego poraża i w oczy kłuje. No ale sorry, takie mamy społeczeństwo.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium