Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Przemyśl
Kilka ziemniaków, trochę cebuli i kefir... Tak się tworzy legendę! Placki ziemniaczane koło dworca!
Od pół wieku jest w Przemyślu miejsce, które obrosło w legendę. Doskonale kojarzą je nie tylko przemyślanie, ale i przyjezdni, co znajduje potwierdzenie w licznych anegdotach i relacjach ludzi, którzy kiedyś zawitali w progi plackarni. Co takiego mają w sobie słynne placki przy dworcu? Co każe je pamiętać mimo upływu lat i wracać tu, kiedy tylko nadarza się okazja?
fot. Kamil Jacek Zarański
Placki przygotowywane są praktycznie na oczach klienta. Wszystko robione jest według starej receptury, nawet składniki od lat kupowane są od tych samych dostawców.

Najpierw pod wojskową plandeką sprzedawano tu kiełbasę. Były to jeszcze lata sześćdziesiąte, na placu Legionów znajdował się wtedy duży przystanek autobusowy, więc było to bardzo ruchliwe miejsce. Pociągi osobowe i czerwone autobusy typu „ogórek” zwoziły tutaj pracowników z podprzemyskich miejscowości i nowo powstających osiedli. Tu też tłoczyli się po fajrancie, żeby coś wrzucić na ząb przed powrotem do domu. Ten punkt miał potencjał, dlatego niedługo później powstał tu  lokal gastronomiczny należący do PSS-u. Ten sam, który stoi do dzisiaj, zmienił się tylko wystrój wnętrza. Wtedy do jadłospisu trafiły placki ziemniaczane w dwóch konfiguracjach: z gulaszem albo sosem pieczarkowym. Szybko stały się hitem (...)

fot. Kamil Jacek Zarański
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
18 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Przyjezdny 185.18.135.85 31.03.2016

Pyszota !!!

user
Panel 79.69.39.185 31.03.2016
trzeba będzie  obwiedzic  to miejsce a nie jebaba
user
GAGA 46.174.214.4 31.03.2016

Dawniej w plackach były grube kawałki cebuli,kawałki kartofli,smażone były na jednym oleju przez tygodnie ale były super zwłaszcza jak po całym dniu pracy czekało się na pociąg

user
danka 99.249.119.142 31.03.2016

Pamietamy , moj niestety niezyjacy (bardzo mlodo oszedl) kolega to mial.............placki byly pycha


user
toooooo 92.177.3.96 31.03.2016

nie na oleju a na smalcu byly smazone

user
Zbyszek 89.70.172.102 31.03.2016

Według mnie to już tylko została legenda.  Nie te placki co kiedyś, nie ma tamtej atmosfery i szybciej dostanie się piwo niż placka.

user
aaa 31.128.12.145 31.03.2016

Wydaje mi się, że miejsce jest przereklamowane. Owszem placki dobre ale nie jakieś wybitne tylko takie jak wszędzie. 

Jak byłam tam pierwszy raz to ludzie przede mną kupowali placki ziemniaczane i kefir. Ja kupiłam wtedy frytki i pani pytała czy z kefirem. Nie spotkałam się by ktoś sprzedawał frytki z kefirem. Pani się pomyliła czy tak sprzedaje nie wiem. 

Później kilka razy kupiłam placki ziemniaczane ale zrobione przeze mnie w domu są dużo lepsze. 

user
Kama 37.47.75.184 22:01:46 31-03-2016

Placki sa juz gorszej jakosci gdyz nie sprzedaje sie takich ilosci jak kiedys, teraz placki czekaja  na klienta . Dawniej byly chrupiace bo klient czekal na placki ktore smarzono na bierzaco. Podawano tam tylko placki i kielbase z patelni. Dzis tam mamy wybor dan ale jaksc zadna. 

user
haha 95.157.38.199 31.03.2016

Wolalbym byc glodny, niz kupic cos w peremyslu :P

user
Magda 79.75.218.4 00:06:57 01-04-2016

Dlaczego?

user
Piotr 195.116.41.79 31.03.2016

W latach siedemdziesiątych placki były smażone na smalcu i kefir z dawnych lat, palce lizać. Chodziłem tam  z kumplami, byliśmy małolatami.

user
Halka 5.170.104.68 01.04.2016

Chyba wcześniej już były, w latach 50 tych.Moja mama za czasów Liceum tu chodziła i zawsze sobie chwaliła.Potem ja... :)

user
Bartek 176.111.135.13 01.04.2016

Pamiętam, z 16 lat temu co tydzień chodziłem na placki z kefirem, niebo w gebie.

user
Rebel 82.132.221.188 01.04.2016
Minus płatna toaleta a sprzedawane jest piwo, a po piwie wiadomo i wtedy trzeba płacić a nie powinno się to nie stacja PKP
user
rew 31.175.208.204 01.04.2016

A kiedy powstają w Przemyślu legendarne miejsca pracy dla młodych  legendarne remonty kamienic , kanalizacji , ulic itd .,

user
Irena 178.235.22.13 01.04.2016

Od roku 1976 do 1983 jadałam tam placki ziemniaczane i kupowałyśmy je dla całej obsady centrali międzymiastowej w Przemyślu. Były bardzo smaczne, smażone na oczach klienta i faktycznie czekało się na nie w długiej kolejce a sprzedawane były nie z sosem tylko z kefirem lub ze śmietaną w szklanych butelkach. Jak będę w Przemyślu to sprawdzę co tam teraz się dzieje.

user
ewalos 31.128.9.30 07.07.2016

placki ok lody oki ta sama łapczywa i wyzyskująca ludzi właścicielka.

Cos strasznego co tam sie dzieje ludzie pracujacy za 5 zl na godz w wielkim stresie rotacja co chwile bo każdy zazwyczaj sam rezygnuje.

Działaja tylko uklady a pracownicy są nagannie traktowani. Nikomu nikomu nie POLECAM tam pracowac ....Pracowałam tam wiem jak jest o wypłate trzeba sie prosic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OMIJAJCIE TO MIEJSCE POD WZGLEDEM PRACY SZEROKIM ŁUKIEM.....

user
John 62.244.130.32 14.07.2016

Dzisiaj zamówień 2 porcje placków na wynos, i to był mój błąd po otwarciu zamówienia w domu okazało się że placki są z jednej strony czarne. To już nie są te placki co kiedyś, teraz szybciej kebaba tam dostaniesz, obsługa też już nie ta, młode dziewczyny mają znikome pojęcie o smażeniu, szkoda, po płatkach została tylko legenda. 


nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę