Życie Podkarpackie nr 08/2017 Życie Podkarpackie nr 08/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 59/2017, Wtorek 28 lutego 2017 r., Teofila i Makarego
Opublikowano
Przemyśl
Przemyśl pod znakiem Kupidyna [ZDJĘCIA]
Tego w mieście chyba jeszcze nie było. W przypadające w niedzielę walentynki, dzięki inicjatywie Przemyskiego Klastra Turystycznego, w którego skład wchodzi prawie czterdzieści podmiotów, każdy z mieszkańców mógł się poczuć jak zakochany.
fot. Jacek Szwic

Do tej pory z okazji walentynek zakochani obdarowywali się czerwonymi serduszkami albo innymi gadżetami oferowanymi przez handel, potem szli do jakiegoś lokalu i po święcie. W niedzielne popołudnie miasto, zwykle senne i leniwe, trochę ożyło.

O czternastej rozpoczęły się obchody Dnia Świętego Walentego pod hasłem „Zakochani w Przemyślu”. W Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej wyświetlano przedwojenne, sentymentalne filmy ze Szczepciem i Tońciem. Wprawdzie zapowiedziano, że kino będzie dla singli, ale, jak zauważyliśmy, na sali nie brakowało zakochanych.

Na szukających mocniejszych wrażeń czekali przewodnicy, którzy oferowali darmową wycieczkę po przemyskich podziemiach. W tym czasie przed ołtarzem świętego Walentego, w kościele oo. Franciszkanów przewodnicy każdemu chętnemu opowiadali historię patrona zakochanych. Najwięcej jednak działo się w Rynku, gdzie drzewa w tym dniu „zakwitły” czerwonymi serduszkami z miłosnymi wyznaniami. Co odważniejsze panie mogły skorzystać z przejażdżki „rydwanem Amora”, przerobionym z jakieś maszyny rolniczej. Oczywiście do rydwanu zaprzęgali się panowie, a panie powoziły.

Można było polować z łukiem Amora na ukochaną osobę, a potem ustawić się w kolejce do pamiątkowej fotografii w ogromnym sercu albo wziąć udział w jednym z licznych konkursów i wygrać kolację dla dwojga, noclegi w hotelach, lekcje języków, upominki i słodkości. Jedynie namiot dyskotekowy raczej świecił pustkami, ale to zrozumiałe, wszak mamy okres postu.

Organizatorzy pomyśleli również o dzieciach zakochanych i w klubie Niedźwiadek zorganizowali bawialnię dla najmłodszych, którzy mogli zobaczyć, z czego zbudowany jest człowiek albo wziąć udział w konkursie rysunkowym. Również w holu urzędu miejskiego trwały warsztaty ceramiczne adresowane do dzieci. Jeżeli komuś znudziło się na Rynku, mógł podejść do Centrum Kulturalnego, gdzie wyświetlano promocyjne filmy, do których dołączano poczęstunek w postaci ciastka i kawy. Na zakończenie prowadzący zaprosił wszystkich chętnych na dyskotekę do „Monarchii”.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Czy zwracasz uwagę na oznaczenia na opakowaniach?
  • Nie mam na to czasu
  • Nie, bo nie rozumiem znaczenia symboli
  • Staram się zrozumieć informacje z opakowania, ale nie zawsze wiem, co oznaczają
  • Zwracam uwagę na symbole i potrafię je odczytać
nr 08/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium