Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
Czy dźwigary mostu kolejowego się poluzowały?
Kiedy 12 stycznia br. pod mostem kolejowym w Przemyślu utknął samochód strażacki, pojawiło się wiele domysłów i plotek. Zrozumiałe byłoby, gdyby pod przejazdem zaklinował się ktoś z obcą rejestracją, ale doświadczony kierowca przemyskiej straży pożarnej? Nie wiedział o dopuszczalnej wysokości pojazdu, którym przejeżdżał pod wiaduktem?
fot. Mariusz Godos
Maksymalna dopuszczalna wysokości pojazdu, który może przejechać pod wiaduktem, to 3 metry. Pół metra mniej ma przejazd obok parkingu.

Jedną z teorii była ta, że zaniedbany, bardzo skorodowany most kolejowy... siadł. „(...) To nie wina kierowcy, tylko most trochę siadł. Zwróćcie uwagę na korozję elementów nośnych, dźwigary poluzowały się na nitach. Przynajmniej mogli przykryć to jakąś „reklamą”, jak kiedyś, choć jest to zabronione na wiaduktach” – stwierdził jeden z komentujących zdarzenie (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
8 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
abc 95.49.189.43 24.01.2016

Bardzo ciekawe tłumaczenie - (...) To nie wina kierowcy, tylko most trochę siadł"- rozumiem prawa fizyki i statyki, ale jak coś "siada" to np. przęsło w połowie pomiędzy podporami, a samochód zaklinował się przy prawej podporze , z tego raczej wniosek że "siadła" podpora, teraz pytanie- o ile, minimum 15 do 20 centymetrów ( skoro doświadczony kierowca tamtędy jeżdził - chyba autem osobowym), jeśli tyle siadła podpora to szyny z podkładami w tym miejscu byłyby w powietrzu, śmiechu warte takie tłumaczenie, pozdrawiam.

user
korwin 195.116.41.6 25.01.2016

Poluzowały się dzwigary,ale w mózgu kierowcy tego pojazdu.

user
nela 46.170.193.226 25.01.2016

zgadzam się z tobą...co za tłumaczenie,podsumować tylko kto pracuje w straży?....dużo by się wypowiadać...

user
mk 91.193.208.124 25.01.2016

Do " ABC' , owszem , największa strzałka ugięcia  /ugięcie kondtrukcji/ byłaby  na środku , ale  ugięcie zaczyna się od miejsca podparcia  i zwiększa się   proporcjonalnie  do   odległości . To  zaś oznacza ,że  w tym miejscu również istnieć może- i chyba tak jest -ugięcie.

user
JaBolek 88.199.92.66 26.01.2016

Poluzowały się na nitach - hahaha. Dobre.

user
ja 89.188.222.251 26.01.2016

A poddał się badaniu na trzeźwość?

user
gość 188.191.200.105 26.01.2016

o czym wy piszecie 3 samochody z komendy nie mieszczą się pod mostem i to był jeden z nich a kierowcy za wiezienie mostu w komendzie nawet włos z głowy nie spadł ponieważ są w komendzie równi i równiejsi

user
Karol 178.43.113.54 31.01.2016

Nawet jeżeli nie był to błąd kierowcy ze Straży Pożarnej, a faktycznie most siada, to chyba ktoś powinien mierzyć i zmieniać tablice informacyjne.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium