Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
Rodzina Anny w pożarze przy Mariackiej straciła wszystko
Pożar przy ul. Mariackiej wybuchł we wtorek, 29 grudnia, ok. godz. 21. Po drewnianej konstrukcji dachu ogień bardzo szybko rozprzestrzeniał się na cały obiekt. Dodatkowym utrudnieniem były znajdujące się w środku łatwopalne materiały: butle z gazem oraz pojemniki z chemikaliami i paliwem. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin, uczestniczyło w niej ponad 80 strażaków.

W pożarze, oprócz warsztatów,  serwisów, składu materiałów budowlanych  i innych małych firm, spłonęło również mieszkanie pani Anny, które zajmowała z córką i partnerem.

– Miałam piec kaflowy i początkowo myślałam, że to z niego się dymi. Otworzyłam drzwi na klatkę schodową i na strych, a tam było jeszcze więcej dymu – przywołuje sceny z 29 grudnia. Strażacy kazali jej natychmiast opuścić lokal. – Zabrałam torebkę z dokumentami i portfelem, w którym było parę złotych. Nie podejrzewałam, że pożar będzie tak ogromny. Byłam przygotowana na to, że na drugi dzień będę musiała sprzątać mieszkanie po akcji gaśniczej. Stało się inaczej. W ciągu dwudziestu minut zostaliśmy bez dachu nad głową – opowiada.

Mieszkanie do remontu

Tymczasowo znalazła mieszkanie w ośrodku Caritas. Z MOPS-u otrzymała 1500 zł. PKP zaoferowało jej inne mieszkanie. Wymaga jednak gruntownego remontu, trzeba zamontować ogrzewanie. Właśnie materiały budowlane są jej teraz najbardziej potrzebne. – Ubrania już mamy, ponieważ po pożarze pomogło nam wiele osób, niektórych nawet nie znam – mówi pani Anna. 

To, czy spalony budynek będzie się nadawał do odbudowania, wykaże ekspertyza. – Zlecił ją zarządca, czyli PKP. Wyniki będą znane w lutym – poinformował nas Krzysztof Piątek, naczelnik Wydziału Inspekcji i Kontroli w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

Wesprzyj rodzinę pani Ani

Osoby, które chciałyby w jakiś sposób pomóc poszkodowanym w pożarze, mogą kontaktować się z autorem artykułu (Paweł Bugira, 16 670 22 00, p.bugira@zycie.pl).

Pieniądze na pomoc dla pani Anny można wpłacać na konto Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Przemyślu
pl. Dominikański 3, 37-700 Przemyśl,
nr konta: 06124025681111000036294233 z dopiskiem „Patrycja”

2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Yamaradża 94.40.75.10 20.01.2016

Zabijanie i jedzenie zwierząt, a zwłaszcza krów, jest jednym z najcięższych grzechów. Teraz w Polsce się z tego śmieją, dlatego ludziom tak ciężko żyć, bo prawo karmy o nic nie dba tylko leje na odlew w mordę.

 

YOUTUBE.COM - DRASTYCZNE SZOKUJĄCE I TY BIERZESZ W TYM UDZIAŁ

user
GeZa 83.3.89.229 21.01.2016

To na bank było zaplanowane podpalenie :P bo już teren wykupił właściciel Piotrusia Pana, bo to dobre miejsce i dość ruchliwe aby wybudować jakiś market, tylko nie było pomysłu jak się tego pozbyć gdyż to zabytkowy budynek. A teraz nadaje się do rozbiórki i zostaje piękny duży plac. To samo było z rzeźnią nad sanem i innymi zamiszczonymi tam składami. Wszystko się spaliło dziwnym trafem i wybudowali nagle galerię.
Teraz niech gryzie sumienie tego, kto "zaplanował" to wszystko.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium