Powiatowy lekarz weterynarii w Przemyślu Janusz Liszewski skierował do prezydenta miasta Roberta Chomy i wójtów gmin powiatu przemyskiego pismo w sprawie afrykańskiego pomoru świń. Czy Podkarpaciu grozi epidemia tej śmiercionośnej choroby?
– W przypadku każdej choroby zakaźnej zawsze istnieje ryzyko epidemii, ale trzeba pamiętać, że afrykański pomór świń to w Polsce nie nowość. Występuje od 2012 roku w pasie około 30 kilometrów od granicy z Białorusią, a mimo to nie rozprzestrzenił się stamtąd nawet o kilometr. W sumie w Polsce było do tej pory 81 przypadków zachorowań, a w naszym województwie ani jednego. Faktem jest, że jeszcze trzy lata temu ten śmiercionośny wirus znajdował się ponad tysiąc kilometrów od naszej granicy, a obecnie ledwie nieco ponad dwieście. Jednym z ostatnich ognisk choroby była duża ferma w pobliżu Kijowa. Stamtąd zarażone świnie rozprowadzano do innych punktów dystrybucji – powiedział zastępca podkarpackiego wojewódzkiego lekarza weterynarii Janusz Ciołek[paywall].
Od 2012 r. inspektorzy służb weterynaryjnych na Podkarpaciu pobrali 1 tys. 750 próbek od dzików i 118 od świń. Wszystkie były ujemne. Mimo to Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Krośnie wciąż prowadzi szkolenia myśliwych i rolników, jak zabezpieczać swoje gospodarstwa przed wirusem, współpracuje również z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz Służbą Celną. Według oficjalnych danych w 2015 r. na Ukrainie stwierdzono 7 przypadków afrykańskiego pomoru świń u dzików i 31 u świń.
We wspomnianym piśmie powiatowy lekarz weterynarii w Przemyślu Janusz Liszewski przypomina o obowiązku zgłaszania wszystkich przypadków padłych dzików, w tym również pochodzących z kolizji drogowych w gminach na terenie powiatu przemyskiego. Chodzi o to, by monitorować każdy przypadek i w razie zagrożenia sprawnie przekazywać informacje.
– Sytuacja w kwestii afrykańskiego pomoru świń jest dynamiczna. Nie można powiedzieć, że nic się nie dzieje. Zagrożenie wystąpienia choroby na Podkarpaciu rośnie w związku z sytuacją epizootyczną na terytorium Ukrainy – powiedział J. Liszewski.
Powiatowy lekarz weterynarii zwrócił się także z prośbą o poinformowanie za pośrednictwem sołtysów poszczególnych wsi właścicieli gospodarstw rolnych utrzymujących trzodę chlewną o zaistniałej sytuacji i zasadach bezpiecznej bioasekuracji. – Szczegółowe informacje związane z ASF (afrykański pomór świń – przyp.) można znaleźć na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii oraz Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach – wyliczył J. Liszewski.
Do podstawowych środków ostrożności należy odpowiednie zabezpieczenie gospodarstwa, bo zwierzęta zarażają się nawet przez pośredni kontakt z zakażonymi osobnikami lub pokarmem. Na jego teren nie należy wpuszczać osób postronnych, bo wirusa można przenieść np. na kołach samochodu. – Hodowcy powinni unikać wykorzystywania zanieczyszczonej słomy jako ściółki i karmienia zwierząt resztkami lub niesprawdzonymi paszami. Muszą też bacznie obserwować świnie, bo przez pierwsze kilka dni jedynym objawem choroby jest wysoka, około 42-stopniowa gorączka, przy której zwierzęta nie tracą apetytu. Dopiero po trzech, czterech dniach pojawiają się inne objawy: sinienie uszu, boków brzucha, wybroczyny, biegunka z domieszką krwi, wymioty. Jeśli hodowca to zauważy, błyskawicznie powinien powiadomić powiatowego lub najbliższego lekarza weterynarii. Jeśli po przebadaniu próbek obecność wirusa się potwierdzi, świnie trzeba wybić, za co hodowca otrzymuje odszkodowanie – wytłumaczył zastępca podkarpackiego wojewódzkiego lekarza weterynarii J. Ciołek.
Wzmożona czujność panuje także na przejściach granicznych podczas kontroli wwożonej do Polski żywności. – Prowadzimy wzmożone kontrolne w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących wprowadzania do Polski produktów pochodzenia zwierzęcego z krajów trzecich, w szczególności z Ukrainy. Kontroli takiej podlega bagaż osobisty na przejściach granicznych drogowych, kolejowych i lotniczych. Wykryte w trakcie kontroli bagaży mięso i produkty mięsne oraz mleko i przetwory mleczne, które naruszają zasady określone w rozporządzeniu Komisji Europejskiej, podlegają zatrzymaniu i zniszczeniu. Nasi funkcjonariusze kontrolują także stan czystości i sposób dezynfekcji pojazdów powracających z krajów trzecich, w tym z Ukrainy, po rozładunku żywych zwierząt gospodarskich – wyjaśniła rzecznik prasowa Izby Celnej w Przemyślu rachmistrz Edyta Chabowska.
ASF – afrykański pomór świń
Afrykański pomór świń to nieuleczalna choroba wirusowa o ostrym przebiegu. Zagraża świniom, dzikom i krzyżówkom tych zwierząt. Pierwszy przypadek ASF odnotowano 104 lata temu w Kenii. W 1957 r. wirus dotarł do Europy, a dokładniej do Portugalii. W 2012 r. wykryto go w Polsce. Jak do tej pory, w naszym kraju ujawniono kilkanaście przypadków padłych dzików zarażonych chorobą, które prawdopodobnie przedostały się tutaj z Białorusi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ładnie idzie zwalczanie konkurencji, najpierw była ptasia grypa miliony kurcząt na śmietnik, potem choroba szalonych krów miliony litrów mleka do gnoju, teraz z afryki muzułmanie przywieźli pomór świń. Hahahahahaha
ładnie idzie zwalczanie konkurencji, najpierw była ptasia grypa miliony kurcząt na śmietnik, potem choroba szalonych krów miliony litrów mleka do gnoju, teraz z afryki muzułmanie przywieźli pomór świń. Hahahahahaha