Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
O tajemnicach szopki opowiada ojciec Rafał
W wielu domach, gdzieś na pawlaczach, czy w szafach przez cały rok leżą pudełka, a w nich dzieciątko Jezus, Józef i Maria, żłobek i jakaś resztka zeszłorocznego sianka. Kiedy nadchodzą święta, wyciągamy pudełka z szopką, odkurzamy figury i ustawiamy pod choinką, albo w innym eksponowanym miejscu. Tak nakazuje tradycja, którą staramy się kultywować. Jednak szopka w tradycji chrześcijańskiej to nie tylko świąteczna dekoracja i właśnie o tym opowiada franciszkanin, ojciec Rafał Antoszczuk.
fot. Jacek Szwic
Podstawą w szopce jest święta rodzina, reszta zależy od lokalnych tradycji.
fot. Jacek Szwic

– Ustawianie samych figurek szopkowych, czyli świętej rodziny zaczęło się aż od benedyktynów, a później przejęły to inne zakony, w tym również franciszkanie, którzy w Przemyślu byli już od trzynastego wieku. Jestem przekonany, że to od nich wzięła się tradycja budowania szopek w kościołach. Dlaczego właśnie od franciszkanów? Kiedyś nasz ojciec, święty Franciszek poruszony tajemnicą wcielenia Pana Jezusa postanowił jak gdyby przeżyć tę tajemnicę i w grocie w Greccio w Dolinie Reatyńskiej stworzył pierwowzór szopki. Nie było w niej figur, tylko poprzebierani ludzie, było dzieciątko, były żywe zwierzęta. Nowość polegała na tym, że czytając tam Ewangelię o Bożym Narodzeniu, Franciszek połączył tę tajemnicę z liturgią. Dlatego franciszkanie budując szopki, umieszczali je blisko ołtarzy, w przestrzeni sacrum, bo przecież Jezus także podczas eucharystii przychodzi do nas pod postacią chleba i wina. Do dzisiaj siostry klaryski w Krakowie przechowują figury z szopek z przełomu trzynastego i czternastego wieku, które są bardzo cennymi zabytkami kultury wczesnofranciszkańskiej. 

Szopka szopce nierówna

Od tamtego czasu tradycja szopek sirozwija ę, przybierają one różne formy. To już nie grota, a stajenka czy wiejska chata. Dzisiaj w szopkach pojawiają się różne elementy zaczerpnięte nie z religii a z codziennego życia, na przykład symbole patriotyczne. W Polsce szczególnie występowały one w czasach zaborów. Wtedy w szopkach pojawiały się postacie polskich żołnierzy i powstańców. Również dzisiaj oprócz historii z Betlejem często przewija się historia Polski. Na przykład w Niepokalanowie franciszkanie mają piękną szopkę, tak zwaną panoramę tysiąclecia. Widać, że jest mnóstwo pomysłów na przedstawienie tajemnicy przyjścia Pana Jezusa na świat, tak jak również wiele pomysłów na przybliżanie naszej historii. Szopka uzmysławia nam, że oto Bóg pojawił się pod postacią człowieka, by żyć i cierpieć jak człowiek, po to, żeby pokazać nam wielką miłość i żebyśmy czerpali odwagę z jego miłosierdzia. 

fot. Jacek Szwic

Wół jest ważny

Podstawą w szopce jest święta rodzina, reszta zależy od lokalnych tradycji, historii i miejsca geograficznego oraz inwencji tego, kto szopkę buduje. Na przykład jakże zupełnie inaczej wyglądają szopki, które nasi bracia na misjach budują gdzieś w buszu czy na pustyni, ale symbole się powtarzają. Dlaczego jest wół i osioł? Kiedyś się nad tym zastanawiałem – wół, zwierzę roztropne, jest symbolem narodu wybranego, mądrego, natomiast osioł symbolizował te narody, które Boga nie znały, a w szopce przed obliczem Jezusa następuje połączenie tych narodów. Kolejny symbol to trzej królowie. Z Ewangelii wiemy, że królowie nie przyszli do Betlejem, tylko dopiero później do Nazaretu, ale tłumaczymy ich wizytę jako symbol radości z powstania królestwa bożego i hołdu, wszak przynieśli mirę złoto i kadzidło, czyli to, co mieli najcenniejszego. Podobnie my powinniśmy oddać bogu to, co najcenniejsze, nasze uczynki i szczere modlitwy. No i wreszcie gwiazda betlejemska, której nie może zabraknąć, bo to ona pojawiła się i przyprowadziła do Jezusa mędrców. 

Co rok inna szopka

Zrobić dobrą szopkę to sztuka, jestem przeciwnikiem ich powielania, bo co roku powinny mieć inne przesłanie. Pochodzę z Włocławka i nigdy nie zapomnę szopki urządzonej w samochodzie, z którego wyciągnięto księdza Jerzego Popiełuszkę. Dzieciątko leżące w bagażniku – to było naprawdę niesamowite. W Przemyślu od kilku lat przed naszym kościołem, w dzień Wigilii i w święta jest żywa szopka, w której występują ludzie i zwierzęta. I co roku zawsze stoją przed nią ludzie. Jestem ciekaw, jak w tym roku będą wyglądały szopki, bo na świecie rozpoczął się Rok Miłosierdzia, a w Polce jubileusz chrztu Polski – kończy ojciec Rafał, który zapytany, ile szopek w swoim zakonnym życiu wybudował, odparł, że dokładnie nie pamięta, ale na pewno kilkadziesiąt.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Izabella 109.197.63.172 16.11.2016

Bardzo się ciesze, że czas świąt bożonarodzeniowych się zbliża wielkimi krokami. W mojej parafii zaproponowałam skorzystanie z usług http://dekoracjesakralne.pl/ profesjonalistów. Mam nadzieje, że mój pomysł znajdzie aprobatę , ponieważ bardzo podobają mi się ich projekty.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę