Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Przemyśl, Ostrów
Kuba jest niesamowity. Ma jeszcze tyle do zrobienia
18-letni Kuba, mimo że od wielu lat przykuty jest do łóżka, to wulkan energii. Uczy się znakomicie. Drugi raz z rzędu został nagrodzony dyplomem marszałka województwa podkarpackiego dla najlepszego ucznia indywidualnego toku nauczania w Przemyślu. W tym roku zdaje maturę. Chce studiować informatykę. – Jest niesamowity. Zaraża wręcz energią. Nie czeka na słowa otuchy czy pocieszenia. Sam pociesza, kiedy człowiek ma problemy – chwali syna Monika Szybiak.
fot. Marcin Niedośpiał
– Bardzo mi się chce uczyć, poznawać coraz więcej. Staram się zgłębiać wiedzę z zakresu informatyki i oprogramowania. Dążę z nauką cały czas do przodu – tłumaczy Jakub Szybiak.
fot. Mariusz Godos

Mama Kuby jest niezwykle dumna, kiedy prezentuje szereg dyplomów, które zebrał syn.
Ostatnim jest ten przyznany przez marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla dla najlepszego ucznia indywidualnego toku nauczania w Przemyślu. Po raz drugi z rzędu.

– Staram się trochę odciągnąć go od komputera. Wiele jeździmy. Byliśmy w Lourdes, potem na Węgrzech, ostatnio we Lwowie, żeby zobaczyć stadion piłkarski, który wybudowany został na EURO 2012. 

Jeśli ktoś zdecydowałby się przekazać Jakubowi Szybiakowi jeden procent podatku na jego kosztowną rehabilitację, podajemy nr KRS. W formularzu PIT należy wpisać numer

KRS 0000020975,dopisując w okienku „cel szczegółowy” – Jakub Szybiak.

A jeśli ktoś zechciałby wpłacić darowiznę na rehabilitację, to podajemy nr konta:

26 1240 3813 1111 0000 4395 6119

z dopiskiem „Jakub Szybiak”

Chce studiować informatykę

Niedawno Kuba skończył 18 lat. Ma indywidualny tok nauczania. Od początku szkoły podstawowej był znakomitym uczniem. Co roku świadectwo okraszone było czerwonym paskiem. Jego pasją jest informatyka. W swoim czerwono-czarnym pokoju (sam prosił o taki wystrój) ma ustawione dwa duże monitory. Jeden na suficie, który służy mu, kiedy pracuje na komputerze w pozycji leżącej, drugi tuż obok łóżka, kiedy wygodniej jest mu buszować po internecie leżąc bokiem.

– Kuba przygotowuje się obecnie do matury. Nie byłam zwolenniczką tego, bo to dla niego ogromne obciążenie i fizyczne, i psychiczne. Ale uparł się i nie ma dyskusji. Potem chce podjąć studia, oczywiście na kierunku informatycznym. Każdemu pomoże. Czy z rodziny, czy komuś obcemu, kto ma problemy ze znalezieniem czegoś – tłumaczy Monika Szybiak.

– Powiem szczerze, że wiedząc o chorobie Kuby, cały czas myślałam, że będzie się okropnie nudził. A jest wprost przeciwnie. Cały czas narzeka na brak czasu, mimo że chodzi bardzo późno spać – dodaje pani Monika. 

Stworzył gry komputerowe

– Bardzo mi się chce uczyć, poznawać coraz więcej. Staram się zgłębiać wiedzę z zakresu informatyki i oprogramowania. Dążę z nauką cały czas do przodu – tłumaczy Kuba. – Moim konikiem jest właśnie informatyka. Praca z komputerem przyszła jednak z czasem. Namówił mnie kolega. Wciągnęło mnie do reszty. Jestem stałym uczestnikiem przeróżnych fachowych forów internetowych, na których szukam tematów. Dzielę się z kolegami pomysłami. Udało mi się samemu stworzyć własne gry komputerowe. Na początku w szkole najtrudniej było z przedmiotami humanistycznymi. Ale mam wspaniałą panią z języka polskiego. – W przyszłości moim marzeniem jest studiowanie informatyki. Chcę być programistą i zarabiać na tym pieniądze – podsumował Kuba.

fot. Mariusz Godos
Rewers własnoręcznie stworzonej przez Kubę ulotki w sprawie przekazania 1 procentua podatku na rehabilitację.

Przekaż 1 procent podatku

Oprócz swoich pasji i ciągu do wiedzy, Kuba systematycznie musi się rehabilitować. To bardzo drogie. Własnoręcznie stworzył i porozsyłał po różnych instytucjach ulotkę w sprawie przekazania 1 procentu podatku na ten cel. Sam zamówił w drukarni kilkaset sztuk. Znalazł oczywiście najtańszą ofertę. „(...) Jestem świadomy tego, iż w dzisiejszych czasach każdy jest zagoniony, ma tysiące spraw na głowie, lecz najlepszym sposobem na zrozumienie powagi sytuacji jest postawienie się, choćby na chwilę, na miejscu osoby potrzebującej (...). Niestety, nie otrzymasz w zamian żadnej korzyści materialnej, lecz – według mnie – w tym przypadku cenniejsza jest korzyść duchowa. To znaczy poczucie samozadowolenia z siebie, że podarowałeś swój jeden procent podatku osobie potrzebującej i późniejsza świadomość, że dołożyłeś swoją przysłowiową cegiełkę” – napisał w swojej ulotce Jakub Szybiak. Nic dodać, nic ująć.

 

Kuba jest jedną z pięciu pociech państwa Szybiaków z podprzemyskiego Ostrowa. Od urodzenia cierpi na nieuleczalną chorobę – rdzeniowy zanik mięśni typu Werdniga-Hoffmana. Jest świadomy swojej przypadłości, ale nie narzeka na los. 
Nie załamał się. Jest pełen energii i żywotności. Jak sam mówi, ma jeszcze tyle do zrobienia, że nie wie, czy na wszystko znajdzie czas. – Od urodzenia Kuby jeździliśmy po różnych klinikach, odwiedziliśmy wielu lekarzy. Byliśmy w kilku świętych miejscach. 

Przyjął swoją chorobę do wiadomości. Jestem jego rękami i nogami, natomiast głowa cały czas myśli. Sam poczytał sobie o swojej chorobie. To na swój sposób geniusz. Dzisiaj lekarze neurolodzy są pełni podziwu, że Kuba samodzielnie oddycha, że tak funkcjonuje. Ja także jestem przeszczęśliwa z tego powodu. Ma wiele marzeń. Zawsze jest uśmiechnięty. Nie widziałam u niego złego nastroju, zniechęcenia. Za to sam potrafi pocieszyć, kiedy komuś jest źle czy smutno. Nieraz potrafi postawić mnie na nogi. Okazujemy mu wszyscy dużo miłości i odwdzięcza się nam wspaniale – opowiada mama Jakuba, pani Monika.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę