Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
Komornik ściga kobietę za długi jej ojca
W lipcu ubiegłego roku pisaliśmy o przypadku uciążliwego lokatora, Stanisława S., który zdewastował mieszkanie w parterowym domku przy ulicy Kasprowicza i zrobił z niego melinę. – Żyć nie idzie, mając takiego lokatora za ścianą – mówili wtedy inni mieszkańcy tego domu. Pół roku później do redakcji przyszła córka Stanisława, żeby się poskarżyć na to, że komornik ściga ją za długi ojca.
fot. Jacek Szwic
– Za długi ojca nie odpowiadam – mówi córka Stanisława S., pokazując stertę urzędowej korespondencji.

Stanisław S. kiedyś mieszkał z rodziną przy ulicy Franciszkańskiej, ale po rozwodzie został stamtąd eksmitowany i w 2003 roku dostał od miasta przydział na lokal przy Kasprowicza.

Zamieszkał tam z jakąś kobietą i zaczęły się pijaństwa, awantury, interwencje policji. Potem sprowadził inną kobietę i szybko mieszkanie zmieniło się w obskurną melinę. Lokal został zupełnie zdewastowany. Zakład energetyczny odłączył w nim prąd, a ponieważ Stanisław zalegał z opłatami za czynsz, w lutym ubiegłego roku administracja wypowiedziała mu umowę najmu, zaś odzyskaniem długu za zaległy czynsz zajął się komornik.

Za długi ojca nie odpowiadam

– Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej obciąża mnie długami ojca – dziwi się młoda kobieta. – Pierwszy raz dowiedziałam się o tym w dwa tysiące dziewiątym roku. Składałam zeznania podatkowe za poprzedni rok i okazało się, że komornik zajął mi ponad tysiąc złotych. Próbowałam wyjaśnić to w przedsiębiorstwie, ale zupełnie nie byłam zorientowana w przepisach i żeby mieć spokój, zawarłam z nim umowę o zwolnienie z reszty zobowiązania. Myślałam, że to już koniec tej sprawy.

We wrześniu ubiegłego roku od swojego pracodawcy dowiedziałam się, że komornik chce zająć mi pobory. Wcześniej nie dostawałam żadnych pism wzywających do zapłaty, mimo że znany był mój obecny adres, który podałam już w dwa tysiące dziewiątym roku  na umowie o zwolnienie z długu.

W tej sytuacji uznałam, że przedsiębiorstwo chce ode mnie wyłudzić pieniądze i wniosłam sprawę do sądu, bo nie mam ochoty odpowiadać za długi ojca. W październiku sąd udzielił mi zabezpieczenia poprzez zawieszenie egzekucji komorniczej, ale sprawa nadal się toczy, czego ja zupełnie nie rozumiem. 

fot. Jacek Szwic
Mieszkanie, które zdewastował Stanisław (fotografia z lipca ubiegłego roku).

Zabałaganiona sprawa

Artykuł 688. paragraf  1. kodeksu cywilnego brzmi: „Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie”. A paragraf 2.  precyzuje: „Odpowiedzialność osób, o których mowa w paragrafie 1, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania”. Jednak w tym przypadku przepis ten nie powinien obowiązywać, gdyż kobieta twierdzi, że nigdy w mieszkaniu na Kasprowicza nie mieszkała. – Od 2006 roku jestem właścicielką domu, w którym mieszkam i jestem w nim zameldowana. Na ten adres nigdy nie dostałam żadnej korespondencji od Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej i o wszystkim dowiadywałam się drogą okrężną, już po fakcie.

Błąd administratora

W czerwcu 2007 roku Stanisław S. w Administracji Domów Mieszkalnych „Zasanie” złożył oświadczenie, że w lokalu przy ulicy Kasprowicza przebywa tylko jedna osoba, czyli on sam. Prawdopodobnie wcześniej twierdził, że mieszka z nim niepełnoletnia wtedy córka i zameldował ją tam, nie informując jej o tym.

Na prośbę kobiety próbowaliśmy wyjaśnić sprawę w PGM. Tam po sprawdzeniu dokumentów okazało się, że administrator, przygotowując materiały niezbędne do odzyskania zaległych należności, popełnił błąd. Nie pofatygował się na miejsce, żeby sprawdzić, kto faktycznie mieszka w mieszkaniu przy Kasprowicza, tylko oparł się na jakichś wcześniejszych dokumentach.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
danusia1958 37.248.255.84 21.02.2015

PGM jest prowadzone przez  PIS ciekawe dlaczego prezes nie sciga marka kuchcinskiego  PIS specjalnie niszczy ludzi


user
danusia1958 37.248.255.84 21.02.2015

Wszyscy ktorym  prezes pgm  krzysztof majcher swoim balaganiarstwem zrobil krzywde. zjednoczmy sie,walczmy razem a zwyciezymy dosc tych tchorzy nierobow  oto moj numer tel  513124349   prosze o kontakt, ja rowniez 8 lat nie mieszkalam w mieszkaniu a pgm mnie obciazyl  i w dodatku oszukal


nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę