Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
Co kryje się na negatywach Eugeniusza Kordybacha?
Czy jest pan zainteresowany starymi zdjęciami z Przemyśla? – Taki telefon odebrałem na początku listopada. Dzwonił zupełnie nieznany mi pan Lech Kordybach z Puław. Oczywiście, że byłem.
fot. Eugeniusz Kordybach
Może ktoś wie, jaką uroczystość przedstawia to zdjęcie?
Na czarno-białych negatywowych filmach, tak zwanych leikowskich (szerokości 35 mm – przyp. JS), które Lech Kordybach odziedziczył po ojcu jest dobrze ponad tysiąc klatek ze zdjęciami z Przemyśla. Są tam zdjęcia z przed wojny i z czasów okupacji. Są również negatywy powojenne, głównie ze zjazdów szkolnych w Liceum im. Morawskiego. Wszystkie zdjęcia wykonał ojciec Lecha, Eugeniusz Kordybach.

Pokręcone losy

Eugeniusz urodził się w 1910 roku w Przemyślu. Skończył gimnazjum im. Morawskiego, następnie studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Potem ukończył kurs podchorążych i po wyjściu do cywila przez krótki czas pracował w Samborze. Wybuchła wojna. 3 września Eugeniusz się ożenił. – To był szybki, wojenny ślub, bez zapowiedzi – opowiada syn. – Kilka dni po ślubie ojciec został zmobilizowany i ruszył na front. Niedługo się nawojował. Wrócił do rodzinnego Przemyśla i zastanawiał się, po której stronie Sanu ma zamieszkać, a rodzinę miał po jednej i po drugiej. Wtedy jego znajomy, zagorzały komunista poradził mu, żeby uciekał na stronę niemiecką, na Zasanie. Prawdopodobnie w ten sposób uratował ojca przed wywózką na Sybir, albo nawet przed kulą w Katyniu, gdyż wiemy dziś jak sowieci traktowali polskich oficerów. Zaczęła się okupacja i ojciec nie mógł pracować w swoim zawodzie prawnika. Ponieważ od młodości interesował się fotografią, udało mu się znaleźć pracę w zakładzie fotograficznym Starzaka. Oprócz zdjęć robionych w zakładzie ojciec fotografował też dla siebie i nie tylko, bo również na potrzeby Armii Krajowej. W tysiąc dziewięćset czterdziestym czwartym dostał powołanie do wojska. Wtedy też z całą rodziną przeniósł się do Szczecina. Z armią definitywnie pożegnał się w pięćdziesiątym trzecim roku. Zmarł w tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym szóstym w Puławach i tu jest pochowany. Dziś oprócz innych pamiątek zostało po nim bardzo dużo negatywów, niestety nieopisanych. Wiem tylko, że pochodzą z Przemyśla  – kończy Lech.

fot. Eugeniusz Kordybach
Jedno z kilku zdjęć dokumentujących rozbiórkę pomnika Orląt w 1940 roku.

Bezcenne kadry

Negatywy prawdopodobnie zostały zrobione małoobrazkową mieszkową Retiną. Pod względem technicznym pozostawiają wiele do życzenia. Porysowane, zakurzone. Niektóre nieostre lub źle naświetlone, co widać podczas skanowania kolejnych klatek, ale nawet takie są niezwykle cenne. Na przykład jedno ze zdjęć przedstawia jakąś wojskową uroczystość na Rynku. Ratusz ozdobiony girlandami, na trybunie oficjele, ktoś przemawia. Przed trybuną na stole leżą trąbki z proporczykami zwane sygnałówkami. Może w czasie tej uroczystości odbyło się poświęcenie sygnałówek? Drugie zdjęcie. Zrzucona z pomnika Orląt Przemyskich, pozbawiona głowy, rzeźba żołnierza-studenta. Obok leży znicz. Resztkom pomnika przypatruje się dwóch wyrostków. Na trzecim planie ulica 3 Maja i przechodnie. Akurat to zdjęcie nie jest trudne do rozszyfrowania. Rok 1940, rozbiórka pomnika Orląt. 

Wreszcie trzecie, na którym jest sam Eugeniusz Kordybach w mundurze podchorążego. Pewnie oddał komuś aparat i poprosił o pstryknięcie. Za nim bardzo wyraźnie widać kapliczkę św. Leonarda, która kiedyś stała na szczycie Kopca Tatarskiego. Kto wie, co jeszcze kryje się na negatywach Eugeniusza Kordybacha? Wiele z nich dzisiaj jest już nie od odszyfrowania, ale na pewno są takie, które da się umiejscowić i przypisać historycznym wydarzeniom i postaciom. Licząc na pomoc naszych czytelników w świątecznym numerze ŻP opublikujemy następną partię zdjęć z Przemyśla, które przed laty zrobił Eugeniusz Kordybach.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę