Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Przemyśl
Sprzedali działkę z... właścicielem i na osuwisku!
Od dwóch lat Barbara Wilgucka z Sufczyny nie mogła się doprosić podpisania aktu notarialnego prawomocnie kupionej działki podczas przetargu ogłoszonego przez Urząd Gminy w Birczy. Mało tego: po pewnym czasie okazało się, że pretensje do zrujnowanego domu zaczął zgłaszać jakiś tajemniczy właściciel, a cały 38-arowy teren znajduje się na osuwisku! Pani Barbara ma dość. Chce odzyskać wpłacone pieniądze, ale i tego nie może się doczekać!
fot. Mariusz Godos
– Proszę zobaczyć, jak mieszkamy. Mijały miesiące, urodziły mi się bliźniaki, a ja na niby moim terenie nie mogłam niczego tknąć palcem – oburza się Barbara Wilgucka.

28 sierpnia 2013 r. na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy Bircza zawisło ogłoszenie o przetargu na sprzedaż 38-arowej działki z zabudowaniami i drzewostanem, która miała stanowić własność gminy. Według Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Bircza nieruchomość ta położona była na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową i usługową. Cena wywoławcza wynosiła 24 tys. 334 zł. Ogłoszenie parafował ówczesny wójt Józef Żydownik. Przetarg odbył się 15 listopada tegoż roku. Stanęła do niego jedna osoba – Barbara Wilgucka (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
janek 91.150.163.233 27.11.2015

No ładnie urzędują ( urzedowali ) w Birczy, a i w Przemyślu nie inaczej w Agencji Nieruchomości Rolnej. Agencja potrafiła sprzedać własną działkę 30 ar.  mojej mamy i drogę dojazdowa do gospodarstwa i też własną, wydzielona z działki 14ar. ogrodu należącego do gospodarstwa. Po mojej interwencji, jako syna, udało mi sie odzyskać, dzięki przychylności i pomocy jednej Pani która pracuje w Starostwie Powiatowym w dziale rolnym, a pochodzi z naszej miejscowości, ale został inny problem - dom na działce której nie ma w księgach wieczystych. Robiąc pomiary w latach sześdziesiątych, Geodezja nie wprowadziła tej działki do ksiąg  wieczystych, a starych numerów nie było w archiwum. Ale i to udało mi się pokonać po dwóch latach chodzenia od Kajfasza do Annasza 

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium