Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Lubaczów
Czy na przejściu w Budomierzu była „ustawka”?
Na przejściu granicznym w Budomierzu (gmina Lubaczów) doszło do niecodziennego zdarzenia. Kontrolującym celnikom... uciekło auto, które ponoć miało w swoim wnętrzu 400 kartonów nielegalnych papierosów. Taką informację otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników i postanowiliśmy zweryfikować jej wiarygodność u źródła.
fot. zbiory własne
Czy na przejściu granicznym w Budomierzu doszło do gorszących scen?

Według naszego Czytelnika samochód podjechał na tzw. bramkę, czyli przemytnicy mieli prawdopodobnie „ustawionego” celnika. Coś się nie udało i auto w popłochu uciekło do Polski. Zarówno rzecznikowi prasowemu Izby Celnej w Przemyślu rachmistrz Edycie Chabowskiej, jak i rzecznikowi prasowemu Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu mjr. Elżbiecie Pikor zadaliśmy trzy identyczne pytania: czy cytowane zdarzenie miało miejsce, jeśli tak, to jakie zostały przedsięwzięte czynności w tej sprawie oraz czy podobnych zdarzeń na przejściach granicznych jest więcej i w związku z tym, jakie są dalsze procedury? (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
7 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
z sieci 37.248.255.231 11.11.2015

FAKTY I MITY o Korczowej ,,Rodzina po przejściach''

Pokrewieństwo z hierarchą kościelnym
stanowi na Podkarpaciu niemalże
gwarancję nietykalności.
Funkcjonariusz o pseudonimie „Wąski”
z Oddziału Celnego w Korczowej jest prywatnie
rodzonym bratem arcybiskupa Mieczysława
Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego
i przewodniczącego Konferencji Episkopatu
Ukrainy, niegdyś drugiego obok Stanisława
Dziwisza osobistego sekretarza papieża
Jana Pawła II. Po śmierci patrona sekretarz
Mokrzycki jeszcze przez 2 lata sprawował
te same obowiązki u Benedykta XVI,
a następnie otrzymał posadę we Lwowie, bo
w Polsce nie było akurat vacatów godnych tak
znakomitej osobistości. Na tym samym przejściu
granicznym co „Wąski” pracuje także
„Ruda” – żona innego z braci arcybiskupa
(policjanta), czyli szwagierka „Wąskiego”. Cóż
takiego uczynił brat ekscelencji, że zajrzeliśmy
mu aż tak głęboko do życiorysu?
– W nocy z 23 na 24 stycznia 2012 r. potwierdził
dokument wywozowy na towar o wartości
ponad pół miliona złotych (170 par drzwi
i kilkanaście beczek z olejem), którego fizycznie…
na granicy nie było. Naraził Skarb Państwa
na stratę około 100 tys. zł z tytułu niepobranego
podatku VAT. W ostatniej chwili
dokonano powtórnej kontroli i ukraiński
przewoźnik został zatrzymany. Żeby nie zrobić
przykrości wszechmogącemu na Podkarpaciu
arcybiskupowi, sprawa zaczyna być
zamiatana pod dywan – zaalarmował nas czytelnik
„FiM” z Izby Celnej w Przemyślu.
Przed dwoma laty dokładnie opisaliśmy
„ułatwienia” stwarzane ekipom przemytników
na polsko-ukraińskim przejściu w Korczowej.
Ujawniliśmy m.in. nazwiska oraz numery służbowe
Ukraińców, którym musieliśmy wręczyć
łapówkę oraz wskazaliśmy Polaków zamieszanych
w szemrane interesy (por. „Mafia celna”
– „FiM” 10/2010). Skandalem zainteresowały
się odpowiednie służby, niektórych ludzi
przeniesiono i proceder jakby wygasł. Okazało
się, że wymyślono nowy…
Wiosną 2011 r. rzeszowska policja otrzymała
zgłoszenie o testowaniu w Korczowej
wyłudzeń podatku VAT poprzez wywóz za granicę
„powietrza” zamiast wskazanego w fakturach
towaru.
– Chodziło o pozorowany obrót handlowy,
żeby odzyskać 23 proc. podatku. Faktycznie
odsprzedawano go w Polsce, a na
Ukrainę jechały tylko papiery – tłumaczy
policjant.
W potwierdzaniu dokumentacji wywozowej
specjalizować się mieli celnicy zaliczani
do tzw. grupy lubaczowskiej, uznawanej
oficjalnie za wytwór wyobraźni. Znawcy przedmiotu
wskazują jednak na konkretne powiązania
oraz metody omijania monitoringu i systemu
losowań na poszczególne stanowiska
podczas zmian, co pozwala ustawić zaufanego
funkcjonariusza tam, gdzie potrzeba. „Wąski”
i „Ruda” cieszyli się w tym elitarnym
gronie szczególną pozycją, bowiem pokrewieństwo
z hierarchą kościelnym będącym jednym
z najgorętszych orędowników Radia Maryja
jest na Podkarpaciu niemalże immunitetem.
„Ruda” pobiła onegdaj rekord Korczowej legendarnym
wyczynem potwierdzenia wywozu
jednym TIR-em towarów ważących prawie 90
ton, za co oczywiście włos jej z głowy nie spadł.
Abstrahując od nieformalnych przynależności
i prywatnych koligacji, zapytaliśmy dyrekcję
Izby Celnej w Przemyślu o ten nadzwyczajny
styczniowy przypadek. Potwierdzono
nam, że faktycznie w Korczowej miała miejsce
„próba wprowadzenia organu celnego
w błąd przez przewoźnika ukraińskiego na kierunku
wywozowym”, bowiem pewien kierowca
posługiwał się dla zmylenia przeciwnika podwójnymi
dowodami i tablicami rejestracyjnymi
oraz „wykorzystał sfałszowane dokumenty
rejestracyjne, które określały nieprawidłową
masę własną samochodu, co miało spowodować
uniknięcie rewizji celnej towaru”.
21 lutego Komenda Wojewódzka Policji
w Rzeszowie zakomunikowała o wspólnym
z pracownikami tamtejszego Urzędu Kontroli
Skarbowej „rozbiciu grupy przestępczej, uzyskującej
nienależne korzyści związane z rozliczaniem
podatku VAT”. Kwota fikcyjnego
obrotu wynosiła co najmniej 70 mln zł, a niezapłaconego
podatku – około 16 mln zł. Zatrzymani
(jedenastu mieszkańców Podkarpacia,
jeden z województwa małopolskiego i obywatel
Ukrainy) usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej
grupie przestępczej; grozi im
kara do 5 lat pozbawienia wolności i grzywna.
Prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze
w postaci policyjnych dozorów i poręczeń
majątkowych.
A co spotkało pana „Wąskiego”? Nic
szczególnego, zważywszy na fakt, że został
w zasadzie złapany na gorącym uczynku.
„Wobec funkcjonariusza dokonującego odprawy
pierwotnej towaru prowadzone jest obecnie
postępowanie wyjaśniające na poziomie
Urzędu Celnego w Przemyślu pod kątem poprawności
dokonania odprawy celnej. Podjęte
zostały usprawniające rozwiązania organizacyjne
i techniczne celem zapobieżenia ewentualnym
innym tego typu próbom wyłudzenia
zwrotu podatku VAT” – zapewnia Izba.
ANNA TARCZYŃSKA

http://celnicy.pl/showthread.p…..post102675

user
xxx 31.175.40.125 11:01:47 15-11-2015

na dzień dzisiejszy  "Wąski" pracuje w jednostce podległej Starostwu - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Lubaczowie.

user
xxx 31.175.40.125 11:04:00 15-11-2015
pomimo, że sprawa do dzisiaj nie jest wyjaśniona a przecież przy przyjęciu podpisał oświadczenie o niekaralności.
user
ewa 88.199.89.130 15.11.2015

jaka tam mafia zwykli złodzieje ,dzieci byłych dygnitarzy partyjnych,którzy nic nie umieją robić 

user
Dzikaloszka 46.208.186.255 16:30:55 15-11-2015

Taaaa.... dygnitarzy powiadasz. Ciekawe czy komuś zależy na tym, żeby rozbić tą klikę? Ci ludzie zgromadzili takie majątki, że w pale się nie mieści, w każdym normalnym kraju Urząd Skarbowy zapytał by się o stosunek zarobków do wydatków i było by po problemie, w normalnym państwie ta hołota siedziała by w areszcie a majątek byłby zabezpieczony na poczet przyszłych kar. Mogę się założyć, że gówno im zrobią, nikt nie ma interesu w tym, żeby zaczepiać jaśnie państwa.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę