Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Przemyśl
Bestialstwo ludzi wobec zwierząt nie zna granic
Był 27 stycznia br. Centrum miasta, kilkadziesiąt metrów od obwodnicy. Policyjny radiowóz i ekipa z Centrum Adopcyjnego Lecznicy „Ada” na czele z lekarzem weterynarii Radosławem Fedaczyńskim wjechałyli na jedną z posesji. Sygnał o zmaltretowanym psie, przebywającym na podwórzu, okazał się prawdą. – Wiele w swojej pracy widziałem, bo jeździmy na takie interwencje często, ale jak zobaczyłem tego psiaka, to mi łzy stanęły w oczach – zdradził R. Fedaczyński.

– Pies musiał przez kilka miesięcy cierpieć. Łańcuch werżnął mu się w szyję do tego stopnia, że zaczął wrastać już w krtań. Nie wiem, jak oddychał. Na szyi miał jedną wielką ranę. Łańcuch musiał mu zostać nałożony jak był mniejszy. Zwierzę rosło, ale nikt nie poluźniał łańcucha. Pewnie próbował się uwolnić. Pies nie ma pamięci abstrakcyjnej, nie pamięta, że go coś uwiera. Musiał się strasznie szarpać, a rana się pogłębiała. Psy odporne są na ból, ale ten musiał być potworny. Przeżył chyba dlatego, że działo się to w zimnych miesiącach. Gdyby to było lato, upały, to muchy czy różne inne insekty by go po prostu zjadły. Nie miał żadnej miski z wodą ani jedzenia – dodał.

fot. ORZW ADA
Początkowo Bobik – bo takie imię nadały mu wolontariuszki po przewiezieni psa do „Ady” – był nieufny. Wyglądnął z zimnej, ceglanej nory, którą zafundował mu właściciel, ale po pewnym czasie wyszedł na zewnątrz. Był przykuty do grubego łańcucha, wrośniętego w szyję. – Sygnał o tym psie dostaliśmy od pań ze stowarzyszenia „Nadzieja”. To było jakieś czterdzieści metrów w bok od obwodnicy. Mało uczęszczana, bez drogi dojazdowej, okolica, ale jakoś udało się nam razem z policją tam dojechać. Niewielki murowany dom, w którym mieszkała jakaś rodzina. Nie rozmawialiśmy z nimi, zabraliśmy psa i przetransportowaliśmy do lecznicy – opowiada lek. wet. Radosław Fedaczyński. 
fot. ORZW ADA
Pies musiał przez kilka miesięcy cierpieć ogromne męki. Łańcuch werżną mu się w szyję do tego stopnia, że zaczął wrastać już w krtań. Nie wiem, jak oddychał. Chyba siłą woli. Na szyi miał jedną wielką ranę.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
13 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
joa 178.43.97.39 30.01.2015

potwory 

user
hany 83.31.99.88 30.01.2015

Nic nowego ludzie na wsi zawsze beda tak traktowac zwierzeta pies jes do pilnowania obejscia a kot do lapania myszy te zwierzeta maja zakas wstepu do do domu. Do puki nie zmieni mentalnosc ludzi to tak zwierzeta beda traktowane.



user
pina 31.182.82.186 30.01.2015

to nie było na wsi, a w Przemyślu

user
t 94.40.44.230 30.01.2015

właściciela na łańcuch i tak mu wpier...ić żeby to zapamiętał na całe swoje nędzne życie

user
wqurwiony 31.182.91.215 30.01.2015

Je..ne Wilcze, syf kiła i mogiła. Niby miasto, a mentalnie ukraińska wiocha (w końcu nie bez powodu ta cerkiew i cmentarz tryzubów).  A tak btw, na podstawie zdjęcia można się zorientować o którego parcha chodzi.

user
ja 185.18.135.154 31.01.2015

Szkoda zwierzaka.........straszne męki miało psisko. 

Druga rzecz, "osoba" ( trudno nazwać go człowiekiem, bo to co zrobił z psiakiem jest nieludzkie ) nic nie ma wspólnego z tryzubami..........

Owszem, cerkiew jest tam, użytkowana od połowy lat 80-tych wiadomo przez kogo (wcześniej  była  kościółkiem dojazdowym Błonia) Tak więc pojawiło się tam kilka nowych nagrobków, bo parafia prawosławna jest administratorem cerkwi i przyległego cmentarza, ale niech mi nikt nie bredzi, że cmentarz tryzubów , bo POLSKI, jak większość pochowanych tam repatriantów ze wschodu. Chichot historii, co im teraz przyszło słuchać !!

Wracając do tematu,  niech zwierzak zdrowieje i znajdzie się dla niego dobry właściciel......

user
bea 81.161.204.34 31.01.2015

podniesc kary dla takich zwyrodnialcow!!!!! coz mu zawinilo to biedne stworzenie , kamien niech sobie zwyrodnialec do szui uwiaze i sam do studni!!!!!!!!!!!!!!!!

user
tom 91.189.219.128 02.02.2015

zrobić to samo z właścicielami!!!! bestie nie ludzie!!!

user
aga 185.25.120.34 03.02.2015

Wieś to wieś !!!!!!!!!! Ciemnota i zacofanie, na wieki wieków !!!!!!!!!

user
kuba 31.128.8.75 06.02.2015

Wcale nie żałuje psów. Dzisiaj psy i koty sa wazniejsze od ludzi.  Ludziebopamietajcie się.  Psy i koty tylko do gazu . Biegaja i tylko potrafią zostawiać smierdzace brzydkie odchody.


user
luna 31.128.8.253 07.02.2015

Czy ten pies miał czerwoną obroże ?  Moze ktos wie ? zaginął mojej kuzynce pies i jest strasznie podobny do tego

user
ozzman 94.40.75.10 11.03.2015

Zgadza się, dlatego napiszcie jaką gehennę przechodzą zwierzęta w zasyfiałych katolicko - ateistycznych rzeźniach, żebyście mogli je potem zeżreć, strawić i wysrać .

user
ja 85.48.84.18 11.03.2015
kuba jestes kretynem, moze sam sprubojesz jak to jest byc maltretowanym
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę