Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 337/2016, Piątek 2 grudnia 2016 r., Pauliny i Balbiny
Opublikowano
Przemyśl
Czy to nagonka na „Arkę-Vet”?
W czerwcu mieszkańcy ulic Sybiraków, Wiśniowskiego i Szańcowej wystosowali do Straży Miejskiej w Przemyślu pismo, w którym wnoszą o likwidację nielegalnie prowadzonego schroniska-pensjonatu dla zwierząt „Usługi Techniczno-Weterynaryjne Arka-Vet”, które funkcjonuje przy ulicy Sybiraków.
fot. Jacek Szwic
Agnieszka Narożnowska kocha psy. Z wzajemnością.

W uzasadnieniu autorzy pisma argumentują:„Zwierzęta w schronisku trzymane są w niehumanitarnych warunkach, okolica jest brudna, panuje swąd nie do zniesienia. Psy i koty ze schroniska są wymęczone, zaniedbane i niedożywione. Ponadto ciągłe wycie, skomlenie i szczekanie głodnych psów doprowadza mieszkańców do wycieńczenia psychicznego. Pismo podpisało 25 mieszkańców trzech ulic, z których kilku ma posesje dość oddalone od siedziby „Arki-Vet”. – W pełni popieram mieszkańców, bo rozumiem, jaką niedogodnością jest dla nich to schronisko – mówi Krzysztof Krasnowski, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 11 „Lwowskie”.

W lipcu przeprowadzono kontrolę działalności „Arki-Vet” i powiatowy lekarz weterynarii w piśmie do prezydenta Przemyśla wyjaśnia, że firma jest wpisana w rejestr nadzorowanych przez niego podmiotów i prowadzona zgodnie z wymaganiami. Ponadto w trakcie kontroli (...)

fot. Jacek Szwic
Obszerne wybiegi, solidne budy, dużo zieleni – psy tutaj nie mają krzywdy.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
9 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
przemyślanka 94.40.12.37 23.10.2015

Adoptowałam psiaka z tego miejsca .W porównaniu do schroniska zwierzaki są zadbane a opiekunka interesuje się ich losem wie o każdym wszystko i zawsze można liczyć na jej pomoc .Zwierzaki które tam są nie znalazły się tam same a może właśnie dlatego że z sercem się do nich podchodzi komuś to przeszkadza .

user
Wlascicielka Maxa 94.254.145.247 24.10.2015

Popieram pania ponizej moj pies jyz ma rok z tego osrodka  zawsze gdy dzwonie zzapytaniem dostaje pomoc a psiaki sa tak tam kochane ze wszystkie by chcialo sie wycalowac mam rowniez psiaka ze schroniska i mogli by sie duzo nauczyc od Arka vet

user
aesdeef 46.170.210.110 24.10.2015

hahahah co za ludzie....

user
Miłośnik psów od zawsze 85.89.174.205 24.10.2015

Zawiść ludzka nie zna granic - muszę to sam sprawdzić...  :/ - nie wierzę w złe warunki u Agnieszki...

user
Właściciel Maxa . 81.161.204.28 25.10.2015

Co za bzdurny artykuł . Mieszkańcy mogli by napisać wprost , że przeszkadza im schronisko a nie oczerniać kogoś . Tak się składa , że znam Panią Agnieszkę . Ona każdą wolną chwilę poświęca tym zwierzakom i stara się jak tylko może , żeby im pomóc i znaleźć dla nich dom . Jestem często w tym schronisku i zapewniam , że zwierzaki mają godne warunki .  Jak ludzie , którzy napisali te bzdury wyobrażają sobie bezdomnego psa , który trafia do ośrodka . Według nich taki pies jest przejedzony i bardzo zadbany pomimo tego , że czasami tygodniami głody błąkał się po ulicach .  Współczuję takiego rozumowaniu .  Zwierzak z ulicy przekraczający bramy ośrodka od razu przechodzi cudowną przemianę i w ciągu chwili wygląda na przejedzonego i bardzo zadbanego . Taki jest tok rozumowania osób które podpisały donos . Mam nadzieję , że to przeczytają i zastanowią się zanim następnym razem coś podpiszą . 

user
Właściciel Maxa 81.161.204.28 12:14:41 25-10-2015

Przepraszam autora . Nie miałem na myśli artykułu tylko opisaną w niej sytuację , że jest bzdurą . 

user
Krzak 164.127.38.205 27.10.2015

Pani Agnieszka jest wspaniałym człowiekiem i kocha zwierzęta. Psy i koty mają super warunki- dużo miłości przede wszystkim! Miejsca, ciepła i jedzenia jest pod dostatkiem, opieki weterynaryjnej również. Tam zwierzęta naprawdę się adoptują! Psy szczekają, koty miauczą- bo są szczęśliwe. Taki urok, gdy się mieszka w pobliżu dużego skupiska zwierząt- są hałasy, mieszkając w centrum miasta, hałasują samochody.

user
Aga 185.18.135.119 28.10.2015

Psiaki w schronisku u Pani Agnieszki maja bardzo dobra opiekę. Sa zadbane, maja co jesc, pod stałą opieka weterynaryjna. Nie mozna jej niczego zarzucić i nie rozumiem ludzi którzy takie glupoty wypisuja. Niech napisza szczerze ze przeszkadza im skomlenie i szczekanie psiaków, ale trudno się dziwic przeciez to pies. I jeżeli komus to przeszkadza niech przeprowadzi sie w bardziej spokojniejsza okolicę. A Pani Agnieszka to super osoba kocha te psiaki i daje im dom gdzie inni ich porzucają i moze warto napisac to tych co nie szanuja te biedne istotki. 

user
amor 94.254.198.95 29.10.2015

Wiekszosc mieszkancow tych ulic to prosci ludzie,czasem patologie wiec nie ma o czym mowic :) inteligencji sie nie da nauczyc

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę