Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Przemyśl
W samym Przemyślu jest 142 bezdomnych
W nocy z 21 na 22 stycznia w całym kraju odbyło się liczenie bezdomnych. W akcję zorganizowanej przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej zaangażowani byli policjanci, strażnicy miejscy, pracownicy ośrodków pomocy społecznej, placówek noclegowych dla osób bezdomnych, pracownicy organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą bezdomnym oraz wolontariusze.
fot. Jacek Szwic
– Daję sobie radę i nie potrzebuję pomocy – zapewniał lokator altanki.
fot. Jacek Szwic
Akurat tej nocy żaden z bezdomnych nie skorzystał z legowiska na tym strychu.

Od piwnic po strychy

Żeby się przyjrzeć, jak przebiega liczenie bezdomnych, towarzyszyliśmy strażnikom miejskim w nocnym rajdzie po mieście. Trzeba przyznać, że straż miejska ma doskonałe rozeznanie miejsc, w których mogą przebywać bezdomni. Jeszcze przed wyjazdem strażnicy ustalają trasę: Mickiewicza, Mnisza, Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, Przekopana, Opalińskiego, Słowackiego, Zana, Kopernika – z konkretnymi adresami i lokalizacjami. Wyjeżdżamy spod komendy i już na Czarnieckiego spotykamy pierwszych bezdomnych. Wieczór jest ciepły, więc nie spieszą się do swoich nor, tylko stoją koło dworca autobusowego, licząc, że uda im się zdobyć choćby papierosa. Strażnicy liczą – jeden, dwóch, czterech. 

Wymieniają ich imiona, nazwiska albo ksywy. Widać, że doskonale ich znają. – To nasi starzy klienci – żartują. Żaden z napotkanych bezdomnych nie chce pomocy. Słysząc propozycję odwiezienia do schroniska, odmawiają. Od każdego czuć alkohol, ale żaden nie jest na tyle nietrzeźwy, żeby to zagrażało jego życiu lub zdrowiu, więc nie ma podstaw do odwiezienia do Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom. Jedziemy dalej, żeby zacząć sprawdzanie piwnic, strychów i różnych pustostanów. Przegniłe legowiska są dowodem, że tu bywają, ale akurat w tym momencie ich nie ma. Kolejny adres na Przekopanej. W ukrytej wśród krzaków altance mieszka mężczyzna w średnim wieku. Schludnie ubrany, niezarośnięty. – Ja już od kilku lat nie piję – zapewnia, a na dowód, że nie potrzebuje pomocy, pokazuje zapasy żywności i przystosowane do mieszkania wnętrze altanki. 

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
żebrżę 31.182.84.244 01.02.2015

A mnie nie policzyliście ? bo byłem w kiblu.

a więc 143

user
P.Skargi 6 46.114.157.159 01.02.2015

Mnie Przemysl na sile zrobil bezdomna.Przytulily mnie Niemcy. Zegnam cie na zawsze moje miasto.Sprzedawajcie dalej kamienice i robcie bezdomnych.


user
654 83.24.114.41 02.02.2015

Nie tylko Ciebie to miasto już wyrzuciło kilka tysięcy ludzi .

user
Zyta 31.1.248.10 03.02.2015

SUPER Artykuł.Tylko sie śmiać. Tylko tyle bezdomnych,nie oczekują pomocy. A może by tak napisać ile środków przeznacza sie na pomoc dla bezdomnych i na co instytucje pomocy społecznej i organizacje pozarządowe w tym mieście je wydają i jak je rozliczają. Zapewniam,że byłby to ciekawszy artykuł.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium