Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Przemyśl
Jak drzwi wejściowe mogą być... codzienną udręką
Z pozoru sprawa może wydawać się absurdalna, ale dla Elżbiety Nowickiej jest codzienną udręką. – Ludzka złośliwość nie zna granic. Naprawdę wiele na ten temat wiem. Bo to tylko złośliwość i brak dobrej woli innych sprawia, że musimy tak się męczyć – uważa
fot. Mariusz Godos
– Drzwi zamykają się bardzo szybko i nie mam szans, aby normalnie wyjechać z niepełnosprawnym synem wózkiem – mówi Elżbieta Nowicka.
Mieszkańcy bloku nr 18 przy ulicy Łukasińskiego w Przemyślu tworzą wspólnotę mieszkaniową. Dzielą i rządzą, oczywiście pod czujnym okiem administratora. Aby przeprowadzić jakąś inwestycję czy remont, zazwyczaj musi być zgoda wszystkich właścicieli. Jeśli któryś z nich nie wyraża zgody, to pojawiają się problemy. Czasami są to tak błahe czy nawet absurdalne problemy, że aż trudno uwierzyć. Problemem pani Elżbiety są... drzwi wejściowe w drugiej klatce bloku, w którym mieszka z niepełnosprawnym synem, 6-letnim Norbertem (...)
Administrator wspólnoty mieszkaniowej Łukasińskiego 18 Jacek Plęs problem zna, ale przyznaje, że rozwiązanie go graniczy z cudem. Wszystko przez brak dobrej woli ze strony mieszkańców tej klatki. 
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
czerupa 31.183.226.249 07.09.2015

>Dzielą i rządzą, oczywiście pod czujnym okiem administratora.<
Czyli "ogon merda psem" i stąd problemy.
To administrator ma być pod czujnym okiem właścicieli bo to ich pracownik a nie odwrotnie.
Wygląda (po domofonie) na to, że to jest duża wspólnota bo ma więcej niż siedem lokali a więc to właściciele sami za pośrednictwem wybranego zarządu powinni się "rządzić" swoim majątkiem podejmując stosowne uchwały większością  a nie 100%.


>Czasami są to tak błahe czy nawet absurdalne problemy, że aż trudno uwierzyć.<
Rzeczywiście, ktoś kto nigdy nie mieszkał we wspólnocie mieszkaniowej nie uwierzy jakie "cuda" mogą się dziać, jakie głupoty potrafią wymyślać różni nawiedzeni właściciele.

user
Najgorsza głupota to \"wspólnota\" 95.116.239.155 07.09.2015

Niektórzy "nawiedzeni" właściciele chcieli by tylko żeby było czysto, spokojnie i żeby nie śmierdziało. Natomiast "normalni" lokatorzy mieszkający często gęsto na "krzywy ryj" uważają że picie taniego alkoholu na klatce schodowej czy w obejściu to normalna sprawa tak jak charkanie, plucie na schodach, śmierdzenie najtańszymi papierosami to najnormalniejsza rzecz na świecie. Podobnie jak naciąganie Państwa na wszelkiego rodzaju zasiłki, pomoce socjalne i w ogóle żerowanie na wszystkich dookoła nie przepracowawszy uczciwie nigdzie i nie skończywszy niczego poza maksymalnie "Zawodówką". Spacerek z kundelkiem z papieroskiem czy przesiedzenie pół dnia na ławce  to szczyt marzeń typowego przemyskiego darmozjada tak jak zazdrość i nienawiść to jego prawdziwe oblicze. Nigdy nic nie miał, nie ma i nie będzie miał bo nawet jak by za darmo rozdawali to by czekał aż mu ktoś przyniesie pod wersalkę pod telewizor

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium