Reklama

Na początek drużyna, później pluton

15/08/2015 09:30

Robert Choma, prezydent Przemyśla zadeklarował wsparcie dla działalności Stowarzyszenia Obrona Narodowa – Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej. Jego zdaniem przeszkolenie wojskowe może okazać się przydatne nie tylko na wypadek konfliktu zbrojnego, ale również w sytuacjach kryzysowych.

Na zorganizowanej w piątek, 14 bm. konferencji prasowej w magistracie prezydentowi Robertowi Chomie towarzyszyli ubrani w mundury wojskowe (bez dystynkcji) przedstawiciele [paywall] podkarpackich i przemyskich struktur Obrony Terytorialnej.

– Główną idą akcji jest, aby w każdym powiecie mogły powstać ochotnicze oddziały wojskowe, które w razie klęski żywiołowej, czy wojny wspierałyby armię zawodową – tłumaczy Tadeusz Mika, dowódca Podkarpackiego Plutonu Obrony Terytorialnej. – Takie rozwiązania z powodzeniem sprawdzają się w innych krajach, np. Stanach Zjednoczonych bądź Szwecji. W pierwszym z nich istnieje Gwardia Narodowa, w drugim Hemvarnet – dodaje.

Reklama

Pomysłodawcy chcą angażować lokalną społeczność do zabezpieczenia małej ojczyzny, aby zbudować z niej armię obywatelską. Jej podstawowym modułem w każdej gminie mają być drużyny, docelowo plutony. W skali powiatu kompanie.

– Nie tak dawno w strukturach polskiej armii istniało kilka brygad obrony terytorialnej, ale ostatecznie decydenci uznali, że nie ma potrzeby ich dalszego funkcjonowania – mówi Mika. – Obecnie trzeba uzupełnić tą lukę formacjami proobronnymi. Stąd inicjatywa, która znajduje uznanie w społeczeństwie oraz wsparcie ze strony władz samorządowych – podkreśla.

Reklama

Członkowie Obrony Terytorialnej poznają zasady posługiwania się bronią, odbywają kursy strzeleckie, zgłębiają podstawowe tajniki rzemiosła wojskowego. Uczą się udzielania pomocy przedmedycznej.

– Każda osoba pełnoletnia może do nas dołączyć – zachęca Wojciech Kulan, dowódca drużyny Przemyśl. – Dane kontaktowe dostępne są na stronie internetowej: obronanarodowa.pl – precyzuje.

Prezydent Przemyśl deklaruje przychylność dla formacji. Dlatego podpisał umowę ze Stowarzyszeniem Obrona Narodowa – Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej.

– Żyjemy na obrzeżach Unii Europejskiej w sąsiedztwie wschodniej granicy – podkreśla Choma. – W związku z rozgrywającej się na naszych oczach konfliktem trzeba propagować ideę obronności państwa, promować zawodową służbę wojskową, przygotowywać młodzież do służby w niej i obronie cywilnej. Wiedza i chęć niesienia pomocy przez członków Obrony Terytorialnej może okazać się nieoceniona także w czasach pokoju – uważa.
del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2015-08-15 14:45:14

    Kiedyś, w sumie nie tak dawno, w Przemyślu stacjonował cały pułk OT a więc plutonów chyba ze 30 - zlikwidowali.Teraz wielkie halo nad 1 (jednym) plutonem amatorów chcących bawić się w  wojenkę. Strach się bać.Zdaje się, że o take ..... chodziło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tom - niezalogowany 2015-08-15 15:57:57

    Nastał nowy prezydent a dla niego priorytetem jest obrona kraju przed najeźdźcami więc może i pułk wróci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Snakescatcher - niezalogowany 2015-08-15 18:01:37

    Szybko wezwac na pomoc HE-MANa z Eternii!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości