Pani Joanna z trzynastomiesięcznym synkiem Michałkiem wyszli na pątniczy szlak z Przemyśla do Częstochowy. W 12 dni w skwarze i deszczu zamierzają pokonać 380 kilometrów. Od 4 do 15 lipca potrwa 42. Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.
Na pierwszym postoju w Łętowni pani Joanna przewija Michała. Zmienia pampersa na kocu, przy ogrodzeniu. Spieszy się. Za chwilę drugi etap pielgrzymki. Do Bełwina. Tradycyjnie od ponad dwudziestu lat mieszkańcy Łętowni hojnie witają pielgrzymów. Na stołach kanapki, słodycze, napoje.
– Od kiedy mieszkamy w Łętowni zawsze z żoną, jak możemy, tak pomagamy – mówi właściciel miejscowego sklepu spożywczego i artykułami chemicznymi. Pani Joanna wędruje z przyjaciółką Sylwią, mamą pięcioletniej Blanki. Koniec postoju. Michał i Blanka[paywall] „lądują” w dwuosobowym wózku. W drogę.
W jakich intencjach pielgrzymujecie? W dziękczynnej – mówi Sylwia. – Chorowałam na złośliwy nowotwór tarczycy z przerzutami – dodaje Joanna. Na szyi wyraźna blizna po operacyjnym cięciu. – Gorąco wierzę, że zostałam uzdrowiona. Mam rodzinę, Michałka. Dostałam drugie życie. Chcę za to wszystko podziękować Bogu i Matce Bożej. Nie boję się trudu i prawie pięćdziesięciu kilometrów dziennie. Pielgrzymka to nie wczasy – mówi Joanna. Przez przenośne megafony ktoś przypomina: za dziesięć minut ruszamy.

fot.Artur Wilgucki
Joannę w czasie pielgrzymki wspiera jej przyjaciółka Sylwia (pierwsza z lewej)
Po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę znowu przybrała dawny kształt organizacyjny. Po mszy w archikatedrze przemyskiej wyruszyły dwie stuosobowe grupy: św. Jacka i św. Kazimierza. W Radymnie w tym samym czasie wyruszyła trzecia grupa: św. Józefa. Noclegów każdego dnia, jak za czasów apostolskich, szukają sami pielgrzymi u gospodarzy z miejscowości leżących na trasie pielgrzymki.
– Pielgrzymujemy po hasłem: „Z Maryją niesiemy pokój”. Ten wewnętrzny, duchowy, ale też ten bardzo konkretny. Modlić się będziemy za pokój na Ukrainie – mówi metropolita przemyski, ksiądz arcybiskup Adam Szal. – Która to już pielgrzymka księdza arcybiskupa? – Odpowiem zagadką. Niech będzie do rozszyfrowania. Pielgrzymka przemyska idzie 12 dni. Rok ma 365 dni. Można powiedzieć rok życia spędziłem na pielgrzymce. Pytanie: ile razy byłem na pielgrzymce? – pyta ksiądz arcybiskup. Może Czytelnicy odgadną?

fot.Artur Wilgucki
– Pielgrzymujemy po hasłem: „Z Maryją niesiemy pokój”. Ten wewnętrzny, duchowy, ale też ten bardzo konkretny. Modlić się będziemy za pokój na Ukrainie. – mówi metropolita przemyski, ksiądz arcybiskup Adam Szal.
Za przemyskim wydaniem Tygodnika „Niedziela”: „Wszystko zaczęło się 1 sierpnia 1981 roku. Wówczas to z Przemyśla na Jasną Górę przez (via) Rzeszów wyruszyło 51 osób w grupie św. Jacka, którą prowadzili ks. Kazimierz Bełch (ówczesny katecheta i duszpasterz przy parafii Świętej Trójcy) i śp. ks. Henryk Hazik (wówczas wikariusz parafii katedralnej). Po trzech dniach przemyscy pątnicy dotarli do Słociny, by rankiem 4 sierpnia dołączyć do rzeszowskiej pielgrzymki.
Ta pątnicza „fuzja” trwała przez kolejne trzy lata (1982,1983,1984). W roku 1985 przemyscy przewodnicy podjęli decyzję o samodzielnym pielgrzymowaniu w terminie lipcowym (4 – 15 lipca) z wejściem do jasnogórskiego sanktuarium w wigilię odpustu Matki Bożej Szkaplerznej.
Zmiana terminu podyktowana była m.in. wydarzeniem Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego (12 –15 sierpnia), który gromadzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi z archidiecezji przemyskiej. Przez całe lata, aż do reformy struktur administracyjnych i duszpasterskich w polskim Kościele (25 marca 1992), wierni z diecezji przemyskiej pielgrzymowali na Jasną Górę alternatywnie – z Rzeszowa lub z Przemyśla. Z chwilą eklezjalnej reorganizacji diecezja przemyska została podniesiona do statusu metropolii, w której skład weszły nowo utworzone diecezje rzeszowska i zamojsko-lubaczowska.
Wówczas to ukonstytuowała się również Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Jej pierwszym dyrektorem został ks. prof. Kazimierz Bełch, następnie posługę dyrektora przejął ks. Wacław Partyka, a po jego nagłej śmierci funkcję dyrektora objął ks. Zbigniew Suchy, redaktor naczelny edycji przemyskiej „Niedzieli”, a po nim ks. Jacek Rawski, proboszcz i dziekan błażowski.”

fot.Artur Wilgucki
Pierwszy postój: Łętownia. Tradycyjnie od ponad dwudziestu lat mieszkańcy Łętowni hojnie witają pielgrzymów. Na stołach kanapki, słodycze, napoje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze