Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 264/2017, Czwartek 21 września 2017 r., Hipolita i Mateusza
Opublikowano
Przemyśl
Sarna biała jak śnieg. Ludzie myśleli, że to zmutowany królik
Sarna albinos została podopieczną prowadzonego przez Andrzeja i Radosława Fedaczyńskich Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.

Biała jak śnieg sarna dzieli wybieg z kilkoma kurami i przeskakującym z miejsca w miejsce myszołowem, który już nigdy nie wzbije się w powietrze. Jej każdy krok z ciekawością śledzą dziesiątki bocianów zimujące w placówce.

– Nigdy wcześniej w praktyce nie spotkałem się z dzikim zwierzęciem dotkniętym bielactwem – mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. – Tego rodzaju przypadłość występuje niezwykle rzadko – dodaje.

Albinizm spowodowany jest brakiem pigmentu w skórze, włosach i tęczówce oka. 

Osobniki z bielactwem wrodzonym wykazują nadwrażliwość na światło słoneczne, ponieważ nie posiadają melaniny stanowiącej swojego rodzaju tarczę ochroną przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

– Często mają upośledzony wzrok – tłumaczy Fedaczyński. – I taką właśnie dolegliwość stwierdziliśmy również u naszej pacjentki. Prawdopodobnie jeszcze widzi, ale coraz słabiej i grozi jej całkowita ślepota – wyjaśnia.

Młode zwierzę błąkało się w okolicach zabudowań w podprzemyskich Krównikach. Tam zostało odłowione i przewiezione do placówki, gdzie najpewniej spędzi resztę życia.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Co myślisz o banerach antyaborcyjnych pojawiających się w przestrzeni miejskiej?
  • Są szokujące i takie powinny być reklamy prezentowane publicznie
  • Popieram ruch antyaborcyjny, ale takie wystawy powinny się pojawiać tylko w galerii
  • Tak wstrząsające reklamy nigdy nie powinny być eksponowane na ulicach
  • Nie mam zdania
nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium