fot.Mariusz Godos" class="news__photo" >
Zobacz galerię
Do tej pory każda edycja niezwykle popularnego w naszym regionie biegu pod hasłem „Przemyska Dycha” mogła liczyć na uśmiech aury. 19 września br. było inaczej. Pogoda sprawiła psikusa, było deszczowo, zimno i wietrznie. Ale to nie zniechęciło setek osób do podjęcia rywalizacji. Tak młodszych, jak i starszych. Łącznie na stracie stanęło 632 biegaczy!
Na ten bieg do Przemyśla przyjeżdżają amatorzy biegania z całej Polski.
Od zarania głównym organizatorem jest Przemyski Klub Biegacza. A dzięki bardzo życzliwym sponsorom (głównym 9. edycji była grupa kapitałowa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo) oraz wspaniałym osobom, wolontariuszom, prestiż imprezy tylko zyskuje.
Jak już wspomnieliśmy, mimo fatalnej pogody, na starcie stanęły łącznie 632 osoby. Aż 469 w biegu głównym, 163 w „Mini Dyszce” – czterech biegach dla dzieci i młodzieży (w różnych kategoriach wiekowych).
Każdy, kto ukończył bieg, uhonorowany został pamiątkowym medalem. Najszybsi otrzymali nagrody finansowe i rzeczowe.
Triumfatorem wśród mężczyzn został Patryk Marszałek z Przemyśla, reprezentujący 1 batalion czołgów z Żurawicy, który zdystansował Michała Wojciechowskiego z Tarnobrzega i Damiana Kica z Ujkowic, reprezentującego Przemyski Klub Biegacza.
Wśród kobiet triumfowała Patrycja Surowiec (22. w klasyfikacji ogólnej) przed Matyldą Kowal (26.; obie Resovia Rzeszów) oraz Moniką Fundanicz (40.; Halicz Ustrzyki Dolne).
Impreza dofinansowana została również ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, których dysponentem jest minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu oraz ze środków Urzędu Miasta w Przemyślu.
Patronat medialny nad tym po raz kolejny bardzo udanym przedsięwzięciem pełniła nasza redakcja.
Szerzej w papierowym wydaniu ŻP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze