Reklama

Starosta i wójt przeciwni rozbiórce pomnika w Nakle

Starosta przemyski Jan Pączek i wójt gminy Stubno Ryszard Adamski są zdecydowanie przeciwni rozbiórce pomnika wzniesionego w hołdzie funkcjonariuszom Milicji Obywatelskiej w Nakle w gminie Stubno. Wniosek w tej sprawie skierowali zarówno do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart, jak i Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie Ryszarda Witka.

Wszystko zaczęło się w momencie przekazania przez Biuro Upamiętnienia Walk i Męczeństwa Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej wojewodzie podkarpackiemu Ewie Leniart, a potem Podkarpackiemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego Ryszardowi Witkowi wykazu pomników na terenie Podkarpacia.

Wynikało z niego, że na jednej z działek w Nakle znajduje się pomnik, niespełniający warunków[paywall] ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Kilkanaście miesięcy temu wydana została decyzja o jego rozbiórce. Nakaz otrzymał prywatny właściciel posesji, na której pomnik się znajduje.

Kontrola przeprowadzona przez nadzór budowlany 11 września 2018 r. wykazała, że obiekt nie został rozebrany. O całej sytuacji powiadomione zostały dwa lokalne samorządy – władze Starostwa Powiatowego w Przemyślu i Urzędu Gminy w Stubnie.

Upamiętnienie nie widnieje w rejestrze zabytków. A to oraz m.in. fakt, że nie jest na widoku publicznym czy znajduje się na terenie cmentarza albo innego miejsca spoczynku, uratowałoby pomnik przed rozbiórką.

Scysja Zapałowskiego z Szopą

W tzw. międzyczasie wybuchła scysja między radnym miasta Przemyśla Andrzejem Zapałowskim a naczelnikiem ds. upamiętnień rzeszowskiego oddziału z IPN Piotrem Szopą. Pierwszy oskarżył drugiego o wnioskowanie do wojewody podkarpackiego i inspektora nadzoru budowlanego o rozbiórkę pomnika w Nakle.

Były przemyski europoseł stwierdził, że „(...) dr Szopa wnioskował o jego rozbiórkę. Nie będzie tak, że wielu dobrych pracowników IPN będzie się wstydzić za osobę, która ma do ważnych spraw czekistowskie podejście. Ten pracownik dokonuje depolonizacji pamięci historycznej Bieszczad i Pogórza Przemyskiego, wbrew zarządzeniom postępowania w tego typu sprawach prezesa IPN. Przeszkadzała mu nawet tablica z nazwiskami żołnierzy w Łubnem czy orzeł na pomniku w Lesku”.

Reklama

Biuro prasowe IPN oddział Rzeszów wystosowało w tej sprawie sprostowanie, w którym rzecznik prasowy napisał m.in.:

„Nieprawdą jest, że dr Piotr Szopa nakazuje usuwanie kolejnych upamiętnień żołnierzy i milicjantów, którzy zginęli w walce z UPA na Podkarpaciu. Nieprawdą jest, że Naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walki Męczeństwa pisze opinie, które wysyła do Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego. Jak dotychczas nie wysłał żadnej opinii, gdyż nie ma takich kompetencji. Nieprawdą jest, że dr Szopa wnioskował o rozbiórkę m.in. pomnika w rejonie Nakła w gminie Stubno (...)”.

Co to za pomnik?

Niewielki pomnik znajduje się tuż przy drodze prowadzącej z Leszna do Nakła. Dokładnie na granicy Nakła. Upamiętnia wydarzenia z 3 czerwca 1945 r. Wówczas oddział UPA zaatakował powracający ze służby dwuosobowy patrol Milicji Obywatelskiej z jadącym na wozie woźnicą.

W czasie walki zginęli obaj funkcjonariusze ze służby pomocniczej milicji – Józef Zwierkowski i Jacek Hajduk. Obaj byli mieszkańcami gminy Stubno. Na pamiątkę tamtych wydarzeń, z inicjatywy rodzin zamordowanych i lokalnej społeczności, wzniesiono ów pomnik. To miejsce przez lata było otaczane należytą opieką przez rodziny i miejscową ludność.

Reklama

Już w 2018 r. ówczesny wójt gminy Stubno poinformował wojewodę podkarpackiego, że pomnika nie ma w żadnej ewidencji urzędu i – w jego ocenie – nie spełnia znamion popierania ani propagowania komunizmu ani innego ustroju totalitarnego. W związku z tym nie zamierza podejmować żadnych działań mających na celu jego demontaż.

Jak już wspomnieliśmy, w styczniu br. nakaz rozbiórki został ponowiony.

Będą protesty?

– Informacja o tym bardzo mocno poruszyła miejscową społeczność. Na sesji rady gminy 5 lutego radni jednogłośnie przyjęli stanowisko, w którym wyrażają stanowczy sprzeciw wobec rozbiórki pomnika. Swoje stanowisko uzasadnili między innymi tym, że pomnik nie został wzniesiony celem hołdowania czy upamiętniania milicji jako formacji, tylko milicjantom, mieszkańcom naszej gminy, którzy podczas pełnienia służby ochraniali polską ludność przez atakami ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA – powiedział wójt gminy Stubno Ryszard Adamski.

– Właściciele działek, na których znajduje się pomnik, uznają za niezasadne usunięcie go i nie będą wykonywać żadnych prac rozbiórkowych. Zaznaczam, że usunięcie pomnika zostanie źle odebrane przez miejscową społeczność, może wywołać nawet protesty. Proszę o zaprzestanie działań zmierzających do rozbiórki! – dodał. Pismo w tej sprawie trafiło do wojewody podkarpackiego E. Leniart.

12 lutego br. starosta przemyski Jan Pączek wystosował pismo do Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie Ryszarda Witka w sprawie rozbiórki. Powołał się w nim na wspomniane stanowisko radnych ze Stubna.

Dodał, że jego zdaniem i zarządu powiatu to upamiętnienie nie nosi znamion promowania komunizmu ani innego ustroju totalitarnego, a jego rozbiórka może skutkować konfliktem społecznym. – Powiat przemyski nie podejmie żadnych czynności, mających na celu rozbiórkę pomnika – podsumował J. Pączek.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jam81 - niezalogowany 2021-02-27 17:54:14

    Nie każdy milicjant w dawnych czasach pałował, byli też zwykli, pomocni ludzie.Teraz za to milicja pałuje kobiety bez żadnych oporów. Brawo PISowskie psy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piss - niezalogowany 2021-02-27 19:43:50

    Wielki szacun dla pana starosty i wójta ! Taka postawa daje nadzieję że nie wszystko stracone ! Ci młodzi milicjanci bronili ludność cywilną przed bandami UPA które grasowały w rejonie przygranicznym , a PiSdzielcy obsadzają stanowiska IPN faszystami! 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2021-02-27 19:46:49

    Każdy milicjant wspierał bandycki system . Do milicji siłą nie brano . Każdy ma za kołnierzem 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości