Reklama

Ten sylwester przejdzie do historii [ZDJĘCIA]

05/01/2021 18:24

W noc sylwestrową policjanci i strażnicy miejscy nie biegali za ludźmi, a miasto wyglądało jak wymarłe.

Takiego pożegnania starego i powitania nowego roku jeszcze nie było. 21 grudnia zostało opublikowane rozporządzenie, które z powodu pandemii, oprócz zakazu urządzania imprez, funkcjonowania hoteli oraz stoków narciarskich, wprowadzało „godzinę policyjną” w sylwestra.

Tydzień później zostało znowelizowane, ale nie zmieniono w nim zapisów o tym, że w noc sylwestrową od godziny dziewiętnastej do szóstej rano obowiązuje zakaz przemieszczania się. Za złamanie groził mandat albo wniosek do sądu o ukaranie.

Niektórzy przypominali sobie stan wojenny, tylko że wtedy godzina milicyjna obowiązywała dopiero od dwudziestej drugiej. Natomiast prawnicy wyjaśniali, że rządzący nie mają prawa zakazać nam zwykłym rozporządzeniem tego, co gwarantuje nam konstytucja, czyli swobody przemieszczania się.

Tuż przed sylwestrem premier oświadczył, że żadnej godziny policyjnej rząd nie wprowadza, a jedynie „apeluje o pozostanie w domach”. Sprawdziliśmy, jak sylwester wyglądał w Przemyślu.

Cicho i spokojnie

Kilka minut po dziewiętnastej spod Komendy Miejskiej Policji jeden za drugim wyjechały radiowozy. Zaczęła obowiązywać „godzina policyjna”. Od strony Winnej Góry już słychać było huk odpalanych fajerwerków. Na ulicach tylko gdzieniegdzie widać było pojedynczych przechodniów. Po dwudziestej zrobiło się całkiem pusto.

Na przyprószonych świeżym śniegiem chodnikach zero śladu stóp. Samochody jeszcze jeździły, ale godzinę później nawet na jezdniach było pustawo.

Reklama


fot.Jacek Szwic
– Myślę, że to będzie spokojna noc – mówił Robert Pudysz, operator miejskiego monitoringu.

Wszystko pod kontrolą

Dla starszego inspektora Straży Miejskiej w Przemyślu Roberta Pudysza nie był to pierwszy sylwester spędzony na służbie. Już od trzynastu lat dyżuruje w centrum monitoringu miejskiego. Przed sobą, na ekranach monitorów ma obrazy z dwudziestu dwóch kamer, które widzą, co się dzieje w mieście. Na pulpicie joystick, za pomocą którego może obracać kamerą i powiększać obraz.

– Wszystko, co widzą kamery, jest zapisywane, a w przypadku, kiedy któraś kamera widzi jakieś zdarzenie zagrażające bezpieczeństwu i wymagające interwencji, przełączam obraz do dyżurnego policji – wyjaśnia inspektor i zerka na monitory. – Dzisiaj jest wyjątkowo spokojnie i mam nadzieję, że do rana tak będzie.

Reklama

Bryndza jak nigdy

W zupełnie innym nastroju był jeden z przemyskich taksówkarzy.

– Zwykle do północy miałem już kilkanaście kursów, a dzisiaj tylko dwa. Jednym słowem bryndza. Jeżdżę na postoju już ponad dwadzieścia lat, ale czegoś takiego na sylwestra nie pamiętam. Liczę, że może poprawi się po północy, kiedy ludzie będą wracać do domów – narzeka.


fot.Jacek Szwic
Kazimierzowska w noc sylwestrową wyglądała jak wymarła.

Odliczania i wiwatów nie było

Na Rynku zwykle pół godziny przed północą był już tłum i ze wszystkich ulic dochodzili kolejni amatorzy sylwestra pod chmurką. Dzisiaj zupełnie pusto.

Nikt nie odlicza ostatnich sekund starego roku. Tylko nasilająca się kanonada i rozbłyski fajerwerków nad dachami przypominają, że to nie jest zwyczajna noc i mieszkańcy witają nowy rok. Pół godziny później umilkły ostatnie salwy i miasto wyglądało jak wymarłe[paywall]. 

Reklama

Wyjątkowo spokojna noc

– Tej nocy nie mieliśmy żadnych poważniejszych zdarzeń – mówi st. asp. Małgorzata Czechowska, pełniąca obowiązki oficera prasowego.

– Nie było wypadków ani kolizji. Policjanci interweniowali jedenaście razy, z czego pięć interwencji dotyczyło awantur domowych związanych z nadużyciem alkoholu. Podobnie sylwestrową noc oceniają strażnicy miejscy.

– Do Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom zawieźliśmy tylko jedną osobę, mężczyznę, który wrócił nietrzeźwy do schroniska dla bezdomnych i awanturował się. Oprócz tego mieliśmy jedną interwencję na ulicy Lwowskiej, związaną z zakłócaniem ciszy nocnej, która skończyła się pouczeniem – wylicza Jan Geneja, komendant Straży Miejskiej w Przemyślu.

Brak mandatów i poważniejszych zdarzeń związanych z sylwestrem to dobra wiadomość, ale jednak żal, że nie można było wznieść toastu i złożyć życzeń znajomym na Rynku.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Heniek - niezalogowany 2021-01-05 20:41:38

    W TVPIS był Sylwester marzeń  napirano  na  ekrany  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stachu - niezalogowany 2021-01-05 20:58:46

    Jak PiSlamisci  nakazali tak było godzina  pislacyjna też  nikt nie śpiewał Na ulicach cicho sza  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jan - niezalogowany 2021-01-05 21:56:43

    kazdy siedzial jak mysz pod miotłą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości