Życie Podkarpackie nr 31/2020 Życie Podkarpackie nr 31/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 218/2020, Środa 5 sierpnia 2020 r., Marii i Stanisławy
Opublikowano
Przemyśl, Bachów
– Bez kładki nie dostaniemy się do domów – mówią mieszkańcy Bachowa
Sporo problemów sprawia zakaz wjazdu pojazdów silnikowych na kładkę na Sanie w Bachowie (gmina Krzywcza). Rzeka dzieli wieś na dwie części, a zakaz odcina mieszkańcom najkrótszą z możliwych dróg. Alternatywna trasa wynosi 20 km.
– Bez kładki nie dostaniemy się do domów – mówią mieszkańcy Bachowa
fot. Paweł Bugira

– Ponad 40 lat jeździliśmy przez tę kładkę i nic się nie działo. Teraz zaczęło to komuś przeszkadzać, bo zrobili tu trasę rowerową. Ale ta kładka była budowana dla mieszkańców. Wielu z nas osobiście przy niej pracowało – bulwersują się mieszkańcy i z tego powodu tym większe jest teraz ich oburzenie.

– Zaczynałem od pierwszego wykopu, bo robiłem na koparce. Przywieźli 250 ton cementu i ludzie w workach go nosili do betoniarki. Jak przyszło wylewać beton (...)

– Bez kładki nie dostaniemy się do domów – mówią mieszkańcy Bachowa
fot. Paweł Bugira
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
11 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
nu 81.161.192.177 19.07.2020

a polaki gdzzje,paszli spaty

user
zz 83.28.165.4 19.07.2020
Pewnie jakiś wpływowy rowerzysta poskarżył się, że musi znosić dyskomfort korzystania z przeprawy przez San z lokalną społecznością? Z powstaniem wiszących przepraw na Sanie wiąże się ciekawa historia związana z dość odległym dla tych terenów przedsiębiorstwem KGHM, skąd pochodzą m.in. liny i stalowe konstrukcje podpór. Może "Życie" popełni na ten temat artykuł? Szkoda, że gmina wykazała się taką nonszalancją przy przekazywaniu kładki i nie zadbała o interesy swoich mieszkańców. Miejsca na kładce nie zabrakłoby ani dla ruchu pojazdów, ani rowerzystów. Do czasu, gdy trasa rowerowa nie nabrała formalnego charakteru jeździli tą trasą zarówno jedni i drudzy i nie było problemu.
user
. 31.183.231.59 20.07.2020

dalej głosujcie na PiS

user
, 37.30.60.233 19:01:47 20-07-2020

A co ma PiS do tego mądralo

user
Ap 31.183.179.207 17:58:00 23-07-2020

Od kiedy to PiS wspiera oszalałych cyklistów?

user
Xxx 5.173.33.42 20.07.2020

Ta kładka to zagrożenie dla ludzi a drogi są jedną nowa druga w budowie  Tu chodzi  o wygodę bo bliżej autem ,A ścieżkę rowerową popieram 

user
. 46.134.113.162 11:32:16 24-07-2020

Przez 43lata nikt z niej nie spadł, nie utopił się, ludzie autami nie jeżdżą po niej - bo lubią! Nie ma żadnej ekspertyzy na to, że jest zagrożeniem! 

user
dobra decyzja 185.25.123.133 20.07.2020

W ubiegłym roku doświadczyłem na tej kładce "kultury" tubylczej. Przechodząc nią i będąc mniej więcej w połowie przeprawy nadjechał z przeciwka RPR i zamiast poczekać, aż przejdę do brzegu wpierd...ł się na kładkę i zmusił mnie do zawrócenia z powrotem (minąć się nie dało, bo kładka jest na styk lusterek bocznych auta). Szkoda, że nie miałem telefonu bo na pewno sprawa by się skończyła mandatem dla wiochmena. Pomny tego incydentu w całej rozciągłości popieram władze gminy i ich decyzję. Jednakże wątpię czy zakaz będzie respektowany.

user
Ap 31.183.179.207 18:01:05 23-07-2020
Stary donosił, to i młody się rwie. ORMO wiecznie żywe.
user
Rowerzysta 5.173.32.64 20.07.2020

Ja również doznałam chamstwa, gdy przejeżdżałam w połowie kładki rowerem i pewna inteligentna osoba wjechała samochodem. Musiałam wracać do początku kładki bo mi nie ustąpiono. Nie mam nic przeciwko temu, żeby korzystały samochody czy inne pojazdy, ale odrobina kultury jeszcze nikomu nie zaszkodziła. 

user
Mieszkaniec 5.184.221.247 22.07.2020
W Bachowie jest wielu mieszkańców korzystających z przejazdu przez kładkę, wybudowali ją ojcowie i dziadkowie, musieli złożyć się również finansowo,są poniekąd współwłaścicielami. Gdyby wiedzieli, że w przyszłości władze wytną taki numer, to by zabiegali o taki zapis! Kładka została wybudowana na potrzebę mieszkańców po obu stronach Sanu, a nie rowerzystów! Ci z kolei też nie rzadko pokazują swoją KULTURĘ osobistą, też jeżdżą rowerzyści beczelni i chamscy. Gdyby nie ta nieszczesna trasa rowerowa green velo mielibyśmy spokój. Rowerzyści nie zdają sobie sprawy, że przez nich zablokowane jest najkrótsze dotarcie do szkoły, rolnikom do swoich pól, księdzu z posługą, ale co to ich obchodzi....! 
nr 31/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium