Życie Podkarpackie nr 28/2020 Życie Podkarpackie nr 28/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 198/2020, Czwartek 16 lipca 2020 r., Marii i Benedykta
Opublikowano
Przemyśl
Przemyśl: Cmentarzysko wraków na Czarnieckiego
– Ta ulica jest obrazem miasta w pigułce – uważa przemyślanin Zbigniew Kocikowski. Ulica Czarnieckiego rzeczywiście wygląda strasznie.
Gdyby problemem ulicy Czarnieckiego było tylko to straszydło, konwencja horroru byłaby nieco przesadzona. Ale ostatnio ktoś – niemal vis-a-vis ruiny – zrobił sobie na chodniku parking dla starych samochodów.
fot. Mariusz Godos
Gdyby problemem ulicy Czarnieckiego było tylko to straszydło, konwencja horroru byłaby nieco przesadzona. Ale ostatnio ktoś – niemal vis-a-vis ruiny – zrobił sobie na chodniku parking dla starych samochodów.

O budynku, w którym mieściła Przemyska Wytwórnia Win Pomona pisaliśmy już kilka razy. Pokaźnych rozmiarów obiekt coraz bardziej przypomina runinę , odartą z tynku, z powybijanymi szybami w oknach, z których wyrastają sporych rozmiarów krzewy dzikiego czarnego bzu. Na bramie widnieje tabliczka „Teren prywatny. Wstęp wzbroniony”. Dla bezdomnych nie ma to znaczenia (...)

Od 28 maja br. przemyscy strażnicy miejscy rozpoczęli ściąganie wraków z ulicy Czarnieckiego w Przemyślu.
fot. Mariusz Godos
Od 28 maja br. przemyscy strażnicy miejscy rozpoczęli ściąganie wraków z ulicy Czarnieckiego w Przemyślu.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
7 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Skorpion 83.31.124.245 06.06.2020

Drzewiej były to koszary 10 Dywizjonu Żandarmerii Wojskowej, Tak zwana POMONA to skutek nowej władzy tak zwanej ludowej.

No ale jak się nie ma pomysłu co tym budynkiem zrobić, to i nie ma pieniędzy. Jak nie ma pieniędzy to może jeszcze troszkę odczekać i sprzedać jakiemuś developerowi, chyba że już coś na rzeczy jest.

Moi znajomi  w Polsce i nie tylko pytają ... co z tym Przemyślem ...

Odpowiadam, chcący rządzić miastem nie dorośli mentalnie do zarządzania mieniem, pieniędzmi i personelem. dzieje się to od wielu lat, a dzisiaj są skutki. Energiczni z pomysłami wyjechali, a tak zwani "przemyślacy" tasują się na stanowiskach i patrzą skąd i jak oraz od kogo wyrwać kasę dla siebie. Nie w głowach, ale w "żopach" się poprzewracało. Boli, w porównaniu do zacnej przeszłości miasta, dzisiaj nie ma ani porządnego hotelu ani porządnego burdelu. ot i co.

user
Asdf 37.47.110.155 06.06.2020

Przemyśl umiera na naszych oczach.

user
Heniek 81.161.192.163 06.06.2020

Pustostany na ulicy Mariackiej nie lepsze  tylko kręcić filmy o powstaniu   

user
Radical News 94.40.75.201 06.06.2020

W pierwszej kolejności należałoby napisać, że doszło tam ( Na ul. Czarneckiego!) do jednej z  największych bezmyślnej i bestialskiej eksterminacji drzew w całej historii miasta !!!Kilkadziesiąt zdrowych, pięknych i dorodnych drzew poszło pod topór. Totalna katastrofa i tragedia !!!


DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? EKOLOGIA.PL


Gdzie są tam nowe nasadzenia, zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, w miejsce tego wyciętego drzewostanu ?!?


YOUTUBE.COM - DRZEWO ZA DRZEWO - 90 SEK.

user
Radical News 94.40.75.201 22:12:06 06-06-2020

Coraz mniej drzew i innej zieleni z trawą i krzewami na czele !!! Tak więc smog będzie dobierał się do naszych płuc z coraz to większą zaciekłością w sposób miażdżąco - bezwzględny. Takie są skutki ludzkiej głupoty i chciwości etc.


SMOG ZABIJA POLAKÓW. DLACZEGO JEST NIEBEZPIECZNY? - MEDONET.PL


DRZEWA I KRZEWY - SPOSÓB NA WALKĘ ZE SMOGIEM - POLKI.PL

user
Z siecie 81.161.192.166 07:46:09 07-06-2020

Nerwowy kalafior

 

Będąc młodą lekarką w czasie, kiedy ludzie stracili twarze, w mieście upadłej twierdzy, tuż przy wschodniej bramie zjednoczonej Europy, przez którą wpływają do kraju hektolitry spirytusu odkażającego, puknął w mój punkt dostępu sieciowego przychodni raz pacjent o wyglądzie fakira i z marszu wyrzekł tajemnicze słowa „Pani doktór, co ma pani do kalafiorów?”. Sięgnęłam do mojej wiedzy ukrytej w medycznych komnatach, lecz niczego nie znalazłam poza przepisem na maseczką kalafiorową na obrzęk ust po botoksie. Pacjent nie wyglądał medycznie zbyt zdrowo, usta miał spierzchnięte i obrzęki pod oczami, więc dedukując, nie był on na pewno zainteresowany maseczką kalafiorową. Kierując się lekarskim nosem zmuszona byłam zadać pacjentowi pytanie „A czemuż to pacjent pyta o jakieś kalafiory, wszak to niczemu niewinne warzywo, smaczne i zdrowe? A jak się je obtoczy w jajeczku to smakuje lepiej niż schaboszczak”. Na me słowa pacjent nagle zbladł, zrobił srogą minę i wykrzyknął ze złością „Pani doktór tym razem przesadziła pani na dobre. Jak można kalafiory obtaczać w jajku, wszak jaja kurze są śmiercionośne dla człowieka. A poza tym jak można zmuszać kury do ich znoszenia, wszak one się przy tym bardzo męczą, dla nich to dramat.” Uff, od czasu gdy miałam pacjenta, który twierdził, że dojenie krów jest równoznaczne z molestowaniem seksualnym i trąci zoofilią, spotkałam się z kolejnym zwierzolubem, który tym razem zhumanizował kury. Medycyna w takich przypadkach jest bezsilna, i żeby odwrócić uwagę od tematyki, która nie mieści się w „pale”, jak mówią policjanci, zadałam pacjentowi pytanie „Czemuż to pacjent ma taki marny wygląd? Te usta, podkowy … miałam powiedzieć ‘końskie’, ale ugryzłam się w język i dodałam … pod oczami. Ma pan jakiś problem?”. „Pani doktór, jestem zdrowy jak kokos, bo jestem weganinem, a wiadomo od połowy XX wieku, że tacy jak ja nie mogą chorować po rzodkiewce i brukwi popijanej wodą Zuber.” Mimo zapewnień o zdrowotności cielesnej, nie uwierzyłam pacjentowi, bo skąd u niego ten wybuch nerwów? Wszak jedząc rośliny, w tym buraki, człowiecza natura przeistacza się w ciepłą, cierpliwą i spokojną. Czyżby jakiś producent żywności sprzedając mu kotlety sojowe zapomniał na etykietce produktu dodać „Może zawierać białko zwierzęce, wieprzowe i drobiowe …”, a nasz chłopina ufając bezkrytycznie producentowi, wtranżolił kotlety z kawałkami kurczaka na obiad i stąd ta nerwowość. Trudno było mi uwierzyć, żeby pacjent nie wzmacniał się witaminą B12 wytworzoną przez genetycznie zmodyfikowanego mutanta - bakterię o nazwie Pseudomonas denitrificans, której produkcja pokrywa 80 % światowego zapotrzebowania na tę witaminę. Już miałam go o to zapytać, ale  wstrzymałam się z medycznym pytaniem, a nuż w jego mniemaniu bakteria to zwierzę, a od wytworów zwierzęcych pacjenci wege stronią, by nie skalać swego ciała i ducha. Załamałby się mój pacjent psychowegańsko i musiałabym go skierować do psychologa od spraw warzywniczych. Dalej drążyłam temat w swoich tunelach neuronowych. I przyszła mi myśl, że może pacjent po urodzeniu był karmiony mlekiem matki, i ono wyrządziło mu nie do naprawienia szkody neurologiczne? Niech się jednak martwią tym medyczne umysły na wyższych fotelach ginekologicznych. Zaleciłam pacjentowi wizytę u okulisty, jak otrzyma okulary, to może przynajmniej nie pomyli kotletów sojowych z tymi z zawartością zwierzęcego białka.

Coraz trudniejsze sprawy wpływają do mojej przychodni i zaprzątają mój medyczny umysł a moje młode gibkie ciało wciąż czeka na androgeniczne bioprądy. 

user
Radical News 94.40.75.201 06.06.2020

Jeśli chodzi o te sporych rozmiarów krzewy bzu czarnego, no to właśnie o to tutaj chodzi !!! Cóż można mieć przeciwko temu ?!? Może tylko żeby tego było jeszcze więcej. Czego bym sobie i innym życzył.


CZARNY BEZ - WŁASCIWOŚCI LECZNICZE I ZASTOSOWANIE W KOSMETYCE - PORADNIKZDROWIE.PL

nr 28/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium