Życie Podkarpackie nr 27/2020 Życie Podkarpackie nr 27/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 193/2020, Sobota 11 lipca 2020 r., Olgi i Pelagii
Opublikowano
Jarosław
W Jarosławiu wariat siekierą odciął mężczyźnie głowę
Leon Szyja trzymał w prawej ręce zbroczonej krwią tornister wojskowy. Ludzie na ulicy z przerażeniem ujrzeli, że sączy się z niego krew, spływająca kroplami na chodnik i tworząca sznur drobnych czerwonych śladów. Wszyscy zrozumieli, że stało się coś strasznego. Nikt jednak nie miał odwagi przystąpić do wariata. Zatrzymał go dopiero przechodzący posterunkowy. Obłąkany zachował się nadspodziewanie spokojnie. Mało tego, z radosnym błyskiem w oczach oświadczył, że ma głowę łajdaka. Kiedy policjant odebrał mu plecak i otworzył, ujrzał coś niesamowitego – odciętą głowę starszego mężczyzny, zbroczoną krwawą posoką.
Morderca Leon Szyja i ucięta głowa Adama Knappa.
Morderca Leon Szyja i ucięta głowa Adama Knappa.

Cały Jarosław był wstrząśnięty tą straszną zbrodnią, która nigdy wcześniej nie miała miejsca. Pisały o tym niemal wszystkie gazety w woj. lwowskim. 27-letni Leon Szyja, zamieszkały przy ul. Farnej, był znany mieszkańcom od wielu lat. Codziennie systematycznie przechadzał się nerwowo i pośpiesznie ulicami miasta i rzucał głową w lewo i prawo, jakby kogoś szukał. W slangu miejskim nazywano go szajbą i był często pośmiewiskiem gawiedzi. Ludzie przyzwyczaili się do jego widoku, dlatego nikt nie zwróciłby szczególnej uwagi na jego osobę. Jednak 3 lutego 1929 roku, około godziny czwartej po południu, szedł z małym plecakiem wojskowym, z którego sączyła się krew. Jedni patrzyli na to z wielkim zaciekawieniem, inni z przerażeniem krzyczeli na wariata, żeby otworzył plecak. Wtedy sprawą zainteresował się policjant.

Kolejne przerażające odkrycie

Pomylonego odprowadzono na policję i jednocześnie wysłano dwóch posterunkowych do domu przy ul. Farnej, gdzie mieszkał. Weszli do sieni i zobaczyli nieco uchylone drzwi, z którymi znajdowała się schludnie urządzona mała kuchnia. Tam zastano rodzinę Szyi , która na wiadomość o tym strasznym wydarzeniu, wpadła w popłoch. Od razu wskazała ona, że ofiarą ich syna musiał paść Adam Knapp – robotnik kolejowy, zamieszkały w tej samej kamienicy, w której od dawna zabójca żył z nim w wielkiej niezgodzie. Policjanci weszli do pokoju i przeżyli szok. Zobaczyli widok mrożący krew w żyłach. Na podłodze, w pozycji klęczącej, leżał bez głowy trup mężczyzny. Rozpoznano w nim Adama Knappa. Podłoga w pobliżu zwłok była obficie zalana krwią. Obok nich leżała zakrwawiona siekiera – narzędzie zbrodni.

Zaskoczenie

Oprócz trupa zauważono również w pobliżu stołu leżące na podłodze bezwładne ciało 12-letniej Emilii Kałamarz. Początkowo przypuszczano, że i ona również padła ofiarą mordu, lecz niebawem stwierdzono, że dziecko popadło tylko w omdlenie. Wyniesiono ją szybko do innego pomieszczenia. Tam odzyskała przytomność. Przez chwilę dziewczynka była kompletnie oszołomiona, a potem zaczęła łkać spazmatycznie. Po jakimś czasie mogła już opowiedzieć na swój sposób przebieg tragicznego wydarzenia, w czym pomagali jej inni domownicy.

Motywy zbrodni

Adam Knapp miał na wychowaniu 12-letnią pasierbicę Emilię Kałamarz. Obłąkany od dłuższego czasu napastował to dziecko w celach erotycznych. Wiele razy udało się jej uciec od pedofila. Pewnego razu – jak zeznała rodzina Szyi –  rozległ się w korytarzu krzyk dziewczynki, która chciała się uwolnić z rąk ich syna. Wtedy z mieszkania wypadł ojczym i laską dotkliwie obił zboczeńca. Wprawdzie napastnik od tej pory przestał uganiać się za dzieckiem, ale mocno znienawidził Knappa, a przy tym ustawicznie się mu odgrażał.

Relacja świadka

Było po godzinie trzeciej po południu, kiedy Emila dała ojczymowi obiad. Kiedy zjadł, zaczął wybierać popiół z zatkanego z pieca, przez co źle ogrzewał. W tym czasie pasierbica była zajęta w kuchni myciem naczyń. Nagle do mieszkania wpadł z siekierą Szyja. Początkowo myślała, że chce ją zabić. Ten, nic nie mówiąc, wbiegł do pokoju. Dziewczyna podążyła za nim. Widząc, że wariat zamierza się na ojczyma, próbowała go powstrzymać, lecz Szyja odtrącił ją, po czym silnym zamachem siekiery odciął Knappowi głowę. Co się działo dalej, nie pamiętała, bo natychmiast zemdlała. Jak się potem okazało, Szyja zapakował głowę do starego tornistra z paskami, będącego własnością zabitego i wyszedł na ulicę.

Finał

Przesłuchany na policji morderca oznajmił, że czynu tego nie żałuje, gdyż już wcześniej nosił się z zamiarem zamordowania Knappa. Kiedy to uczynił, popadł – jak się dumnie wyraził – w samozadowolenie. Szyję odtransportować chciano do zakładu psychiatrycznego w Kulparkowie (dzielnica Lwowa), lecz jego dyrekcja, obawiając się o bezpieczeństwo własnych pacjentów, stanowczo odmówiła jego przyjęcia. Nie wiadomo, jakie były dalsze losy wariata z Jarosławia. Jednak nie ulega wątpliwości, że został odosobniony w jakimś innym zakładzie psychiatrycznym, gdzie spędził resztę swego żywota („Gazeta Poranna” 1929, nr 8762). 

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Natalia 46.134.33.178 31.05.2020

"Ujrzał coś niesamowitego" - kto to redagował?!

user
Ja 155.133.92.19 08:18:02 01-06-2020

Dokładnie. 

user
qwerty 31.128.22.164 01.06.2020

Premium?? Za takie badziewie proponujecie opłatę? Chyba czytelnikom powinniście płacić, choćby za to, że ktokolwiek tu kliknął..Czy ktokolwiek przeczytał to coś przed wysłaniem na stronę?

user
asdf 37.47.102.228 03.06.2020

Dziś by dostał 3 lata a po 2 wyszedł za dobre sprawowanie

nr 27/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium