Życie Podkarpackie nr 13/2020 Życie Podkarpackie nr 13/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 93/2020, Czwartek 2 kwietnia 2020 r., Franciszka i Władysława
Opublikowano
E-sport odporny na koronawirusa? Nie do końca, ale jest szansa na „szczepionkę”
Koronawirus a e-sport? Wydawałoby się, że akurat rozgrywek w grach komputerowych nie dotknie paraliż, a straty finansowe nie będą ogromne. To tylko pozory, bo zawody w e-sporcie niemal niczym się nie różnią od innych wydarzeń rozgrywanych w halach. Ba, najważniejsze turnieje nierzadko mają zdecydowanie większą publiczność niż niejeden mecz koszykarski czy siatkarski. Zawody e-sportowe coraz częściej rozgrywa się w bardzo prestiżowych miejscach.

O e-sporcie pamiętają też bukmacherzy. Również w Polsce, bo według informacji przekazywanych przez firmy bukmacherskie polski typer coraz chętniej obstawia e-sport i znajduje się on już w dziesiątce najczęściej wybieranych na kuponach bukmacherskich. Kod promocyjny od LVBet dla nowych graczy zwiększa bonusy powitalne, a dzięki temu można z mniejszym ryzykiem zapoznać się z jedną z najciekawszych ofert bukmacherskich na e-sport w Polsce.

Koronawirus zahamował e-sport

Coraz większa popularność e-sportu w pewnym sensie przełożyła się też na kłopoty branży związane z koronawirusem. Polski przykład? Spodek i Intel Extreme Masters, czyli  mistrzostwa świata w grach komputerowych. W 2019 roku katowicką halę odwiedziło około 170 tysięcy fanów e-sportu. Dlatego ktoś - kto myślał, że e-sport oglądają tylko grupki pasjonatów podczas transmisji online, a gracze siedzą zamknięci w swoich domowych pokojach – widzi jak bardzo mocno pomylił się z szacowaniem skali popularności e-sportu.

Tegoroczny katowicki turniej został jednak… zamknięty dla widzów. Rozgrywane pod koniec lutego zawody były jedną z pierwszych „ofiar” koronawirusa, bo wojewoda śląski zamknął imprezę dla publiczności.

Dzieje się tak nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Pierwszym krajem, który dotknął wręcz paraliż rozgrywek e-sportowych, były oczywiście Chiny. Państwo Środka jak i cała Azja jest miejscem, gdzie e-sport jest szczególnie popularny, a z drugiej strony doskonale wiemy, gdzie rozpoczęła się światowa pandemia.  Odwoływane, przekładane lub rozgrywane bez publiczności były m.in. malezyjskie finały WESG 2019, PUBG Global Series w Berlinie, LCK i PCS 2020 Spring czy MSI 2020, a ta lista na pewno będzie się wydłużać. 

Traci e-sport, tracą bukmacherzy

Trudno oszacować straty w e-sporcie spowodowane koronawirusem, ale jedno jest pewne - nie są one małe. Czy to jednak oznacza, że bukmacherzy też zostali pozbawieni kolejnej szansy na zarobek, a typerzy mogą zrobić sobie dłuższą przerwę od prób przechytrzenia „buków”?  Przecież kolejne imprezy piłkarskie, koszykarskie czy turnieje tenisowe są odwoływanie ze względu na zagrożenie koronawirusem. Nie da się ukryć, że to spory problem dla bukmacherów, bo im mniej rozgrywek, tym szansa na zainteresowanie graczy ofertą mniejsza. Jednak okazuje się, że e-sport może być ratunkiem w czasach zarazy.

E-sport otrząśnie się szybciej? Jest szansa!

Oczywiście zagrożenie koronawirusem nadal jest bardzo poważne i nie należy go bagatelizować. 

Specyfika rozgrywek e-sportowych jest jednak taka, że znacznie szybciej można spodziewać się powrotu do rozgrywania turniejów i lig w różnych grach komputerowych, niż liczyć na powrót piłkarzy czy tenisistów. 

Nie ma mowy o dużych wydarzeniach, z publiką na trybunach i całą otoczką związaną z turniejami e-sportowymi. O tym możemy zapomnieć na długie tygodnie i choć na pewno osłabi to zainteresowanie i na pewno przyniesie spore straty, to jednak turnieje będą organizowane. W dużo bardziej kontrolowanych warunkach. Przecież zawodnicy czy drużyny bardzo często nie muszą nawet siedzieć obok siebie, żeby rywalizować. To zdecydowanie ułatwia rozgrywanie turniejów.

Przykład? Wiosenne finały LEC, które miały odbyć się w Budapeszcie najprawdopodobniej zostaną przeniesione do Berlina, żeby w tamtejszym studiu rozegrać turniej bez udziału publiczności. Co więcej, coraz głośniej o tym, że i w Chinach w najbliższym czasie zostaną wznowione rozgrywki.

Wiele imprez będzie oczywiście rozgrywanych w „domowych pieleszach” i poszczególne drużyny będą stacjonowały w pokojach gier czy na bootcampach. Turnieje będą rozgrywane na specjalnie do tego przygotowanych serwerach, a widzowie będą mogli śledzić transmisje online. Wszystko po to, żeby maksymalnie zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa, a zarazem w bezpieczny sposób dla graczy, uratować terminarz turniejów i nie wprowadzać większego chaosu. I co pewnie nie mniej ważne, daje szansę na dodatkowe emocje dla kibiców, którzy powinni pozostać w domach. 
nr 13/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium